50-latka umieściła anons matrymonialny na Facebooku. I stała się sensacją. "Cud babka", "Szkoda, że hetero"

Kobiety pokochały ją za odwagę, poczucie humoru i szczerość. Mężczyźni pisali, że dzięki niej są w stanie choć trochę lepiej kobiety zrozumieć. Byli też tacy, którzy odsyłali ją do garów i nazywali wywłoką. A ktoś zaoferował pracę.

Jeśli jeszcze nie znacie przypadku Klary Kopcińskiej, to chyba dawno nie zaglądaliście na Facebooka.

Pewnej kwietniowej nocy Klara Kopcińska zdecydowała, że „pies tańcował ze swatką i portalami” randkowymi - czas najwyższy zabrać się za poszukiwanie partnera starą sprawdzoną metodą ogłoszenia matrymonialnego. W wersji unowocześnionej, bo zamiast zamieszczać je w prasie, Kopcińska zawiesiła je na swoim facebookowym profilu. I ustawiła jako publiczne.

Wychodząc od klasycznej konstrukcji tego typu anonsów, w zabawny sposób, w 257 słowach opisała siebie. Na końcu - jak na anons przystało - znalazły się oczekiwania względem potencjalnego kandydata. Wygląd i wiek - jak podkreślała - jest kwestią negocjowalną. A poza tym dobrze, żeby ideał był:

Racjonalistą, boże broń bogobojnym, bez spiskowej teorii dziejów, hiper-odpowiedzialnym, łagodnym jak baranek, cierpliwym jak anioł, empatycznym perypatetykiem, niebojącym się tych cholernych kobiecych emocji, lubiącym tańczyć (liczy się entuzjazm, a nie umiejętności, bo ja nie umiem), oczytanym i ogólnie kumatym, chętnie poliglotą, z tendencją do ascezy (ale bez przesady), ze zdrowym stosunkiem do pieniędzy (tzn. nie zaraz Trump, ale też niekoniecznie bezdomny i bezrobotny), nie-mięsożercą, nie gardzącym pop-kulturą, chętnym wyemigrować ze mną w jakieś podwarszawskie krzaki, bo zamierzam uwolnić się od cywilizacji. Takim, co chodzi za rączkę, dobrze całuje i nie lubi kobiety z łap wypuszczać. I z dobrym zdrowiem, żeby ze mną wytrzymał.

Konkret.

„Społecznie progresywna, moralnie konserwatywna”

Sama Klara ma 50 lat i 171 cm, "ale nie w biuście, tylko wzrostu". Ma wiele pasji i zainteresowań. Uważa się za wrażliwą twardzielkę i czułą ambiwertyczkę (w poście pyta, ile osób wie, co to oznacza).

Fajna, równa babka - taki z połączenia charakterystyki i dołączonych do wpisu zdjęć wyłonił się obraz. Podobnego zdania było zresztą wiele kobiet. Post z rekomendacją udostępniła na swoim profilu m.in. dziennikarka Paulina Młynarska, pisząc:

Wiem, że mój profil odwiedzają bardzo fajni mężczyźni. A to jest babka cudo. I jaka odważna! Puszczam dalej, trzymam kciuki za Panią Klarę, niech się znajdzie super gość, żeby nareszcie był jakiś happy end!

Efekt do przewidzenia

Najpierw - zgodnie z przewidywaniami Klary Kopcińskiej - jej osobą zachwyciły się... kobiety. Część żałowała, że Klara jest hetero, bo chętnie by „przysmaliły cholewek”, inne pisały:

Klara! Od pobudki rozkminiam, jak zmienić płeć, zutylizować Ślubnego i paść w Twe wegańskie, wiertarko-wkrętarskie ramiona.

Inne, zachwycone anonsem, proponowały, że z radością będą pełniły funkcję jej teściowej albo pasierbicy. Część polecała uwadze swoich ojców.

Panowie też się odezwali

Pod oryginalnym postem obok kobiecych komentarzy pojawiły się nieliczne męskie i nieśmiałe zgłoszenia kandydatur. Panowie bardziej jednak zaznaczali, że się w kategoriach nie mieszczą:

Pierwszy raz w życiu żałuję, że jestem za młody
A ja za stary
Niestety, choć znam paru mężczyzn w tym przedziale wiekowym, to wszyscy jedzą mięso...
Ustawione zasieki wiekowe mnie - jak mawia minister Gliński - defaworyzują. Ból wykluczenia starczego w niedzielne przedpołudnie...
Takie te pesele są... Jednakowoż ostatnio usłyszałam od kobiety, która w swoim życiu przeprowadziła wiele rekrutacji do pracy, że mężczyzna, który spełnia 3 warunki z 10 przedstawionych w ofercie uważa, że jest świetnym kandydatem i podejmuje wyzwanie.

Uwieść Jarka

Po kobietach i mężczyznach na Klarę Kopcińską - co przy prawie 1,5 tysiącu reakcji na jej wpis i 550 udostępnieniach postu było oczywiste - zainteresowały się media. „Jedynka” na portalach newsowych, wspomniany już wpis Pauliny Młynarskiej, propozycje wywiadów i nagrań.

Kopcińska śmieje się, że „rozpętała III wojnę światową i nie wiedziała, że tak łatwo zainteresować media: „Myślałam, że trzeba kogoś zamordować albo co najmniej uwieść Jarka”. Bycie jednodniowym newsem całkowicie jej jednak wystarczyło i z ulgą przyjęła powrót na strony główne Misiewicza.

Bilans zysków i strat

Jak się zakończyły poszukiwania miłości? Za wcześnie wyrokować, ale - jak zapewnia Kopcińska - nawet jeśli z tej akcji nie narodzi się romans tysiąclecia, to warto było się odważyć. Bo warto się spotykać, poznawać, rozmawiać. Jej wpis uruchomił „łańcuszek dobrej energii” i lawinę prywatnych wiadomości:

Tym razem w 99 proc. od mężczyzn. w wieku od 20 do 70 lat, z Polski i spoza, malarzy i żołnierzy, artystów i muzyków, piekarzy, leśników, bezrobotnych, studentów, uczniów zawodówek, finansistów i nie pracującej szlachty, kibiców Legii i innych mniej znanych mi drużyn, facetów z dredami, pod krawatem i w koszulkach z "Polską walczącą".
I to piszących (poza nielicznymi wyjątkami) nie po to, żeby mnie wyrwać, tylko żeby powiedzieć, że chociaż są za starzy, za młodzi, żonaci albo 500 kilometrów stąd, to chcą pogratulować odwagi, fantazji i szczerości, powiedzieć, że jestem fajną wariatką, że życzą szczęścia, że dzięki mnie zrozumieli lepiej, o co chodzi kobietom, albo przekonali się, że można być wolnym człowiekiem, że daję kopa. no dobra, niektórzy pisali, że mam ładne nogi:-) a jeden pan chciał mi dać pracę.

I nie były w stanie tego przesłonić anonimowe dokładnie 333 negatywne komentarze w sieci, "to całe morze patriarchalno-katolickiego hejtu”. Kopcińska najpierw nie chciała wcale ich czytać, ale w końcu z premedytacją się nad nimi pochyliła. I jak zapewnia, była to „najlepsza lekcja asertywności ever”.

Kopcińska pisze, że musi teraz zniknąć na chwilę, żeby odsapnąć, ochłonąć, ale wróci „z tarczą, wkrętarko-wiertarką i różą w zębach”.

Życzymy znalezienia miłości życia!

* Wszystkie wykorzystane w tekście wypowiedzi Klary Kopcińskiej pochodzą z jej publicznego profilu na Facebooku.

SZUKASZ SPOSOBU, BY NAPRAWIĆ SWÓJ ZWIĄZEK? TEN TEST POMOŻE ZDIAGNOZOWAĆ WASZĄ RELACJĘ>>>

Twoim zdaniem anons Klary Kopcińskiej jest...
Więcej o:
Komentarze (79)
50-latka umieściła anons matrymonialny na Facebooku. I stała się sensacją. "Cud babka", "Szkoda, że hetero"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • wojtusia

    Oceniono 97 razy 81

    podoba mi się :)
    nie rozumiem hejtu wobec tak sympatycznej i pozytywnej osoby

  • facet1

    Oceniono 48 razy 42

    fajna kobitka z "biglem" i klasą:-))
    życzę Jej miłej zabawy życiem i znalezienia właściwej dla siebie "ofiary" :-)))
    catch22

  • ml2403

    Oceniono 62 razy 28

    No chyba pani Klara będzie mieć pod górkę. Większość mężczyzn woli albo słodkie idiotki albo kury domowe. Przebojowa kobieta to dla sporej części mężczyzn umniejszenie własnego ego. No ale próbować trzeba.

  • poppers68

    Oceniono 44 razy 28

    Przepraszam, ale nie widzę specjalnej różnicy w rejestracji konta na Sympatia.pl dodając oczywiście odpowiedni opis a skorzystanie z Facebook.
    W obu przypadkach nie brakuje buractwa zarejestrowanego i oszustów w formacie niemal definicyjnym.
    Nie widzę powodów do specjalnej egzaltacji. Życzę jednakże powodzenia.

  • nessuno

    Oceniono 28 razy 20

    Fajna babeczka i w fajnym wieku.Apetyczna bardzo.
    Gdybym samotnym był, spróbowałbym.
    Powodzenia pani życzę i dystansu do komentarzy kretynów.

  • a_imie_moje

    Oceniono 19 razy 15

    No i mamy dowód na to, że wystarczy zainteresować sobą odpowiednio medialną osobę, i już z każdego najbanalniejszego szczegółu dotyczącego własnego życia można zrobić wydarzenie.

  • lindhorst1

    Oceniono 15 razy 13

    Świetna dziewczyna! Trochę szalona, więc szczęśliwy wybranek nie będzie narzekał na nudę, ale naprawdę fajna. Trzeba jej życzyć dużo szczęścia. I żeby nie wpadła w ramiona jakiegoś bałwana.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX