"To robi wrażenie, gdy przychodzi ekspert i mówi: wszystko, co wiedzieliście o pielęgnacji to ściema". Skin coach zmienia nasze nawyki

23.09.2016 09:00
Testujemy współpracę ze skin coach Bożeną Społowicz (druga od lewej).

Testujemy współpracę ze skin coach Bożeną Społowicz (druga od lewej). Fot. Archiwum redakcji

Trener pielęgnacji skóry? Naprawdę kogoś takiego potrzeba, żeby wyglądać dobrze? Ludzie nie mają na co pieniędzy wydawać? Takie komentarze z pewnością znajdziecie pod tym materiałem. Czy słusznie? Sprawdzamy, czym zajmuje się pierwsza polska skin coach i co zmieniła w naszym wyglądzie.
Komentarze (41)
"To robi wrażenie, gdy przychodzi ekspert i mówi: wszystko, co wiedzieliście o pielęgnacji to ściema". Skin coach zmienia nasze nawyki
Zaloguj się
  • asertywny76

    Oceniono 65 razy 53

    Wsparcie i motywacja do smarowania ryja?
    Czy to dotyczy osób niedorozwiniętych umysłowo?
    Zastanawia mnie czemu ma służyć nazywanie kosmetyczki coachem.

  • b.smutna

    Oceniono 52 razy 40

    bezczelna reklama pani kołczyni i polecanych przez nią kosmetyków!
    mam 36 lat i zawsze miałam problemy z cerą - dopóki... nie odstawiłam wszystkich kosmetyków! do tego zmiana diety - zero mięsa, bardzo mało mleka, za to dużo owoców, warzyw, kasz
    teraz myję twarz mydłem aleppo lub podobnym czysto roślinnym i rano ewentualnie nanoszę nieco olejku kokosowego
    na początku oczywiście skóra zareagowała na taką zmianę dość radykalnie - miałam wrażenie, że jest przesuszona i że będę musiała wrócić do kosmetyków
    ale wystarczyło poświęcić 2-3 tygodnie i moja skóra nauczyła się znowu funkcjonować - nigdy w życiu nie miałam takiej ładnej cery
    kosmetyki sprawiają, że normalne funkcje skóry są zaburzane!
    skóra mojej trzyletniej córeczki jeszcze żadnego kosmetyku nie widziała i jest idealna - i na pewno nie będę nic na dziecku stosować
    a mam porównanie z wieloma innymi dzieciakami w jej wieku, których skóra bez naoliwiania, natłuszczania i bóg wie czego jeszcze po prostu sobie nie radzi
    nie dajcie się nabrać i nie dawajcie zarobić firmom kosmetycznym, które namieszają trochę tłuszczu i śladowe ilości jakichś innych składników w słoiczku i obiecują wam cuda

  • art_102

    Oceniono 33 razy 33

    "pierwsza polska skin coach" :)))))))
    - po 1. może w ogóle przejdźmy w Polsce na język angielski, bo jak tak dalej będzie, że mam chodzić na eventy, shoppingi, a wokoło mam Street fashion i już nie projektuję tylko "dizajnuję", to nam żadnego okupanta nie trzeba, bo tak olewając własny język, posługując się nim niechlujnie, traktując wręcz z pogardą, sami się z mapy wymazujemy.
    - po 2. pierwsza polska skin coach? - wystarczy nazwać po polsku to, czym się taki ktoś mieni, i mamy znaną od wieków kosmetyczkę.To, że ktoś chce stać się "pionierem" przez nazwanie oczywistej oczywistości "trenerem skóry", to jest raczej powód do kpin, a nie analiz. Analizować można społeczeństwo, któremu tak łatwo jest drenować kieszenie.

    A dlaczego to jest drogie? Bo inaczej by się nie sprzedało, nie byłoby "dobrem dla wybranych". Takie jawne naciąganie jest przecież skierowane do tzw. nowej elity, czyli ludzi, którzy niewiele potrafią, niewiele umieją, ale dzięki łatwo zdobytej kasie, poczuli się lepsi od innych, i jak ktoś się nazwie z angielska, doda odpowiednio wysoką cenę, zaoferuje "luxusową" opiekę w domu, to nowe narybki czują się prawie jak hollywoodzkie gwiazdy, są ponad tą szarą masą.

    Od dawna wiadomo, że głupek od kasy nie zmądrzeje, najwyżej jeszcze bardziej zgłupieje. Im mniej rozumu, tym większa pokazówka tego, co nagle na człowieka spadnie - władzy, kasy. Widać to w obecnej władzy, im głupszy polityk, tym więcej ochrony i tym większe limuzyny. Nasze różne nowe elity mają jeszcze sporo słomy w butach i wiele się w tym zakresie nie zmieni, bo "mielą się w własnym sosie". Oczywiście są tez bardzo zamożni Polacy, którzy sami wypracowali duży majątek dzięki wykształceniu, wiedzy i umiejętnościom, pracując w firmach na całym świecie, ale o nich nie słyszymy, nie oglądamy na ściankach. To zazwyczaj taktowni ludzie z klasą, ich nazwiska właściwie nie istnieją, w medialnym obiegu. Czasami wypływają przypadkowo przy okazji jakiś wydarzeń.

    To jest świetny "towar" dla takich "bogaczek" jak wagsówny, które żyją, żeby się ubierać i poprawiać, a na kasę pracować nie muszą, wiec mogą sobie urządzać spotkania z skin coacharówą, slow beautytówką, czy inną ...ówną...:)

  • troll_na_uslugach_petersburga

    Oceniono 40 razy 32

    Ale wiecie, że większość ludzi 600 zł ma na tydzień życia? Przy dobrych wiatrach. Niektórzy tyle mają na dwa tygodnie.

  • Gajoss X

    Oceniono 29 razy 27

    Kolejna gwiazda w stylu: mam 25 lat, zeżarłam wszystkie rozumy wraz ze zdrowym rozsadkiem; jestem najmądrzejsza i na wszystkim się znam :)

    skinkołcz, awruK.....

  • six_a

    Oceniono 29 razy 23

    cele współczesnego człowieka: kontrolowanie sebum.
    ambitnie.

  • dorry

    Oceniono 24 razy 20

    Redakcjo, jak się ma to stwierdzenie: "Jedne z ładniejszych i zdrowszych cer mają fińscy drwale - dużo czasu spędzają na dworze" do tego: "przez ciągłe przebywanie na dworze i niestosowanie kremów ochronnych z filtrem UV jej skóra była przesuszona." ????
    Naprawdę wierzycie, ze finscy drwale stosują kremy z filtrem?
    Czy Wy się czasami zastanawiacie nad tym co piszecie, czy tak klikacie w klawiaturę byle naklikać pensję?
    Jeśli chodzi o tę skinkołcz, to... a szkoda słów.

  • lucusia3

    Oceniono 18 razy 12

    Pieroły. Baba wciska drogi chłam i jeszcze bierze za to pieniądze. Rady jak z gazetek dla gospodyń domowych, tylko ceny z księżyca. Trzeba się myć, używać jakiegoś kremu, ale bez przesady i nic nie wyciskać. Filtry na słońce też się sprawdzą. Tyle.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane