Bo to zła panna młoda była

Nie jeden ślub i wesele masz już za sobą. Jeśli ten wielki dzień jest dopiero przed Tobą, korzystaj ze zdobytych doświadczeń. Bazując na opinii świadków, gości i samych świeżo poślubionych opisaliśmy - ku przestrodze - siedem grzechów głównych panny młodej.

Pępek świata

To jedno z częściej powielanych zachowań ślubno-weselnych. Kobiety w bieli czują, że to ich wyjątkowy dzień, że są najpiękniejsze, najważniejsze, spektakularne. Podczas przyjęcia weselnego głównie szukają kontaktu z najbliższymi osobami, tymi, które należą do ich paczki. Na weselu, na którym stawia się ponad setka gości, wiele jest postaci bliżej pannie młodej nieznanych: daleka rodzina męża, kuzyni z odległych regionów Polski, znajomi rodziców. Młoda para to główni bohaterowie dnia, ale także gospodarze imprezy. Do ich obowiązków należy dbanie o dobre samopoczucie zaproszonych. Panna młoda powinna z każdym porozmawiać chociaż przez chwilę. Oczywiście tematy będą się powtarzać, a konwersacje nie osiągną głębi, ale każdy gość poczuje się dopieszczony.

Sasha Knezevic i Anja Rubik wzięli ślub. Sasha Knezevic i Anja Rubik wzięli ślub. kimono.pl

Maniaczka kontroli

Typowa bridezilla (połączenie słów bride - panna młoda i godzilla - filmowy potwór) z serialu dokumentalnego emitowanego na kanale Wedding TV. Zbliżoną wersję tej kreatury była we własnym odczuciu modelka Anja Rubik. Ślub i wesele rozpisała dokładnie w wielostronicowym scenariuszu, który uwzględnił także liczbę listków, które miały mieć mandarynki dekorujące weselne stoły. Zapięcie imprezy na ostatni guzik to cel, który niewielu pannom młodym udaje osiągnąć - mandarynki na kolacji modelki były jednak bez listków. Wiele rzeczy i elementów nie jest zależne wyłącznie od Ciebie. Każdy podwykonawca może nawalić, zapomnieć, pomylić się. Robienie z tego powodu publicznych awantur to najprostsza droga do popsucia całej imprezy. Starałaś się, wyszło inaczej, trudno.

Wirujący seks

Niektóre dziewczyny uwielbiają tańczyć. Kosztem jedzenia, spania, rozmawiania. Na weselu, o ile zespół nie robi zbyt częstych przerw, muzyka gra non stop. Roztańczone panny młode mają więc pole do popisu. Takim stanem rzeczy będą z pewnością zachwyceni obtańcowywani panowie. Dziewczyny, które spalają się w tańcu, na parkiecie przepadają jak kamienie w wodzie. Honory gospodarza musi wtedy pełnić osamotniony pan młody. Gorzej, gdy rozochocona żona odstawia nieprzyzwoite układy... To sprawdzian dla męża, jego dyplomacji i zdolności negocjacyjnych. Z boku nie wygląda to w każdym razie najlepiej.

Słaba głowa

Zazwyczaj na weselnym placu boju ofiarą procentów pada świadkowa lub jedna z druhen. Pannie młodej nie wypada stracić głowy. Zadanie to może okazać się trudne, zwłaszcza przy liczbie toastów i gości chętnych do wspólnego świętowania. W połączeniu ze stresem i brakiem czasu na jedzenie, katastrofa wisi w powietrzu. Żeby nie paść, można oszukiwać - pić wodę, nie alkohol albo robić sobie przerwy. Kobiety o wyjątkowo słabej głowie powinny zastanowić się, czy w ogóle nie powstrzymać się od spożywania.

Prawdziwe oblicze

To rzadki przypadek, ale występujący w naturze. Bywają panny młode, które jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zmieniają się w sekundę po odejściu od ołtarza. Metamorfoza jest widoczna zwłaszcza w sposobie traktowania znajomych męża. Z miłej i zabiegającej o ich akceptację panna młoda staje się oschła, oziębła i niesympatyczna. To widoczny znak, że okres narzeczeństwa się skończył, a cel (czyli usidlenie) został osiągnięty, nie ma więc sensu dalsze udawanie sympatii.

Książę Monako Albert przyjedzie do Wrocławia na mecz Polska - Czechy Książę Monako Albert przyjedzie do Wrocławia na mecz Polska - Czechy Fot. VALERY HACHE AFP/EAST NEWS

Powódź łez

Uroczy przypadek sentymentalnej beksy. Wzruszenie przepełnia świeżo poślubioną, a poruszenie w jej towarzystwie jakiegokolwiek tematu prowadzi do łez. Sprawa urocza ale i beznadziejna. Rujnuje makijaż, podrażnia oczy i nieuchronnie prowadzi do bólu głowy. Osoby postronne mogą dodatkowo nabrać podejrzeń, że to nie łzy wzruszenia, ale smutku. Pamiętasz zdjęcia z zaślubin księcia Alberta z Monako i Charlene Wittstock? Panna młoda płakała jak bóbr. Pytanie, czy na pewno były to zły radości?

Więcej o:
Komentarze (11)
Bo to zła panna młoda była
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • nielad

    Oceniono 5 razy 3

    Grywam na weselach od lat wielu - tak jak tu jest napisane. Zaplanowane wg godzin i scenariusza wesela nigdy nie udają się wg tegoż. Często są sztywne. Goście po prostu wolą popić i potańczyć a nie oglądać pokazy slajdów, sztuczne ognie, taniec brzucha itp.

  • witoldyna

    Oceniono 9 razy 1

    Głupota. Jeśli para ma ochotę tańczyć dość erotycznie, ich sprawa. Przecież to ich ślub, a nie ślub rodziny. Makijaż też niepotrzebny. Ja się nie maluję i na ślubie też nie miałam makijażu. Wesela nie robiłam - była to dla mnie strata pieniędzy. Woleliśmy gdzieś z mężem wyjechać na dłużej.

  • ija_ijewna

    Oceniono 18 razy 14

    W skrócie: nie baw się w sposób, który ci odpowiada; olej najbliższych przyjaciół, bo przecież wesele nie jest dla ciebie; nie tańcz tyle ile lubisz, bo masz bawić gości; nie pilnuj, żeby wszystko szło po twojej myśli, bo wyjdziesz na control freaka; nie okazuj uczuć, bo ci się oko rozmaże...
    I w ogóle, panno młoda, myślałaś, że to twój dzień? Nie, kochanieńka, ty tu masz tylko spełniać cudze oczekiwania...

    Paskudny artykuł, który tylko musztruje i dyscyplinuje.

  • kshak

    Oceniono 12 razy 10

    jak dobrze, że 5 lat nie było grafomanów którzy wypisują takie brednie!!!! Ja na swoim weselu tańczyłam do białego rana, płakałam (i owszem) podczas składania przysięgi w kościele i generalnie świetnie się bawiłam!!!! bo to właśnie był MÓJ dzień:)

  • spokojny.zenek

    Oceniono 5 razy 5

    A bez błędów ortograficznych by się nie dało?

  • ppo

    Oceniono 5 razy 1

    Ja przychodzę na wesela głównie dobrze zjeść i popić (z kulturą, oczywiście). Nie przychodzę nigdy z pustą ręka, więc jestem chętnie zapraszany.

  • agatsu

    Oceniono 3 razy 1

    O, zła radości! :D:D:D

  • sonix24

    Oceniono 4 razy 0

    Ten artykuł został napisany specjalnie by zwrócić uwagę na mitomanki, które przywiązują do tego obrządku niewyobrażalną wagę i zachowują się kuriozalnie. Mojej znajomej córkę tak posrało że na weselu zażyczyła sobie żeby wypuszczono kilkadziesiąt białych gołębi z klatek. Na pytanie po co?, nie usłyszałem odpowiedzi, ale tak jakoś gołąbki, fruwanie kojarzy mi się z brakiem kontaktu z rzeczywistością, co jest nagminne u mitomanek właśnie. Radzę zejść na ziemię, w razie upadku niżej się spada i krócej leci.

  • piotr.zawadzki88

    0

    zła...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX