Psycholog: 'Rób selfie, na trening zabieraj zeszyt'. 8 rad, które pomogą ci schudnąć

Jesteś jedną z tych osób, które borykają się z tzw. słomianym zapałem? Uważasz, że brakuje ci silnej woli? Na szczęście da się to wypracować. W książce 'Jedz, ćwicz i chudnij' Aldony Sosnowskiej-Szczuki psycholog sport podpowiada, jak osiągnąć swój wymarzony cel.
O powodzeniu procesu odchudzania odpowiada przede wszystkim wysoki poziom motywacji O powodzeniu procesu odchudzania odpowiada przede wszystkim wysoki poziom motywacji istock.com

Psycholog: "Rób selfie, na trening zabieraj zeszyt". 8 rad, które pomogą ci schudnąć

Jesteś jedną z tych osób, które borykają się z tzw. słomianym zapałem? Uważasz, że brakuje ci silnej woli? Na szczęście da się to wypracować. W książce "Jedz, ćwicz i chudnij" Aldony Sosnowskiej-Szczuki psycholog sport podpowiada, jak osiągnąć swój wymarzony cel.

Autorka książki schudła 15 kg w ciągu dwóch lat. Dziś jest nie tylko lżejsza, ale przede wszystkim zdrowsza i szczęśliwsza. Zdecydowała się podzielić swoimi doświadczeniami, by zmotywować innych do działania. Zaangażowała sześciu ekspertów, którzy radzą, jak skutecznie schudnąć. Wśród nich jest Wojciech Herra - psycholog, który regularnie prowadzi warsztaty dla trenerów z zakresu motywacji w sporcie, a także zarządzania emocjami w sporcie. Oto 8 rzeczy, o których według psychologa warto pamiętać, zanim zaczniemy się odchudzać.

Na początek zadaj sobie pytanie: czego chcę?

Zważ się, zmierz się i spójrz w lustro (najlepiej stojąc nago lub w bieliźnie). Gdy już zobaczysz siebie taką, jaka jesteś, pomyśl, jak chciałabyś wyglądać. Krótko mówiąc: stwórz sobie zarys celu, który chciałabyś osiągnąć.

Wojciech Herra: "Najważniejsze (...) jest określenie różnicy pomiędzy stanem obecnym a stanem oczekiwanym. Bo jeżeli teraz wyglądamy dokładnie tak, jak chcielibyśmy wyglądać, to nie występuje żaden element związany z dokonywaniem zmiany. Jeżeli jednak z jakiegoś powodu nie jesteśmy zadowoleni ze swojego wyglądu, bo na przykład chcielibyśmy ważyć 5 kilogramów mniej albo mieć szczuplejsze nogi, wówczas ten element już się pojawia."

rower rower pixabay.com

Dlaczego chcę to osiągnąć?

Wiele osób próbuje się odchudzać tylko dlatego, że tego oczekuje od nich otoczenie. Dopóki nie zdamy sobie z tego sprawy, ciężko będzie prognozować sukces. Musisz odpowiedzieć sobie zatem na pytanie, dlaczego chcesz daną rzecz osiągnąć. Czy dzięki temu poczujesz się lepiej sama ze sobą? Czy będziesz zdrowsza?

Wojciech Herra: "To właśnie w dużej mierze da nam odpowiedź na pytanie: po co w ogóle trenujemy? (...) To jest ten moment, w którym warto się zastanowić, co by się miało zmienić w naszym życiu, abyśmy mogli za jakiś czas stwierdzić, że osiągnęliśmy zaplanowany rezultat".

odchudzanie odchudzanie pixabay.com

Co mi to da?

Wojciech Herra: "To, że powiem sobie, że chciałabym być superfit albo chciałabym świetnie wyglądać, mieć ładny brzuch i zgrabną pupę - to jedno. A drugie - co to w moim życiu tak naprawdę zmieni? Czy dzięki temu, że będę regularnie trenowała, stanę się szczęśliwsza? Będę się lepiej czuła? Będę miała więcej przyjaciół? Zyskam pewność, że jestem zdrowsza? Dopiero gdy odpowiemy sobie na tego rodzaju mocno uzewnętrzniające pytania, osiągniemy oczekiwany rezultat."

Zanim podejmiesz aktywność fizyczną, obierz konkretny cel, do którego będziesz dążył. Zanim podejmiesz aktywność fizyczną, obierz konkretny cel, do którego będziesz dążył. pixabay.com

Określ realny do osiągnięcia cel

Wojciech Herra: "To, że zwykle nawet nie próbujemy zacząć walki, wynika z tego, że cel wydaje się odległy i nieosiągalny. I nawet jeśli na początku zapisujemy się do klubu, zaczynamy regularnie trenować, (...) to w przypadku, gdy wymarzony cel jest nadal zbyt mglisty w stosunku do naszych oczekiwań, myślimy sobie: To nie ma sensu, nie będę inwestowała, bo i tak nie osiągnę tego, co bym chciała."

Cel musi być jasno określony, osiągalny w danym czasie oraz rosnący. Nie mów sobie zatem "muszę schudnąć", gdyż to jest za mało konkretne. Nie mów "muszę schudnąć 15 kg", bo to przeraża. Powiedz sobie "schudnę 2 kg w tym miesiącu", a gdy już to osiągniesz, postaw sobie wyżej poprzeczkę.

Pływanie Pływanie pixabay.com

Monitoruj postępy

Wojciech Herra: "Przygotuj sobie notes, w którym będziesz notowała postępy. Wpisujesz datę, przy niej zapisujesz kluczowy pomiar - może to być obwód uda, pośladków, brzucha oraz jakiś parametr wydolnościowy, fizjologiczny, np. tętno spoczynkowe, ciśnienie krwi lub jakość snu. Ten ostatni parametr jest potrzebny po to, żeby nie koncentrować się wyłącznie na celach sylwetkowych."

Wojciech Herra sugeruje również, aby regularnie robić sobie zdjęcia. Dzięki temu widzisz, jak zmienia się twoje ciało. "Po miesiącu czy dwóch będziesz miała genialnie motywujący punkt odniesienia. Po 12 miesiącach, jeżeli wciąż będziesz podążała w wybranym kierunku, nagle zobaczysz i uświadomisz sobie, jak długą drogę już przebyłaś i jak kolosalna zmiana nastąpiła w twoim wyglądzie."

odchudzanie odchudzanie Flickr.com/Presidio of Monterey CC BY-NC 2.0

Pułapka motywacyjna

Wojciech Herra: "Najczęściej popełnianym błędem przez początkujących jest chwalenie się swoim celem znajomym. Jeżeli powiesz im, że za 12 miesięcy przebiegniesz maraton, a później będziesz komunikowała to przy byle okazji, to z każdym kolejnym dniem paradoksalnie twoja motywacja do treningów będzie coraz słabsza. Ten sposób postępowania prowadzi prędzej czy później do sytuacji, w której pojawia się pytanie: Czy mam pójść dzisiaj na trening, czy po prostu zakomunikować, że na nim byłam?"

Zamiast tego chwal się postępami. Np. marzec 2014, liczba godzin na treningu - 0, marzec 2015, liczba godzin na treningu - 18. To dopiero motywacyjny kopniak!

odchudzanie odchudzanie pixabay.com

Jak radzić sobie z wymówkami?

Wojciech Herra: "Dla większości z nas niezwykle trudne okazuje się utrzymanie motywacji na stale wysokim poziomie. Co należy robić, aby chciało nam się cały czas trenować? Trzeba mieć plan! Jeżeli przyjrzymy się temu, co dzieje się w klubach fitness, zauważymy, że wszystkie zajęcia z instruktorem są oblegane, a część ze sprzętem, gdzie teoretycznie trenujący powinni ćwiczyć sami, zwykle świeci pustkami albo ćwiczą tam przeważnie osoby z trenerami personalnymi. Dlaczego? Dlatego że ludzie, podejmując decyzję o rozpoczęciu treningów, pakują torbę i mówią: "Idę na siłownię". I dopiero kiedy już się tam znajdą, zaczynają się zastanawiać, co właściwie będą robili. Niestety, samo chodzenie na siłownię jeszcze niczego w naszym życiu nie zmienia. To tak, jakby miało coś zmienić samo posiadanie karnetu."

Zatem nie działaj po omacku. Zanim zaczniesz biegać lub zapiszesz się na siłownię, poszukaj planu treningowego dopasowanego do siebie lub skorzystaj z usług trenera personalnego. To samo dotyczy diety. Plan o nazwie "muszę jeść mniej" jest naprawdę nieskuteczny. Lepszy będzie już taki, który zakłada, które grupy produktów możesz jeść (i o jakiej porze dnia), a z jakich należy zrezygnować.

odchudzanie odchudzanie pixabay.com

Planowanie

Masz cel, plan treningowy i dietetyczny. Ale czy wiesz, jak i kiedy go wdrażać? W które dni tygodnia idziesz na trening? Czy masz wtedy czas na codzienne gotowanie? A kiedy znajdziesz czas dla rodziny? Musisz mieć to wszystko dopracowane.

Wojciech Herra: "Innym ważnym aspektem dotyczącym planowania jest zaakceptowanie małych jednostek treningowych. Większość z nas narzuca sobie zbyt duże oczekiwania wobec treningu, również czasowe. Kiedy więc pojawia się problem z czasem, większość w ogóle rezygnuje z treningu. Gdy nagle okazuje się, że danego dnia na trening możemy poświęcić tylko 25 minut, to zwykle go odpuszczamy, bo uważamy, że to bez sensu." Takie nastawienie sprawia, że w twoim planie treningowym pojawia się coraz więcej dziur. Jeśli więc masz nawet niewiele czasu na trening, wykorzystaj tyle, ile możesz. Lepsze będzie to niż nic.

Wszystkie porady pochodzą z książki "Jedz, ćwicz, chudnij" Aldony Sosnowskiej-Szczuki

Jedz, ćwicz i chudnij

Więcej o:
Komentarze (10)
Psycholog: 'Rób selfie, na trening zabieraj zeszyt'. 8 rad, które pomogą ci schudnąć
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • xynat

    Oceniono 32 razy 26

    Totalne bzdury. Nie ma tu nic co by pomogło w osiągnięciu celu. Jedynie pseudo-motywacyjny bełkot. Każdy prze to przechodził i się zawiódł. Ale co tam. książeczka wydrukowana i sprzedana. Kasa na naiwnych zarobiona. Nie ma tu ani jednego słowa na temat - dlaczego osoba ćwicząca i przestrzegająca diety nie widzi rezultatów. Choć lekarz twierdzi, że nie ma ani cukrzycy, ani kłopotów z tarczyca czy metabolizmem ani nic z tych rzeczy.

  • lab.rat

    Oceniono 13 razy 9

    Wszystko generalnie ok, choć dość oczywiste. Nie zgadzam się z jednym - że dieta "jedz mniej" jest be z sensu. Moje doświadczenia pokazują, że jest to jedyna skuteczna dieta, choć trzeba się przygotować na to, że efekty przychodzą dopiero po dłuższym czasie. Ale za to utrzymują się na lata. Dieta "ŻM" i więcej ruchu, trochę cierpliwości i efekt murowany.

  • super_maupa

    Oceniono 9 razy 7

    Ja schudłam 20kg w 5 miesięcy na samej diecie, bez ćwiczeń i też mogę poudzielać rad :)

    Ogólnie co trzeba żeby schudnąć to pewnie każdy wie: jeść regularnie, 4-5 zdrowych, małych posiłków i ujemny bilans kaloryczny. To, co mi pomogło to zauważenie dlaczego nie jestem w stanie tak jeść i rozwiązanie tych problemów. Współpraca ze swoimi słabościami a nie próba zmuszenia się do czegoś. Nie jem śniadania, bo nigdy nic nie mam rano do jedzenia, jak rzucam się w wir pracy to zapominam, żeby jeść, nie chce mi się liczyć kalorii, nie chce mi się myśleć zawczasu o jedzeniu i na pewno nagle się nie zmienię, nie będę bardziej zorganizowana, szybko tracę zapał więc potrzebuję szybkich efektów itp.

    Odchudzanie zaczęłam od zrobienia badań tarczycy i wyszła mi insulinooporność -> lekarz przypisał metforminę. Zorganizowanie posiłków i liczenie kalorii wyoutsource'owałam i skorzystałam z kateringu dietetycznego; na zapominanie o jedzeniu pomógł alarm ustawiony na co 3h; szybkie efekty dała dieta 1000kkal. Głód zapijałam wodą, jak bardzo miałam ochotę na coś słodkiego to kupowałam jedną czekoladę raz na jakiś czas. Ważyłam się codziennie rano i jak waga pokazywała 100-200g mniej to miałam motywację na pilnowanie się przez cały dzień. Świętowałam każdy kilogram i bliscy znajomi byli na bieżąco z tym ile ważę i cieszyli się razem ze mną :) Jak waga nie pokazywała mniej to się zastanawiałam co źle zrobiłam dzień wcześniej i ten zjedzony batonik nagle przestawał być dobrym pomysłem. Moim celem było zmieścić się w fajne spodnie, które sobie kupiłam dawno temu a nigdy się w nie nie wbiłam.

    To było 2 lata temu i trzymam wagę cały czas. Teraz próbuję schudnąć jeszcze 10kg i powiedziałabym, że tamte dwadzieścia to była prościzna :D

  • saj-gon-ki

    Oceniono 7 razy 7

    eh...

  • sila

    Oceniono 6 razy 6

    Ostatnio schudłem 10 kilo i jeszcze nie napisałem książki. Co za niedopatrzenie !

  • gosia_qwerty

    Oceniono 1 raz 1

    raczej po prostu zacznij się ruszać, mniej jedz i popijaj herbaty funkcjonalne! u mnie Big-Active zdziałało cuda!

  • roto

    Oceniono 7 razy 1

    haha 15kg w ciągu 2 lat...ja w ciągu 3 miesięcy ze 102kg na 85kg...żadnej diety, po prostu więcej spacerów i dłuższych z psem (codziennie) zredukowałem spożycie chleba o połowę i to tyle, waga jak na razie nie podnosi się i utrzymuje.polecam każdemu

  • hanka.rozek

    0

    znajdź motywację razem z wwwigortreneronlinepl ! polecam serdecznie !

  • Teresa Resko

    Oceniono 4 razy 0

    Każdy może się odchudzić i zadbać o siebie, teoretycznie to wystarczy mniej jeść i poćwiczyć... ale zrobić do zdrowo, bez prochów, bez wydawania kasy na cudowne środki nie dopuszczając do efektu jojo to zupełnie inna sprawa. Polecam metodę fizjologiczną z książką Odchudzanie z elementami fizjologii i biochemii. Dzięki wiedzy z niej czuję się świetnie, tryskam zdrowiem i energią i mam już 18 kg mniej :D

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX