Sekrety urody Koreanek

Koreanki są bardzo wymagające w kwestii urody i pielęgnacji skóry. Zachowują młody wygląd znacznie dłużej niż Europejki. Znamy ich sekret!
Beautikon.com Beautikon.com Beautikon.com

Rytuał pielęgnacyjny

Tak, istnieje cały rytuał pielęgnacji, ale nie przestrasz się bo jest bardzo prosty i, co najważniejsze, bardzo efektywny!

Podstawą rytuału jest odpowiednie nakładanie kilku warstw odpowiednich kosmetyków, które mają pielęgnować skórę i chronić przed czynnikami zewnętrznymi.

Najpierw musimy oczyścić skórę, żeby była gotowa na wchłanianie cennych wartości odżywczych poszczególnych kosmetyków. Na poranek najlepsza będzie pianka. Według Koreanek żele do twarzy są zbyt intensywne i wysuszają skórę. Wieczorem sięgnij po dwuetapowe oczyszczenie. Najpierw zmywamy twarz olejem (np. arganowym, kokosowym), a dopiero później pianką. 2-3 razy w tygodniu robimy peeling i nakładamy maskę o różnym działaniu. Mogą to być maski nawilżające, rozświetlające, odżywcze lub przeciwzmarszczkowe, które znajdziesz w każdej drogerii.

Po dokładnym oczyszczeniu skóry, rano i wieczorem, Koreanki stosują tonik. Odpowiednio dobrany tonik ureguluje pH skóry, zminimalizuje podrażnienia, które mogą być przyczyną trądziku i niedoskonałości skóry. Tonik bardzo pomaga wchłanianiu się kosmetyków. Jeśli nałożymy krem na oczyszczoną skórę, zwilżoną tonikiem, jego składniki wchłoną się lepiej i dotrą głębiej. Dlatego następnym krokiem jest nałożenie serum.

- W Polsce wciąż pokutuje myślenie, że serum przeznaczone jest dla dojrzałej cery. Koreańskie sera mają jednak nie tylko właściwości przeciwzmarszczkowe, ale także nawilżające, rozjaśniające czy kontrolujące wydzielanie sebum. W Azji Wschodniej popularna jest kategoria tzw. kosmetyków przeciwstarzeniowych (prewencyjnych), które używane są już przez bardzo młode kobiety - wyjaśnia Agnieszka Bauer z beauticon.com, sklepu z oryginalnymi kosmetykami koreańskimi.

Po serum Koreanki nakładają emulsję - lekki krem o wodnistej konsystencji, w którego skład wchodzi zwykle kwas hialuronowy i wyciągi z ziół. Emulsja ta jest bazą dla najważniejszej warstwy - kremu pielęgnacyjnego i kremu pod oczy. Ważny jest dobór odpowiedniego kremu do typu skóry. Poproś kosmetyczkę, aby określiła twój typ skóry, pamiętaj że wraz z wiekiem może on się zmienić.

W ciągu dnia Koreanki używają kremu lekkiego o działaniu nawilżającym. Na noc nakładają kosmetyk o mocniejszym działaniu - odżywczym lub przeciwstarzeniowym.

Ostatnim etapem jest nałożenie kremu BB lub CC, bogatego w substancje odżywcze i nawilżające.

Rytuał obejmuje kilka etapów i różne rodzaje kosmetyków. Jednak może warto w nie zainwestować, aby mieć skórę taką jak Koreanki, które uchodzą za jedne z najbardziej zadbanych kobiet na świecie.

Beautikon.com Beautikon.com Beautikon.com

5 sekretów Koreanek

1. Pielęgnacja

Rynek koreański zdominowany jest kosmetykami pielęgnacyjnymi. Koreanki dbają o skórę dużo częściej i dlatego nie muszą maskować niedoskonałości. Używają nawet do 18 kremów do pielęgnacji twarzy! W Europie jest odwrotnie. Znacznie więcej pieniędzy wydajemy na kosmetyki do makijażu.

2. Oczyszczanie olejami

W drogeriach w Korei możemy mieć trudności ze znalezieniem mleczka do demakijażu. Według Koreanek proces demakijażu jest niezwykle ważny. Tłuszcz zwalczają tłuszczem, a więc najpierw zmywają makijaż olejkami, a dopiero później delikatną pianką do twarzy. Dzięki temu dwuetapowemu demakijażowi dokładnie oczyszczają pory i odkażają skórę.

3. Masaż

Azjatki przykładają również wagę do nakładania poszczególnych kosmetyków. Wklepują każdy z nich wykonując masaż twarzy. Popularne są też ćwiczenia mające uelastycznić skórę. Przykładem jest głośne mówienie 10 razy pod rząd "ma me mi mo mu" i ochlapywanie twarzy na przemian zimną i gorącą wodą, co ma poprawić krążenie krwi.

4. Walka ze słońcem

Słońce jest wrogiem numer jeden Azjatek. Opalanie i chodzenie do solarium jest dla nich nie do pomyślenia. Promieniowanie słoneczne przyspiesza starzenie się skóry, powoduje alergie i zaburzenia pigmentacji, czyli pojawianie się plam i przebarwień.

- Koreanki bardzo serio traktują ochronę przeciwsłoneczną - używają codziennie kremów z bardzo wysokimi filtrami UVA/UVB, a latem chodzą po ulicach z parasolkami chroniącymi je przed słońcem - wyjaśnia Agnieszka Bauer.

5. Zbawienna herbata

Koreańczycy są jednym z najszczuplejszych narodów świata. Ich dieta bogata jest w ryby, owoce morze, wysokobiałkowe mięso i warzywa (najczęściej piklowane). Zdrowa dieta ma zbawienny wpływ nie tylko na ich figurę, ale także na cerę.

Koreanki piją bardzo dużo wody i zielonej herbaty, co wpływa na poziom nawilżenia skóry od wewnątrz. Popularne są herbaty z liści persymony, kaki, humry oraz herbata z jagód goji.

shutterstock shutterstock shutterstock

Kosmetyki

Koreański rynek kosmetyczny uchodzi za najbardziej innowacyjny na świecie. Producenci kosmetyków wciąż inwestują w badania nad nowymi składnikami aktywnymi oraz eksperymentują ze składnikami występującymi w naturze. Jakimi?

Śluz ze ślimaka to hit kosmetyczny ostatnich lat w Azji. Historia wprowadzenia tego składnika do kosmetyków zapoczątkowała się z Chile. W latach 80. ubiegłego wieku rodzina hodowców ślimaków zauważyła, że ich skóra na rękach była wyjątkowo miękka i delikatna, a otarcia i rany goiły się zdecydowanie szybciej w porównaniu do innych części ciała.

Ślimaki bez uszczerbku dla swojego ciała poruszają się po ostrych kamieniach. Zawdzięczają to mucynie zawartej w ich śluzie. Badania potwierdziły, że wyciąg ze śluzu ślimaka posiada właściwości leczenia i szybkiej regeneracji skóry. Śluz ślimaka daje widoczne efekty w leczeniu chorób skóry (trądziku, rozszerzonych porów, zaskórników, przebarwień, blizn oraz zapobiega starzeniu się skóry).

IT'S SKIN Prestige Creme D'Escargot ze śluzem ślimaka/BeautikonIT'S SKIN Prestige Creme D'Escargot ze śluzem ślimaka/beautikon.com

Jad żmii ma silne działanie rozkurczające. Działa jak Botox - rozluźnia i hamuje skurcze mięśniowe zapobiegając powstawaniu i pogłębianiu się zmarszczek. Regularne stosowanie powoduje spłycenie zmarszczek mimicznych bez obawy, że w końcu kosmetyk przestanie działać efektywnie. Fankami produktów oprócz Koreanek są także Hollywoodzkie gwiazdy m.in. Victoria Beckham, Kate Moss czy Cheryl Cole.

IT'S SKIN Prestige SYN-AKE AGE-TOX z z wyciągiem z jadu węża/beautikon.comIT'S SKIN Prestige SYN-AKE AGE-TOX z z wyciągiem z jadu węża/beautikon.com

Jad pszczeli znany jest od lat dzięki swoim leczniczym właściwościom, ale dopiero od kilku lat wykorzystywany jest jako składnik kosmetyków, pomagając zachować młody wygląd. Stymuluje syntezę kolagenu i elastyny, dzięki czemu napina i ujędrnia skórę oraz pomaga zachować jej sprężystość. Za Koreańskim zwyczajem, jad pszczeli stosują m.in. Gwyneth Paltrow, Michele Pfeiffer, s Kate Middleton zdecydowała się na zabieg zawierający ten składnik tuż przed swoim ślubem.

IT'S SKIN Power 10 z miodem i propolisem/beautikon.comIT'S SKIN Power 10 z miodem i propolisem/beautikon.com

Ptasie gniazdo w kremie. Ten składnik może nieco dziwić. Jaskółcze gniazda budowane są za pomocą bogatej w składniki odżywcze śliny samców ptaków. Ślina jaskółek jest bogata w węglowodany, aminokwasy, wapń, magnez, potas i żelazo, dlatego zwalcza objawy starzenia się komórek.

IT'S SKIN B.N. Cream z ekstraktem z gniazd jaskółczych/beautikon.comIT'S SKIN B.N. Cream z ekstraktem z gniazd jaskółczych/beautikon.com

Te składniki mogą brzmieć odrobinę egzotycznie, ale są w pełni bezpieczne i skuteczne.

beautikon
Więcej o:
Komentarze (71)
Sekrety urody Koreanek
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • hans_close

    Oceniono 568 razy 470

    Ich sekret jest prosty: RASA
    (ładna cera to specyfika ich rasy, nie pomogą na to żadne "cudowne" smary, pigułki, czy diety)

  • elle1974

    Oceniono 275 razy 233

    Nie zgadzam sie z ogolnym zalozeniem artyk. : uzywajcie duzo kosmetykow a stan waszej skory sie poprawi! Nie, wrecz przeciwnie! Od kiedy przeszlam na zwykle substancje typu oleje zamiast kupnych kremow ( z lub bez polaczenia z olejkami np rozanym czy z drzewa rozanego), hydrolaty zamiast tonikow i zwyklej wody, czasem z glinka, do mycia twarzy: jest lepiej!!! Oleje jojoba, sezamowy sa przeswietne dla mieszanej skory! Nawilzaja, prawie nie tluszcza. Arganowy, tlusty, odpreza, nawilza i zapobiega zmarchom! Olejmy koncerny sprzedajace nam marzenia w pieknych tubkach i puzdereczkach.... Szkoda kasy, zero wynikow( poza pryszczami czy sylikonowym i chwilowym wygladzeniemskory). Oleje, hydrolaty, glinki i woda... Proste, nie?

  • k.koz

    Oceniono 246 razy 232

    Szkoda, że autorka zapomniała podać źródło, z którego zerżnęła te rewelacje. To blog Azjatycki Cukier - m.in. azjatyckicukier.blogspot.com/2013/01/rob-to-jak-koreanka-o-wielowastwowym.html (dokładnie sprzed roku), azjatyckicukier.blogspot.com/2011/03/oczyszczanie-i-pielegnacja-cery-w.html (15 marca 2011!)

  • misiak-pysiak

    Oceniono 171 razy 155

    A tak naprawdę jest to perfidna reklama skelpu z kosmetykami, prawda pani Olgo?;)
    Skóry się nie myje olejkami, tylko mIESZANKĄ odpowiednich olejów z olejem rycynowym w proporcjach zależnych od typu cery (OCM). Ale łatwiej spisać bzdety włascicielki sklepu internetowego nż coś samodzielnie sklecić...

  • ami_lii

    Oceniono 116 razy 114

    Dla mnie najważniejsze było to że podkłady/kremy BB/CC z Korei są JASNE. Bladolica ma tam odcieni do wyboru do koloru (niektóre z nich były nawet za jasne!), matujące, ochronne, nawilżające - jakie tylko chcesz. Natomiast w naszych drogeriach kupno podkładu dla bladziocha to jest DRAMAT. Kość słoniowa jest pomarańczowa, porcelana jest dziwnie ciemna a najlepiej ponoć schodzą kolory "opalenizny".

  • czemublokujecie_mikonto

    Oceniono 93 razy 79

    Beznadziejna ta reklama sklepu udająca artykuł(jak zwykle:P), a do tego teksty jakby Europejczycy wiedzieli o kosmetyce, pilęgnacji tyle co wiedzą panieny z luli, pudelka czy gazety.kobieta:P Wasz poziom jest żenujący!

  • theorema

    Oceniono 72 razy 66

    właśnie, to chyba jednak geny, a przede wszystkim dieta i zatrucie środowiska. Znam mnóstwo Koreanek w Polsce, które mają fatalne cery, chłopaków koreanskich też - żadne cudo. czyli nie rasa. A rytuały -ha-ha...dokładnie wszystko to robię, a jakoś moja cera nie wygląda jak u dwuletniego dziecka. Jak zjem coś pikantnego, ale tabliczkę czekolady naraz, spędzę noc przed komputerem, zdrzemnę się w środku dnia w makijażu, czy po prostu posiedzę w klimatyzowanym pomieszczeniu - moja cera wygląda jak w opisie Magdaleny Samozwaniec w "Na ustach grzechu" - cerę miała brzoskwiniową w drobny rzucik :)

  • kantonka

    Oceniono 52 razy 32

    Bardzo ładne te Koreanki ze zdjęć :) a z własnego pobytu w Seulu wiem, że rzeczywiście przeciętne Koreanki mają znacznie zdrowszą cerę niż Europejki

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX