Kiedy dieta pudełkowa to nabijanie w butelkę? Tosty i kurczak smażony w panierce powinny dać do myślenia

Początek roku, postanowienia noworoczne, głęboka wiara, że schudniecie, że będziecie chodzić trzy razy w tygodniu na siłownię. Na fali entuzjazmu wiele osób przechodzi na diety pudełkowe. Cateringi dietetyczne są różne, ale sygnały, że ktoś cię naciąga, dość ewidentne. Jak rozpoznać, że twoja dieta to pomyłka?
Catering dietetyczny Catering dietetyczny Zdrowa dieta, czy dieta byle jaka? Fot. Archiwum redakcji

Kiedy dieta pudełkowa to nabijanie w butelkę? Tosty i kurczak smażony w panierce powinny dać do myślenia

Początek roku, postanowienia noworoczne, głęboka wiara, że schudniecie, że będziecie chodzić trzy razy w tygodniu na siłownię. Na fali entuzjazmu wiele osób przechodzi na diety pudełkowe. Cateringi dietetyczne są różne, ale sygnały, że ktoś cię naciąga, dość ewidentne. Jak rozpoznać, że twoja dieta to pomyłka?

Na pierwszy rzut oka niezdrowe

Agnieszka na dietę pudełkową przeszła na próbę. Jak sama zapewnia, nie jest specjalistką w temacie odchudzania, ale ma niejakie pojęcie na temat tego, czego nie powinno się jeść, będąc na diecie.

- Przyznaję szczerze, wybierając dietę, kierowałam się ceną. I to - jak się okazało - był błąd. Wzięłam dietę na próbę na pięć dni - była w specjalnej ofercie promocyjnej. Pierwszego dnia na śniadanie miałam pastę jajeczną i jednego TOSTA pszenno-żytniego z ziarnami.

To była taka kromka sztucznego, gumowatego pieczywa. Ten chleb dał do myślenia. Następnego dnia na obiad dostałam pierś kurczaka. SMAŻONĄ, w panierce z płatków owsianych. Kolejna wpadka. Na diecie oczekiwałam mięsa gotowanego, duszonego, pieczonego, ale nie smażonego. A już tym bardziej dodatkowo otoczonego panierką.

Moja dieta 1500 kalorii składała się z pięciu posiłków. Znaczenie ma jednak nie tylko liczba kalorii, ale także sposób przyrządzenia jedzenia. Istotne jest umiejętne bilansowanie posiłków, żeby dostarczały nie tylko energii, ale pokrywały zapotrzebowanie na witaminy i minerały. Ewidentnie twórcy mojej diety trzymali się tabel kalorycznych i byli amatorami.

Rada Agnieszki: - Słuchajcie rekomendacji. Nie kierujcie się ceną, bo w tym przypadku idzie za nią także jakość. Temat cateringów dietetycznych wzbudza wiele emocji, dlatego pod postem z zapytaniem o polecaną firmę na pewno możecie się spodziewać gorącej dyskusji.

Catering dietetyczny Catering dietetyczny Zdaniem trenera za dużo węglowodanów Fot. Archiwum prywatne

Za dużo węglowodanów

Jagoda była na dietach z dwóch cateringów dietetycznych dwóch różnych firm przez cztery tygodnie. Równocześnie ćwiczyła pod okiem trenera osobistego. Ona sama nie narzekała ani na smak posiłków, ani na odczuwany głód.

- Jedzenie przywożono mi w torbie termicznej, więc dodatkowo nie musiałam się martwić o chowanie pudełek w małej lodówce w naszej firmowej kuchni. Posiłki były bardzo urozmaicone, sycące. W połączeniu z uprawianiem sportu waga spadała, więc byłam zadowolona.

Mój trener kazał mi podsyłać zdjęcia posiłków i twierdził, że jem za dużo węglowodanów. Nic, niestety, nie mogłam na to poradzić - to była dieta masowa, a nie indywidualnie tworzona pode mnie. W ogóle nie jestem zwolenniczką łączenia węglowodanów z białkiem w tym samym posiłku. Nie jem także na ciepło ziemniaków.

Rada Jagody: - Uważam, że przechodzenie na catering dietetyczny ma sens, kiedy mamy bardzo konkretne oczekiwania. Chcemy się na przykład przekonać, czy służy nam dieta wegetariańska albo bez laktozy. W domu ciężko samemu ugotować dania bezglutenowe. Taką tygodniową dietę można potraktować jako sposób na przyjrzenie się konstruowaniu takiej diety i przygotowaniu posiłków.

Dieta pudełkowa Dieta pudełkowa Fot. Archiwum redakcji

Dobre dla singla na miesiąc

Justyna "pudełkowcem" próbowała być kilka razy - pierwszy raz w 2006 roku. Zamówiona wtedy eksperymentalnie dieta była tak paskudna, że po tygodniu Justyna zrezygnowała, otrzepując się ze wstrętem.

- Od tamtej pory robiłam przymiarki jeszcze ok. siedem razy, zamawiając próbnie po 1-2 tygodnie diet z różnych miejsc. Największym problemem dla mnie zawsze był nie wybór, czy jakość dań, a smak posiłków. Najczęściej były niedoprawione (czy naprawdę w diecie należy rezygnować nawet z pieprzu?), gumowate, po podgrzaniu w mikrofali tekturowe w smaku. Kilkakrotnie zdarzyło się też, że danie było po prostu zepsute. Efekt? 50 procent jedzenia lądowało w koszu na śmieci.

W 2016 roku Justyna zaparła się i postanowiła znaleźć catering, który będzie jej smakowo odpowiadać i pomoże w jedzeniu zbilansowanych posiłków i zrzuceniu chociaż 2-3kg.

- Po fiasku z polecanym bardzo ?ekskluzywny? cateringiem (jagody goi na chmurce z topinamburu, w towarzystwie koktajlu z jarmużu), który dla mnie był stanowczo zbyt wyszukany, wydawało mi się, że znalazłam dostawcę niemal idealnego. Dania były smaczne, doprawione (!), czasem nawet ostre, w miarę zróżnicowane i z radością otwierałam opakowanie, by sprawdzić skład na kolejny dzień.

Niestety, tak jak z każdą inną dietą z pudełka, okazało się, że nie dłuższą metę trudno ją stosować, ponieważ dania powtarzają się w kółko i w zasadzie każdy tydzień jest identyczny, a ewentualne zmiany to inne zestawienia dzienne tych samych potraw. Po 3-4 tygodniach tęskni się za jajecznicą, chlebem nie z paczki i owocami w całości. Efekty diety w moim przypadku nie były widoczne, mimo, że grzecznie pałaszowałam tylko to, co było w pudełkach i piłam tylko zalecane napoje. Schudłam 1kg.

Pudełka to świetna sprawa, ale na krótką metę, dla singli lub par bez dzieci (niestety dzieciaki nie zjedzą wyszukanych potraw cateringowych i trzeba im coś innego ugotować), lub w czasie, gdy jesteśmy zapracowani tak bardzo, że nie będziemy mieli możliwości przygotować sobie posiłków samodzielnie, a chcemy się odżywiać w miarę zbilansowanie i zdrowo.

Rada Justyny: Sprawdź, czy możesz wybrać dania wg swoich upodobań (np. dieta bez ryb, bez mięsa, etc.). Poproś o przykładowe menu na cały tydzień (nie dzień). Zamów dzień próbny. Przygotuj się na to, że dostawcę warto zmienić po ok. 3-4 tygodniach, żeby nie jeść ciągle tego samego.

Catering dietetyczny Catering dietetyczny Sałatka z prześwitami. Fot. Archiwum redakcji

Kwestia smaku

Paulina ma spore doświadczenie z cateringiem dietetycznym. Jest także otwarta na propozycje różnych dostawców. Duże znaczenie ma dla niej cena, dlatego chętnie korzysta z ofert sprzedawanych na stronach z zakupami grupowymi.

- Ostatnio zamówiłam dietę, która na tle dotychczasowych wypadła bardzo źle. Większość posiłków wyglądała bardzo nieapetycznie. Wiadomo, że często jemy oczami, a kiedy jest się na diecie, to wygląd posiłku ma duże znaczenie.

W przypadku tej diety za słabym wyglądem posiłków szedł także ich kiepski smak. Jedzenie było brejowate, niedoprawione, porcje naprawdę małe. Jedna sałatka na kolację ważyła tyle, co pudełko, a w jej skład weszły trzy liście szpinaku, trzy plasterki kiszonego ogórka, trzy kosteczki sera fetapodobnego. Gdyby pudełko nie było czarne, tylko białe, widać by było jak na dłoni, że w środku jest mizerna ilość jedzenia.

Paulina zapewnia, że wie doskonale, że jedzenie na diecie może wyglądać apetycznie, smakować wyśmienicie i zaspokajać głód.

Rada Pauliny: - Zanim klikniesz "Zamawiam", sprawdź, kto stoi za tworzeniem planu dietetycznego. Powinien to być dietetyk, istniejąca osoba wymieniona z imienia i nazwiska, a nie tylko zdjęcie uśmiechniętej blondynki w błękitnej koszuli z banku zdjęć.

Dieta pudełkowa Dieta pudełkowa Fot. Archiwum prywatne

Uwaga na alergeny!

Natalia w ciągu dekady wypróbowała sporo firm cateringowych, bo odchudzanie na własną rękę wychodzi jej średnio. Tak naprawdę w czasie swoich eksperymentów znalazła tylko dwie firmy, w których w miarę odpowiadał jej smak, jakość i cena.

- Zasada nr 1 to nie wierzyć w żadne magiczne promocje - jeśli coś jest za tanie, to nie może być dobre, a jeśli jest umiarkowanie tanie, to dzięki temu, że firma ma rozmach i szeroką sieć dystrybucji. Unikam bardzo małych firm, lubię te, które są długo na rynku i mają ogólnopolski zasięg.
Druga zasada to dla mnie ?wiesz, co jesz? - mam różne alergie pokarmowe, więc im dokładniejsze opisy dań, tym bezpieczniej się czuję. Idealne byłoby, gdyby firmy cateringowe łaskawie oznaczały listę potencjalnych alergenów (jeśli producenci batoników muszą, to czemu nie inni?).

Każdy sam najlepiej wie, czego nie może jeść w ogóle, a co wiąże się z dyskomfortem, więc oczekuję, żeby chociaż opis dania był dokładny. Kiedyś prawie się udusiłam przez niezbyt smaczny catering, który nie dość, że zaserwował mi ?mleczko kakaowe? (mało dietetyczny podwieczorek), to jeszcze nie zaznaczył, że chodzi o mleko sojowe.
Pewnie wkurzyłoby mnie, gdybym w pudełku dostała chlebki-tekturki (co za pójście na łatwiznę!), ale na szczęście zawsze trafiam na zwykły ciemny chleb albo pumpernikiel.

Catering dietetyczny Catering dietetyczny Czym jest pomarańczowa papka? Nie wiadomo... Fot. Archiwum redakcji

Wiem, co jem

Patryk ma za sobą różne doświadczenia z cateringami dietetycznymi. Jedną (na sześć przetestowanych) dietę uznał za nieudaną. - Moim zdaniem posiłki powinny przychodzić z rozpiską z menu. Ze względów ekologicznych - pudełka generują strasznie dużo śmieci - jadłospis powinien być wysyłany mailem. Chcę wiedzieć, co jem, ile posiłki mają kalorii. Raz dostawałem dania, z których nie byłem w stanie właściwie wywnioskować, z czego się składały. Dodatkowo miałem wrażenie, że koktajle były dosładzane. Doceniam także, kiedy firma cateringowa stosuje produkty sezonowe. Wiadomo, że pomidory i zielone ogórki w środku polskiej zimy nie są najzdrowsze i najsmaczniejsze.

Rada Patryka: - Catering dietetyczny to usługa i to dość droga. Jeśli jesteś z niej niezadowolony, możesz zawsze zrezygnować z usług konkretnej firmy i domagać się zwrotu pieniędzy za niedostarczone posiłki.

Więcej o:
Komentarze (64)
Kiedy dieta pudełkowa to nabijanie w butelkę? Tosty i kurczak smażony w panierce powinny dać do myślenia
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • esse_esse

    Oceniono 40 razy 22

    brawo dla znawczyń i "specjalistek"! A co, jeśli ktoś w diecie nie chce niczego wykluczać, tylko właśnie prosi o usługę rzetelnego policzenia kalorii, a samą dietę chcę mieć po pierwsze zróżnicowaną i zbilansowaną, a po drugie NORMALNĄ, czyli zawierającą w miarę wszystkie produkty jakie jada na codzień? Osobiście uważam, że diet wykluczających takie czy inne rzeczy jest na rynku zatrzęsienie i jeśli ktoś sobie taką życzy, to niech zostawi w spokoju pudełka i sobie taką stosuje. I powodzenia dla tych wszystkich co się chcą odchudzać na gotowanym mięsku i sałacie, jak niektórzy w komentarzach piszą, bo efekt jojo gwarantowany jak tylko powrócą do zwyczajowego jedzenia. Dieta pudełkowa uczy przede wszystkim zarządzać ilościami rzeczy jakie jemy i jak dla mnie to podstawa, a to że zawiera raz sałatę a raz tościk czy smażony kawałek kurczaka to tylko jej atut. Stosując pudełka w połączeniu z treningami pod nadzorem specjalisty straciłam w 7 miesięcy 34 kg, a wyniki badań poprawiły mi się o niebo. Więc nikt mi nie wmówi, że w odchudzaniu konieczne jest wykluczanie i jechanie na samych "dietetycznych" daniach. Odchudzajmy się jędząc normalne rzeczy, raz zdrowsze raz mniej, a na pewno łatwiej będzie utrzymać efekt!

  • 4zybert

    Oceniono 18 razy 14

    Jak piszecie "specjalista w temacie" to sygnał, że mogę przestać czytać. Ktoś tu nie jest specjalistą "w temacie" polszczyzny, choć jako dziennikarz powinien nim być.

  • zdzisiek_2

    Oceniono 17 razy 9

    Ja tam jestem ze swojej diety zadowolony (tak na może 80%). Może akurat miałem szczęście? Nauczyłem się jeść rzeczy o których wcześniej nie pomyślałbym. Nie zabardzo zrozumiałem tej uwagi, że po 4 lub więcej tygodniach potrawy się powtarzają - kiedyś muszą. To i tak znacznie rzadziej niż to co normalnie jadłem.

    A przede wszystkim to działa (przynajmniej u mnie) - w 1.5 miesiąca poszło 6kg.

  • szlag

    Oceniono 7 razy 7

    tak myślałam, że w komentarzach będzie głównie spam jakimś zakichanym marketem. to już lepiej trzeba było wprost podać nazwy tych dobrych i tych kiepskich.

  • 92ilme

    Oceniono 8 razy 6

    Tekst dla blondynek od blondynki.

  • saj-gon-ki

    Oceniono 34 razy 6

    dżizas ale stek bzdur, co za brukowiec,
    kobiety chyba za tępe miotły uważają

  • bemeta

    Oceniono 4 razy 4

    Co za gimbusowe zjeby. Powtórka wypocin, pierwsze zdanie "jest poczatek roku" w jakim kalendarzu? Klingonskim chyba. Przestancie robic sobie jaja z ostatnich czytelników jacy wam zostali i zebrac o 99 groszy za DOBRE DZIENNIKARSTWO. Ja pierdykam, mozna upasc jeszcze nizej?

  • wildernessking

    Oceniono 4 razy 4

    pisanina sprzed 5 miesięcy (patrząc po samych komentarzach) z powrotem na "jedynce" jako njus.... coraz gorzej z wami (chociaż w okresach ciszy przedwyborczej wywlekacie na pierwszą stronę starocie i sprzed 5 lat), ale do rzeczy (doRzeczy?) - dieta pudełkowa to nie tylko nabijanie w butelkę, to wpychanie petentowi butelki w anal, tyle że ta butelka jest w poprzek. Plus tradycyjnie zje.bany system logowania - wpisujesz se koment po zalogowaniu, klykasz Skomentuj a tu nagle "prosze zaloguj się" itd - ja rozumiem, że wersja bez paywalla bo nie na wysokich obcasach, no ale ogarnijcie się, bo w takiej sytuacji nic tylko przyłączyć się do tych wszystkich "prawicowców" (czyli totalnego i tępego lewactwa) i śmiać się, że padacie i szybko w końcu padniecie

  • shtalman

    Oceniono 7 razy 3

    A ja zrzuciłem 14 kg w jeden miesiąc, wystarczyło całkowicie rzucić w bok alkohol

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX