Bo to zła panna młoda była

  • Pin It
ola długołęcka
09.01.2012 , aktualizacja: 05.01.2012 15:23
A A A Drukuj
Nie jeden ślub i wesele masz już za sobą. Jeśli ten wielki dzień jest dopiero przed Tobą, korzystaj ze zdobytych doświadczeń. Bazując na opinii świadków, gości i samych świeżo poślubionych opisaliśmy - ku przestrodze - siedem grzechów głównych panny młodej.
Fot. EAST NEWS/EAST NEWS

To jedno z częściej powielanych zachowań ślubno-weselnych. Kobiety w bieli czują, że to ich wyjątkowy dzień, że są najpiękniejsze, najważniejsze, spektakularne. Podczas przyjęcia weselnego głównie szukają kontaktu z najbliższymi osobami, tymi, które należą do ich paczki. Na weselu, na którym stawia się ponad setka gości, wiele jest postaci bliżej pannie młodej nieznanych: daleka rodzina męża, kuzyni z odległych regionów Polski, znajomi rodziców. Młoda para to główni bohaterowie dnia, ale także gospodarze imprezy. Do ich obowiązków należy dbanie o dobre samopoczucie zaproszonych. Panna młoda powinna z każdym porozmawiać chociaż przez chwilę. Oczywiście tematy będą się powtarzać, a konwersacje nie osiągną głębi, ale każdy gość poczuje się dopieszczony.

Podziel się

  • 3
  • 5
  • 6
  • 3
  • 1
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    11 głosów

Komentarze (11)

  • nielad

    Oceniono 5 razy 3

    Grywam na weselach od lat wielu - tak jak tu jest napisane. Zaplanowane wg godzin i scenariusza wesela nigdy nie udają się wg tegoż. Często są sztywne. Goście po prostu wolą popić i potańczyć a nie oglądać pokazy slajdów, sztuczne ognie, taniec brzucha itp.

  • witoldyna

    Oceniono 5 razy 1

    Głupota. Jeśli para ma ochotę tańczyć dość erotycznie, ich sprawa. Przecież to ich ślub, a nie ślub rodziny. Makijaż też niepotrzebny. Ja się nie maluję i na ślubie też nie miałam makijażu. Wesela nie robiłam - była to dla mnie strata pieniędzy. Woleliśmy gdzieś z mężem wyjechać na dłużej.

  • piotr.zawadzki88

    0

    zła...

  • spokojny.zenek

    Oceniono 4 razy 4

    A bez błędów ortograficznych by się nie dało?

  • agatsu

    Oceniono 2 razy 0

    O, zła radości! :D:D:D

  • ija_ijewna

    Oceniono 15 razy 11

    W skrócie: nie baw się w sposób, który ci odpowiada; olej najbliższych przyjaciół, bo przecież wesele nie jest dla ciebie; nie tańcz tyle ile lubisz, bo masz bawić gości; nie pilnuj, żeby wszystko szło po twojej myśli, bo wyjdziesz na control freaka; nie okazuj uczuć, bo ci się oko rozmaże...
    I w ogóle, panno młoda, myślałaś, że to twój dzień? Nie, kochanieńka, ty tu masz tylko spełniać cudze oczekiwania...

    Paskudny artykuł, który tylko musztruje i dyscyplinuje.

    • ulanzalasem

      Oceniono 1 raz 1

      @ija_ijewna

      Pij ile wlezie, najlepiej żeby potem nic nie pamiętać z jednego z najważniejszych dni w życiu. Tańcz z każdym kto cię poprosi, bo przecież to nie ślub, tutaj nie ma męża tylko stado chłopów na wielskiej dyskotece. Nie interesuj się przebiegiem wesela, to nie we jesteście gospodarzami. Powinnaś się upić, spędzić na parkiecie więcej czasu z obcymi facetami niż z mężem, a na koniec wylądować z którymś z nich w łazience na szybkim numerku ;)
      Twoje wymarzone wesele to takie jakie pokazał Wojciech Smarzowski ?

  • kshak

    Oceniono 9 razy 7

    jak dobrze, że 5 lat nie było grafomanów którzy wypisują takie brednie!!!! Ja na swoim weselu tańczyłam do białego rana, płakałam (i owszem) podczas składania przysięgi w kościele i generalnie świetnie się bawiłam!!!! bo to właśnie był MÓJ dzień:)

  • ppo

    Oceniono 3 razy 1

    Ja przychodzę na wesela głównie dobrze zjeść i popić (z kulturą, oczywiście). Nie przychodzę nigdy z pustą ręka, więc jestem chętnie zapraszany.

  • sonix24

    Oceniono 3 razy 1

    Ten artykuł został napisany specjalnie by zwrócić uwagę na mitomanki, które przywiązują do tego obrządku niewyobrażalną wagę i zachowują się kuriozalnie. Mojej znajomej córkę tak posrało że na weselu zażyczyła sobie żeby wypuszczono kilkadziesiąt białych gołębi z klatek. Na pytanie po co?, nie usłyszałem odpowiedzi, ale tak jakoś gołąbki, fruwanie kojarzy mi się z brakiem kontaktu z rzeczywistością, co jest nagminne u mitomanek właśnie. Radzę zejść na ziemię, w razie upadku niżej się spada i krócej leci.

  • logiks

    Oceniono 10 razy -6

    kiedyś też bzyknąłem pannę młodą i to przez przypadek,odiwdziłem kolegę a on właśnie bzykał panne młodą która rano wybrała się do fryzjera ,fryzjer szybko się uwinął więc wstąpiła do kolegi,no i dała mu ja włazłem do wyra na trzeciego,wiedziałem że nie będzie grymasiła bo pewnie ze ślubu byłyby nici,więc pobzykałem ją a że byłem wyposzczony to nieźle ją wykorzystałem na wszelkie możliwe spposoby,ale na fryzurę uważałem,gentelmen jestem

Skomentuj:

Zaloguj się. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane