Niepełnosprawny kasjer zgniótł jej chleb. Napisała do jego szefa

Emma Shawcross weszła do sklepu zrobić zakupy. Obsługiwał ją niepełnosprawny kasjer, u którego rozpoznała autyzm. Postanowiła napisać o całej sytuacji na Facebooku sklepu Tesco.

Pewnego dnia wybrała się na zakupy do pobliskiego sklepu Tesco w Norfolk (Anglia).
Z pełnym wózkiem podeszła do kasy i zaczęła wykładać zakupy na taśmę. Nie było za nią nikogo. Przy kasie siedział mężczyzna o imieniu Rob. Poprosiła go, aby sprzedał jej także 5 reklamówek na zakupy. Przeliczył je dwukrotnie i podał Emmie.

Mężczyzna nie był zbyt komunikatywny. Swoją pracę wykonywał bardzo powoli i dokładnie. Niektóre przedmioty, jak chleb, który zgniótł w rękach, sprawiały mu problem; nie mógł nabić ich na kasę. Emma bardzo cierpliwie pozwoliła wykonywać mu swoją pracę. Gdy przyszedł moment płatności, Rob przeliczył dwukrotnie wręczone mu pieniądze i podobnie postąpił z resztą, którą miał jej dać.

Shawcross nie miała wątpliwości. Bardzo dobrze znała tego typu zachowania. Rob cierpiał na autyzm, dokładnie jak jej 12-letni syn Ethan. Zapytała kasjera o jego pracę i chorobę. Rob delikatnie się otworzył i odpowiedział jej, że Tesco dało mu wiele wsparcia, którego nie dawali mu poprzedni pracodawcy. W duchu poczuła ogromną radość i nadzieję, że jej syn też pewnego dnia będzie mógł się usamodzielnić.

Po powrocie do domu opowiedziała na facebookowym profilu Tesco swoją historię i podziękowała za to, co sklep robi dla swoich niepełnosprawnych pracowników. Nie miała żadnych zastrzeżeń do obsługi Roba. Jej serce wypełniała radość i właśnie to przekazała we wpisie. Historia Emmy przypomina nam, aby nie osądzać zbyt szybko innych.

ZOBACZ TAKŻE:

Poznali się dzięki chorobie. Nie powinni obok siebie przebywać, a pomimo to...


Uważaj, jakie zdjęcia swojego dziecka udostępniasz na Facebooku. Może cię za to pozwać!

Mam już dorosłe dziecko, ale ubieram się jak jego rówieśnice [STREET FASHION]

Więcej o:
Komentarze (227)
Niepełnosprawny kasjer zgniótł jej chleb. Napisała do jego szefa
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • dublet

    Oceniono 814 razy 714

    W Polsce jest to bardziej rozwinięte! Cały rząd to osoby upośledzone, które, owszem, robią same byki, ale Naród spokojnie to znosi, bo jest tolerancyjny.
    Dziękujemy Ci, o Jarosławie, za pomoc niepełnosprawnym!

  • guraf

    Oceniono 296 razy 284

    Pare lat temu byłem w Warszawie przejazdem i wszedłem do sklepu ... i tu juz moja pamiec lekko zawodzi ... moze i Tesko ..... obsługiwala mnie osoba głuchoniema, miala przygotowane tabliczki z napisami (tez nie pamietam co na nich pisało ... byc moze "Dzien dobry" i jeszcze inne) i ten pomysł, zatrudnienia strasznie mi sie spodobał, obsluga przeszla bez najmniejszego problemu. Szkoda ze nie jest to czestą praktyka.

  • trym28

    Oceniono 296 razy 266

    Tytuł jak zawsze wprowadza w błąd, mamy być zszokowani, że pani się wściekła na pognieciony chleb i list do jego szefa. A tu taka niespodzianka... Jesteście beznadziejni.

  • nikifor666

    Oceniono 231 razy 125

    W Wolsce naszej Patrioci Wykleci zwyzywaliby go, a potem jeszcze probowaliby wymusic jego zwolnienie. Przeciez Suwerena nie bedzie obslugiwal "wybrakowany" pracownik.

  • zz1026

    Oceniono 259 razy 107

    u nas polaczki by napisaly skarge ze kasjer za wolny ze chleb zgniotl i zadam bonu na 50 zlotych za dyskomfort
    daleko nam do zachodu

  • mimikra1975

    Oceniono 117 razy 91

    Często się udzielam na tym forum i gazety, więc pewnie co niektórzy mnie znają i wiedzą, że mam 10 letniego synka, autystę. Ja wiem, dla większości z was ten artykulik i temat może nie jest potrzebny, ale dla mnie jest ważny, wiadomo dlaczego. Ja też boję się o przyszłość syna, jak każdy rodzic, zwłaszcza, że już teraz społeczeństwo go nie akceptuje. Ma 10 lat, a już nie wiem ile razy byliśmy w sądzie rodzinnym, bo szkoła i rodzice innych uczniów nas podawali- bo uderzył, ugryzł, napluł, coś podobno podarł itd. Czy muszę tłumaczyć, że część to prawda, a część nie, ale dobrze na takie chore dziecko zrzucić winę? Ktoś się tym przejmuje? Czy kogoś interesuje, że on tego nie robi, bo chce krzywdzić, tylko często nie umie inaczej zaczepić, zagadać, albo się obronić przed szykanami? Tak, w szkole jest przez niektóre dzieci nazywany dawnem-fajnie? Dyrekcja szkoły integracyjnej twierdzi, że jest zagrożeniem dla innych dzieci i pracowników. Pytam, co takiego zrobił niebezpiecznego, ale tak konkretnie. Nic. Ale jak oni go zdenerwują i wyprowadzą z równowagi, to wzywają pogotowie. Oczywiście ono nie może nic zrobić, najwyżej do psychiatryka zawieść. Zapomniałam, wg pani dyrektor, którą "serdecznie" pozdrawiam, te sądy, wizyty kuratora, pogotowie, a czasem zamykanie w klasie, to DLA DOBRA DZIECKA! Nie, to nie jest dla dobra dziecka! Które budzi się przerażone i mówi, że śniła mu się szkoła, które mówi, że się zabije, bo nikt go nie chce. Cóż, moja i męża walka będzie trwać nadal, w tym wspaniałym, katolickim, empatycznym i tolerancyjnym społeczeństwie. Pozdrawiam rodziców innych autystów i życzę nam wszystkim duuuużo siły, będzie nam potrzebna.

  • maciek_wzwyz

    Oceniono 80 razy 78

    Miałem podobna sytuację. W dzielnicy Mayfair w Londynie w Tesco pracuje koleś z zespołem Downa. Raz w czasie lunchu na max w stresie chciałem zrobić drobe zakupy. Kolejka jak zwykle nie ziemska ... ja wkurzony i końcu kolej na mnie. Najlepsze jest to że tym samym momencie jako koleś się przywitał że mną caly stress mi się ulotnil! Koleś ma tak pozytywne fluidy, jego spokój i systematyczne wykonywanie zadań dosłownie mnie rozbroilo.

  • zorja35

    Oceniono 77 razy 61

    Piękna wzruszająca historia. A jaki jest tytuł?! Jak w brukowcach. Wstyd mi za was dziennikarze.

  • joymachine

    Oceniono 57 razy 39

    U nas minister edukacji chce takie dzieci dzielić już od szkoły (w osobne klasy), a może najlepiej je zamknąć w odosobnieniu żeby nikt ich nigdy nie widział. Mam nadzieję że nie posunie do propozycji gazowania....

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX