Karol Strasburger kończy 70 lat. "Nie widzę nic złego w byciu królem sucharów!"

Karol Strasburger kończy 70 lat. Niewiele osób wie, że uwielbiany przez wszystkich gospodarz rodzinnego programu "Familiada" w TVP2 chciał być... marynarzem. Aby zrealizować to marzenie studiował nawet w Wyższej Szkole Morskiej w Szczecinie. Na szczęście szybko zmienił plany i został aktorem.

Zanim jednak rozpoczął studia w Akademii Teatralnej w Warszawie, próbował swoich sił także w innych dziedzinach: - Po Szkole Morskiej przyszedł czas na Politechnikę Warszawską. Chciałem być inżynierem, potem myślałem, że zawodowo zajmę się sportem. I chyba humanistyczny romantyzm sprawił, że w końcu zdecydowałem się na szkołę teatralną i zostałem aktorem - wspomina Strasburger w rozmowie z "Faktem".

Karol Strasburger: Coś w życiu osiągnąłem. Jestem królem sucharów >>>

Z cyrku na scenę

Pierwsze szlify aktorskie zdobywał jako konferansjer w cyrku. Uważa jednak, że to hobby z młodości - gimnastyka sportowa, którą trenował w Klubie Legii - przygotowała go do zawodu: - Przygotowała mnie do aktorstwa. Skoki na planszy przypominają trochę scenę - komentował.

"Noce i dnie": Jadwiga Barańska i Karol Strasburger TVP

Amant Toliboski

Studia w Akademii Teatralnej ukończył w 1971 roku. Debiutował już rok wcześniej - zagrał Siwego w przejmującym serialu "Kolumbowie" w reżyserii Janusza Morgensterna. Ta rola otworzyła mu drzwi do kariery. Publiczność pokochała go przede wszystkim za tytułową rolę w "Agencie nr 1" i kreację romantycznego Józefa Toliboskiego w "Nocach i dniach".

Król dowcipów

Młodszej publiczności jest znany przede wszystkim jako gospodarz teleturnieju "Familiada" w TVP2. Już od ponad 20 lat wita nas w każdą niedzielę charakterystycznym dowcipem. Z okazji jego urodzin przypominamy te najmniej znane!

ZOBACZ NAJMNIEJ ZNANE ŻARTY KAROLA STRASBURGERA

Więcej o: