Twoje dziecko nie chce sprzątać swojego pokoju? Ta matka znalazła rewelacyjne rozwiązanie

19.08.2016 12:31
Wpadła na genialny pomysł jak

Wpadła na genialny pomysł jak "zachęcić" córkę do sprzątnięcia swojego pokoju (Fot. screen facebook.com/alice.velasquez)

Alice Velasquez (USA) zamieściła wpis na Facebooku, w którym opowiada o tym, jak nie mogła doprosić się córki, aby ta posprzątała swój pokój. Wpadła więc na genialny pomysł. Dzięki niemu dziewczyna już zawsze będzie miała u siebie porządek.

Alice miała dosyć ciągłego bałaganu, jaki panował w pokoju jej córki Tahlii. Wielokrotne prośby o posprzątanie nie dawały żadnego skutku. Sprytna mama postanowiła dać Tahlii nauczkę, którą dziewczyna zapamięta do końca życia. Oto co napisała Alice:

Co zrobić, kiedy masz dosyć ciągłego proszenia twojej pociechy, żeby w końcu posprzątała swój pokój, bo wygląda on jak rupieciarnia? Wkładasz wszystko (TAK, DOSŁOWNIE WSZYSTKO) do plastikowego worka i każdy z nich odsprzedajesz za 25 $ (ok. 95 zł) (oczywiście dziecko musi zarobić pieniądze, wykonując prace w domu). Ale co jest w tym wszystkim najlepsze? Worki z rzeczami sprzedajesz... losowo. Tak więc twoja pociecha może kupić akurat ten z brudnymi ubraniami albo ze śmieciami.

Skutki eksperymentu Alice przerosły jej oczekiwania. Wszystkie młodsze siostry ukaranej Tahlii pomagały jej w odzyskaniu rzeczy. Matka dała życiową lekcję nie tylko najstarszej z córek, lecz także pozostałym dzieciom. - Najważniejsze jest to, że dzięki temu doświadczeniu nasza rodzina bardzo się do siebie zbliżyła - mówi kobieta.

Wpis zaradnej mamy spotkał się z dużym entuzjazmem innych użytkowników. Udostępniono go prawie 11 tys. razy, a Alice okrzyknięto geniuszem! - Wspaniały pomysł. - Jesteś GENIALNA - możemy przeczytać w komentarzach pod wpisem.

Zobacz też

 

 

Czy podoba ci się pomysł Alice?

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (61)
Twoje dziecko nie chce sprzątać swojego pokoju? Ta matka znalazła rewelacyjne rozwiązanie
Zaloguj się
  • kitka1967

    Oceniono 153 razy 137

    Zakopać worki w ogródku, i zalać betonem, od razu nauczy się budowlanki i prac na działce

  • kloceklego

    Oceniono 38 razy 30

    Bardzo ważne, że zostało to udostępnione 11 tysięcy razy. Bez tego by się nie liczyło

  • nikt_inny

    Oceniono 51 razy 17

    Bzdury piszecie, jakaż to "sprytna matka"? "nauczka" "rodzina się do siebie zbliżyła"
    - matka powinna była egzekwować porządek dużo wcześniej a nie dopuścić do takiej skrajnej sytuacji.

  • wiceherszt

    Oceniono 37 razy 13

    Na dłuższą metę nieskuteczne. Bardziej praktyczne i demokratyczne jest danie wyboru. Albo sprzątasz ty, albo posprzątam tu ja, pakując wszystkie walające się graty do worów i wynosząc do piwnicy. I w razie nieposprzątania faktycznie zapakować i wynieść.

    Do tego warto od czasu do czasu robić odgruzowywanie, pakując i wynosząc nieużywane gadżety. Dziecko i tak nie zbiednieje, bo w tych czasach niemal każde (poza naprawdę biednymi) tonie we wszelkiego rodzaju duperelach, którymi nie bawi się już choćby z powodu przesytu, ograniczając się do kilku lub kilkunastu ulubionych zabawek.

    Tymczasem fejsbusiowa mama z artykułu po miesiącu i "wykupieniu" przez latorośl wszystkich worków będzie miała taki sam śmietnik, jaki miała przed zabiegiem, z tą różnicą, że dziecko poupycha sobie w jakichś skrytkach zabawki "na czarną godzinę" i tkwiąc w bardaku będzie spokojnie wyczekiwało na kolejny tajfun w pokoju...

  • supermario2015

    Oceniono 11 razy 11

    Pomysł dobry... ale ja od pewnego czasu stosuję wersję mniej (?...) hardcorową. Nie mogąc wyegzekwować posprzątania pokoju przez swoją latorośl pakuję wszystkie luźne "akcesoria" do wielkiego czarnego 120l lub 240l wora na śmieci i na 24h zostawiam w pokoju. Kolejne 24h na balkon a po tym czasie - na śmietnik. Na przestrzeni 2 lat dwukrotnie się zdarzyło. Ani razu worek nie dotarł na balkon.

  • Alicja Szymanek

    Oceniono 11 razy 9

    Jedno mnie zraziło w tym artykule, że dzieci muszą zarabiać wykonując obowiązki domowe, NIEDOCZEKANIE!! Nigdy nie zapłacę dzieciom za wykonanie pracy w domu, dzieci muszą mieć obowiązki, później w dorosłym życiu na swoim nic nie zrobią bo będą oczekiwać na zapłatę

  • rekkoon

    Oceniono 7 razy 7

    "Teenage daughter". Tłumaczenie? "Pociecha".

  • zgaszonykliczko

    Oceniono 17 razy 5

    mi to lata, że mnie minusujecie. Troszkę mnie to jednak dziwi, opisuję prawdziwe zdarzenie. Może ’to hard’ na to forum? Do dziś, a minęły już 2 lata od zdarzenia, dziecko ma ’burdel’ w pokoju przenoszący się na całe mieszkanie. Do mamusi zwraza się ’spie...j’, ’zamknij ryj’ . Jednym słowem wyszło zwycięsko z tego klinczu.

  • gwenhwyvar

    Oceniono 4 razy 4

    Na mnie by nie podziałało. Wracałam po szkole do domu i siedziałam w fotelu bez ruchu... czasem bite 4 godziny. Nie można zabrać czegoś, osobie, która niczego nie potrzebuje. ;)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane