Żyli długo i szczęśliwie, i mieli... siedemnaścioro dzieci

Nawet jeśli znacie wielodzietne rodziny, to takiej na 99,9% nie. Radfordowie - najliczniejsza rodzina w Wielkiej Brytanii. Sue i Noel mówią, że największą różnicę poczuli, kiedy z dwójki dzieci w domu zrobiła się trójka. Później było już tylko łatwiej. Tak łatwo, że teraz mają siedemnaścioro i wcale nie powiedzieli ostatniego słowa.

- Od noworodków można się uzależnić, a mama nie potrafi nad sobą zapanować - to słowa najstarszej, 21-letniej córki mieszkających w Wielkiej Brytanii Radfordów. Sama ma dwoje dzieci i trzecie w drodze, ale twierdzi, że nie będzie chciała mieć aż tak licznej rodziny. Ojciec pierworodnej uśmiecha się znacząco, mówiąc: - Moja żona miała 21 lat i także trójkę dzieci w domu, pożyjemy, zobaczymy.

I tylko spokoju brak

Cisza to w domu Radfordów słowo odmieniane przez wszystkie przypadki. Najczęściej jednak występuje jako stan najbardziej poszukiwany i deficytowy. - Nie mogę w ciszy odrabiać lekcji - mówi jedna z ośmiu córek. - Hałas jest na stałym, wysokim poziomie - dodaje Sue. Oprócz rodziców i dzieci w domu mieszka także osiem kur, pięć psów i cztery rybki.

Rodzina zajmuje dziesięć pokoi w wolnostojącym budynku z ogrodem. Kiedyś mieścił się tam dom opieki. Dzieci mieszkają po kilkoro w jednym pokoju. Na więcej intymności mogą liczyć dorastający nastolatkowie.

W dokumencie W dokumencie "Czy 18 dzieci to już tłum" poznajemy także rodzinę Hannów ze Szkocji, która liczy sobie 15 członków (nie wszyscy są na zdjęciu). W dokumencie "Czy 18 dzieci to już tłum" poznajemy także rodzinę Hannów ze Szkocji, która liczy sobie 15 członków (nie wszyscy są na zdjęciu). Fot. Materiały prasowe Telewizja Metro

Organizacja przede wszystkim

Sue i Noel zawsze chcieli mieć dużą rodzinę. Obydwoje wychowali się w domu dziecka - rodzice ich porzucili. Pierwsze dziecko Sue urodziła, mając 19 lat. Radfordowie zdecydowali, że nie będą kontrolowali natury i dają sobie czas na rodzenie dzieci do 40. urodzin Sue lub momentu, w którym w ich rodzinie pojawi się dziecko numer 20.

Sue przekroczyła już czterdziestkę, ale po narodzinach najmłodszej córeczki na wstępnych deklaracjach kwestia wprowadzenia antykoncepcji się skończyła.

Coś się dzieje

Tym bardziej że lekarze mówią, że jest stworzona do rodzenia, a jej ciało jeszcze nie ma dość. Dodatkowo Sue zapewnia, że do utrzymania tak licznej rodziny wcale nie trzeba być milionerem. Ubrania dzieci donaszają po sobie, a część dostają za darmo. Na zakupy tygodniowo wydają 300 funtów. Noel pracuje w rodzinnej piekarni, a dzień zaczyna o 5:30.

Sue dziennie wstawia dziewięć prań (doliczyć się można trzech pralek), a na śniadanie idą każdego dnia trzy duże pudła płatków śniadaniowych i 7 litrów mleka. To, co jest dla nich najważniejsze, to nie pieniądze, ale dach nad głową, praca i kochająca się rodzina.

Radfordowie nie wyobrażają sobie, że kiedyś mogliby pozostać w domu sami. Nawet jeśli dzieci opuszczą gniazdo, to z pewnością będą podrzucać dziadkom wnuczęta.

Jeśli chcecie przekonać się, jak na co dzień funkcjonują Radfordowie, koniecznie zobaczcie dokument "Czy 18 dzieci to już tłum?". Do obejrzenia na kanale METRO. Najbliższą godzinę emisji znajdziesz TUTAJ>>>.

.. .

METRO to nowy, ogólnodostępny kanał telewizyjny dostępny dzięki cyfrowej telewizji naziemnej MUX-8 i w sieciach kablowych. Więcej na www.metro.tv.

Więcej o:
Komentarze (39)
Żyli długo i szczęśliwie, i mieli... siedemnaścioro dzieci
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • comentarista

    Oceniono 104 razy 96

    "Cisza to w domu Radfordów słowo odmieniane przez wszystkie przypadki".
    Zaskakujące, jeśli wziąć pod uwagę, że w języku angielskim nie ma deklinacji.

  • Dariusz Koszkul

    Oceniono 74 razy 56

    jak ktos zarabia 10 tys miesiecznie to moze robic co chce bo go stac. ale jak ktos nie pracuje i siedzi na mopsie i klepie dziecioka za dzieciokiem to zwykla patologia i powinni takim zakrecic kurek z darmowa mamona bo z tego wyrosnie tylko nastepny klient mopsu

  • shawmut

    Oceniono 54 razy 52

    każdy kraj ma swoich Elbanowskich

  • smiki48

    Oceniono 47 razy 43

    szkoda, że nie ma informacji o finansowaniu rodziny, bo wątpię aby z etatu piekarza utrzymać dom i 20 osób.

  • jarzebiaknaczczo

    Oceniono 46 razy 42

    Every sperm is sacred.
    Every sperm is great.
    If a sperm is wasted,
    God gets quite irate!

  • ravny

    Oceniono 86 razy 34

    Współczuję dzieciakom. Nie ma szans żeby były emocjonalnie i materialnie zadbane w takiej rodzinie. Za to jest pewne, że starsze dzieci jak tylko odrosną od podłogi są zmuszone opiekować się pełnoetatowo młodszymi bo matka z ojcem nie mają czasu na to.
    Patologia.
    Gdyby nie angielskie zasiłki i datki od obcych ludzi to te dzieci by chodziły głodne i niewykształcone.
    Dzieci będą okaleczone emocjonalnie na resztę życia i albo powielą problem bezmyślnego rozmnażania na koszt podatników, albo wręcz przeciwnie- nie będą chciały mieć żadnych dzieci bo trauma życia w takiej rodzinie i koszty psychiczne są bardzo wysokie.

  • dublet

    Oceniono 40 razy 32

    Mamy jedno dziecko i poświęcaliśmy mu 24/7, na zmiany i wspólnie. Gdybysmy mieli 2-3 dzieci, byłoby trudniej, ale byśmy jakoś sobie poradzili.
    PYTANIE: Ile czasu poświęcali i poświęcają swojemu każdemu dziecku rodzice z 17-tką dzieci? Ile miłości, nauki i doświadczenia życiowego mogli im przekazać?

  • hula.kula

    Oceniono 41 razy 29

    no proszę, jaka ładna patologia- 21 i trójka dzieci.

  • aagaj

    Oceniono 43 razy 27

    Po prostu chore,ale pewnie jest wesoło

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX