Gdy do siłowni nie po drodze

Nie każdy musi lubić zbiorowe pocenie się w klubie fitness. Każdy powód niechęci jest dobry i zrozumiały. Na szczęście istnieją zamienniki, które pozwolą zachować sprawne ciało bez uczęszczania do siłowni. Oto nasza sportowa czwórka.

Jeśli po prostu nie masz czasu na siłownię

Wiadomo, że aktywność ruchowa pochłania wiele czasu. Najpierw trzeba się przedrzeć w korkach do klubu fitness. Następnie w nim chwilę poćwiczyć. Trenerzy mówią, że minimum 45 minut, naukowcy dodają, że dopiero po tym czasie organizm zaczyna spalać tłuszcz. Jeśli siłownia jest niewielka, a na dodatek cieszy się popularnością, będziesz musiała swoje wystać w kolejce do bieżni, rowerka i innych narzędzi tortur. Potem jeszcze prysznic, powrót do domu i robią się trzy godziny wyjęte z życiorysu. Jeśli nie masz czasu na sport, to trzech godzin pewnie też nie znajdziesz. Na szczęście można zrobić coś dla siebie przy okazji wykonywania innych czynności. Jak? Odstaw windę i ruchome schody, zamiast tego używaj tradycyjnych schodów, nawet jeśli mieszkasz na piątym piętrze (alternatywa dla steppera). Wzmocnisz mięśnie nóg, poprawisz kondycję, z czasem pozbędziesz się zadyszki. Bardzo dobrze zdrowiu, ciału i formie fizycznej służą spacery. Oczywiście w codziennym życiu nie mamy zbyt wielu okazji do maszerowania. Okazję można jednak stworzyć ? wysiadając np. przystanek wcześniej, czy zamiast jeździć nawet na małe dystanse samochodem, dać się ponieść stopom. Za aktywność fizyczną możemy także uznać czynności porządkowe ? sprzątanie, mycie okien. Mają one także inną zaletę ? ład i czystość w mieszkaniu.

Jeśli unikasz siłowni, bo nie lubisz zamkniętych pomieszczeń

Taka wymówka jest bardzo sprytna, ale daje ogromne spektrum sportowych alternatyw! Na świeżym powietrzu, czyli otwartej przestrzeni, można do woli jeździć na rowerze, uprawiać nordic walking (czas stawić czoła stereotypowi, że to sport tylko dla seniorów), biegać, dziarsko maszerować. Bieganie to głębsza filozofia ? wymaga przygotowania i zapoznania się z podstawowymi zaleceniami ? zwłaszcza jeśli chcemy do tematu podejść długofalowo i profesjonalnie (żeby nie zakwasić mięśni, nie mieć kolki, nie nabawić się kontuzji, nie przeziębić się, nie paść z przemęczenia). Wstępem do wiosennego joggingu mogą być marszobiegi. Nie są tak intensywne i męczące. Szalejąc na dworze pamiętaj o odpowiednio dobranym ubraniu (bielizna termiczna, kurtki, spodnie i bluzy wyprodukowane w technologii kosmicznej). A kiedy spadnie śnieg, pomyśl o naszym nowym narodowym sporcie zimowym, czyli biegówkach rozpropagowanych przez Justynę Kowalczyk.

Jeśli nie lubisz siłowni i zajęć na fitnessie

To mocny argument. Brak pozytywnych uczuć, z góry skazuję tę formę aktywności na niepowodzenie. Na pewno jest jakiś sport, którego uprawianie sprawia Ci przyjemność. Jazda konna? Joga? Kręgle? A może taniec? Najpierw musisz sama za sobą dojść do sportowego porozumienia. Później zorientować się, czy gdzieś w Twojej okolicy możesz się aktywnie zrealizować. Mobilizacja nie będzie potrzebna, skoro wybrany sport będzie źródłem radości. Coraz więcej kobiet szaleje na kursach salsy. Zazwyczaj po zajęciach można się spotykać podczas wieczorków salsy w różnych klubach. W Warszawie jest ich tyle, że możliwe są codzienne tańce i spotkania.

Siłownia i cała ta otoczka śmieszą Cię

Radość to podstawa! Jeśli jednak nie odpowiadają Ci ?doładowani? kolesie i dziewczęta w typie solaris, to rozumiemy i akceptujemy. Wniosek z tego, że nie jesteś przeciwna ćwiczeniom, sportowi, zamkniętym pomieszczeniom i dysponujesz czasem, który możesz przeznaczyć na ruch. Wszystkie te wymagania spełni osobisty trener z DVD z ćwiczeniami albo wirtualny instruktor np. z platformy Wii Fit. Pamiętacie czasy, kiedy Cindy Crawford ćwiczyła specjalnie dla nas z hantlami? Te chwile mogą powrócić. Zalety? Ćwiczysz kiedy chcesz, nie musisz wychodzić z domu, ani integrować się z obcym elementem.

Więcej o:
Komentarze (2)
Gdy do siłowni nie po drodze
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: bra

    0

    nie zapominajmy o odpowiednio dopasowanym biustonoszu sportowym! polecam obejrzeć o tym krótki filmik
    https://www.youtube.com/watch?v=bQNj09E4QBA&feature=plcp

  • slawixo

    0

    Zgadzam się,że na brak aktywności nie ma wymówki.Trzeba tylko ją dopasować do swojego trybu życia,czasu,upodobań,finansów,kondycji,tuszy,temperamentu itp.Rower,czy bieganie to jedne z przyjemniejszych form aktywności poza siłownią,no i basen.A w domu też można się napocić,o ile nikt nam nie marudzi nad głową-aktywnyrelax.blogspot.com

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX