Jak osiągnąć satysfakcję z dawania i otrzymywania prezentów? Psycholog radzi: unikajcie 'błędu obdarowującego'

Dlaczego dajemy prezenty, których nigdy nie chcielibyśmy sami dostać? Powód jest prosty. Chodzi o jeden, bardzo istotny błąd, który sprawia, że świąteczny upominek często jest nietrafiony. Jesteśmy winni sami sobie.
1 'Trafienie' z prezentem to nie lada wyzwanie. 'Trafienie' z prezentem to nie lada wyzwanie. fot. David Goehring, CC BY 2.0

Nie podoba ci się? To twoja wina!

Zakup odpowiedniego prezentu to nie lada wyzwanie, które przysparza dużo stresu. I chociaż winą za nietrafiony upominek teoretycznie leży po stornie obdarowującego, to ewentualne niezadowolenie kierowane jest... do adresata prezentu, od którego oczekuje się natychmiastowego zachwytu. To błąd. Potwierdzają to wyniki analizy zespołu psychologów, opublikowanej na łamach Current Directions in Psychological Science.

2 Efekt 'wow' Efekt 'wow' fot. Flickr/ Denise Tanton, CC BY 2.0

Efekt "WOW"

Okazuje się, że za kupno nietrafionego prezentu odpowiedzialny jest sam kupujący. Powód? Osoba dająca prezent za bardzo skupia się na momencie dawania, rozpakowywania i pierwszym wrażeniu osoby obdarowywanej. Mało tego, oczekuje od niej natychmiastowej reakcji 'wow' i spontanicznej radości. Brak pozytywnej reakcji odbierany jest jako dowód na to, że prezent jest chybiony, co w wielu przypadkach jest nieuzasadnione. W efekcie dający, chcąc uchronić się przed prezentowym fiasko, na siłę szuka superprezentów, które mają zapewnić wybuch radości od momentu rozpakowania. Według psycholożki Darii Abramczyk z Parku Psychologii, właśnie tu zaczynają się schody, które prowadzą do nieporozumień. Oto przykłady.

3 Nietrafiony prezent. Nietrafiony prezent. fot. Flickr/ asenat29, CC BY 2.0

A tak się starałem

Błędnym jest przeświadczenie, że im więcej włożymy czasu i wysiłku w kupienie prezentu, tym większy efekt wow wywołamy u obdarowywanej osoby. Trzeba pamiętać, że otrzymujący prezent, przynajmniej na początku, nie jest w stanie ocenić naszego trudu i poświęcenia, ponieważ nie "widać ich" w momencie rozpakowywania prezentu.

4 Im większy, tym lepszy Im większy, tym lepszy fot. Flickr/ Wendy Harman, CC BY 2.0

Im większy, tym lepszy

Obdarowujący częściej dają przedmioty duże, zwracające uwagę. Dzięki temu łatwiej im obserwować reakcję osoby obdarowywanej podczas rozpakowywania prezentu. Tymczasem dla obdarowywanego wielkość prezentu może być w ogóle nieistotna. Jako przykład Daria Abramowicz podaje kwiaty. Dający uważa, że im większy bukiet kupi, tym większe wrażenie wywrze na odbiorcy.

Tymczasem osoba, która kwiaty otrzymuje, chciałaby cieszyć się nimi jak najdłużej. Wobec czego częściej bardziej cieszy się z kwiatów, które rozkwitają. Może to być niewielki bukiecik świeżych kwiatów.
5 Uszczęśliwić na siłę. Uszczęśliwić na siłę. fot. Jason Bachman, CC BY-ND 2.0

Uszczęśliwić na siłę

Każdy z nas ma swój wymarzony prezent. Pomimo tego, często chcemy sprawić komuś niespodziankę na siłę. Wszystko po to, żeby uzyskać jeszcze większy efekt zaskoczenia. W rezultacie obdarowywany zamiast spodziewanej radości może czuć rozczarowanie.

6 Trafiony prezent wcale nie musi być drogi. Trafiony prezent wcale nie musi być drogi. Fot. Flickr/ Emeric Perilhou, CC BY-ND 2.0

Im drożej, tym lepiej

Droższe nie znaczy lepsze. Kupując prezenty, często kierujemy się ceną i wybieramy kosztowne upominki. Warto zadać sobie pytanie, czy dzięki temu radość z otrzymanej rzeczy i wdzięczność będą większe? Pamiętajmy, że przy wyborze prezentów powinniśmy się kierować nie ceną, ale przede wszystkim potrzebą czy gustem obdarowywanej osoby.

7 Nietrafiony prezent. Nietrafiony prezent. fot. Flickr/ brownpau, CC BY 2.0

Jak łyse konie

Często lubimy dawać prezenty, które pokazują, jak dobrze znamy daną osobę. W efekcie kupujemy np. ubrania albo perfumy. To bardzo ryzykowne - przekonuje Abramowicz, bo taki prezent często jest nietrafiony. Dużo lepszym pomysłem, jest podarować np. bon prezentowy, który zostanie wymieniony zgodnie z gustami i potrzebami. I kończy:

Pamiętajmy o tym, że lubimy różne rzeczy i w różny sposób okazujemy emocje. Wybierajmy prezenty zgodnie z jego upodobaniami osoby obdarowywanej, a nie w oparciu o to, co podoba się nam - obdarowującym.

Więcej porad specjalistów z zakresu psychologii dotyczącej zagadnień życia codziennego znajdziecie na Park Psychologii na, Facebooku i Instagramie.  

Komentarze (4)
Jak osiągnąć satysfakcję z dawania i otrzymywania prezentów? Psycholog radzi: unikajcie 'błędu obdarowującego'
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Loginlogin

    Oceniono 6 razy 0

    Przez praktycznie caly rok nasluchuje kto i co potrzebowalby, jak mowi o danych rzeczach, czy padaja automagiczne slowa typu : "ach przydaloby sie" . Od dobrych 10 lat rok w rok wywoluje usmiech i radosc na twarzach osob obdarowanych. Mam chyba jakis dar. Niestety nie potrafie innych nauczyc jak dostrzegac potrzeby i od okolo 4-5 lat sam otrzymuje rzeczy kompletnie mi nieprzydatne przy ktorych mam wrazenie, ze byly kupowane na ostatnia chwile i na sile. Mam "obowiazek" sie z nich cieszyc, bo przeciez nie wypada krytykowac obdarowujacego. W zeszlym roku nawet juz nie pamietam co to bylo, po wyjsciu z wigilii wyrzucilem to cos do kontenera na smieci. Kto wie czy w tym roku znowu nie przyjdzie mi sie cieszyc "ze smieci", ktore ktos wypycha ze swojego domu....

  • Gość: Sandra

    Oceniono 7 razy -3

    Ja zawsze kilka tygodni do przodu zaczynam dokładniej słuchać i przyglądać się, kto czego najbardziej potrzebuje. Tak udało mi się przyobserwować, że mama ciągle narzeka na stary, zniszczony portfel. Dlatego zamówiłam w Primamodzie nowy: czarny skórzany. Jest bardzo praktyczny, ma wiele przydatnych przegródek. Jestem pewna, że mama będzie zachwycona.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX