Poszła do ginekologa po skierowanie na badania. Usłyszała: "Dać koledze, chłopakowi, niech pomaca raz na miesiąc"

14.04.2017 15:30
22-letnia Michalina poczuła się 'zażenowana i upokorzona' tym, co usłyszała od ginekologa

22-letnia Michalina poczuła się 'zażenowana i upokorzona' tym, co usłyszała od ginekologa (fot. facebook.com/groups/114342355632125/?fref=ts)

Michalina ma dopiero 22 lata, ale zdążyła już "przerobić" w swoim życiu sześciu ginekologów. Wizyta u jednego z nich okazała się dla niej tak upokarzająca, że postanowiła zdać z niej relację na Facebooku. Wywołała tym duże oburzenie.

W ciągu kilku ostatnich lat dziewczyna odwiedziła sześciu różnych specjalistów od "kobiecego zdrowia". Dręczące ją problemy udało się zdiagnozować i opanować dopiero dzięki piątej lekarce, na jaką trafiła.

To ona zaleciła 22-latce wykonanie badań hormonalnych, wykryła u niej zespół policystycznych jajników i dobrała jej skuteczne tabletki na trądzik. "Niestety, wizyta u prywatnego lekarza ze wszystkimi badaniami to kilkaset złotych, więc chciałam zaoszczędzić na USG i zrobić je na NFZ" - pisze Michalina.

Dziewcynie zależało zwłaszcza na zdobyciu skierowania na USG piersi, bo jej mama dopiero niedawno wygrała walkę z nowotworem tej części ciała.

"Teraz to każda ma policystyczne jajniki"

W ten sposób młoda kobieta trafiła do szóstego ginekologa, który przyjmuje "na fundusz" w jednej z podwarszawskich przychodni. Sposób, w jaki została przez niego potraktowana tak ją "upokorzył i zażenował", że postanowiła zrelacjonować wizytę na prywatnej facebookowej grupie "Dziewuchy Dziewuchom":

- Chciałam prosić o skierowanie na USG piersi.
- A to coś nie tak?
- Nie, ale mama ma raka piersi, lekarze powiedzieli, że mam robić USG profilaktycznie co roku.
- Nie trzeba. USG się robi, jak coś pani wyczuje. Dać koledze, chłopakowi, niech pomaca raz na miesiąc, hehe!

22-latka, oprócz otrzymania "fachowej" porady na to, czym zastąpić profesjonalne badanie, dowiedziała się też, że jej zdiagnozowane już schorzenia również nie są wskazaniem do otrzymania skierowania:

- USG ginekologiczne też niepotrzebne, w pani wieku zwykłe badanie wystarczy.
- Mam zespół policystycznych jajników, powinnam się badać.
- A tam, to takie gadanie.
- Potwierdził to ginekolog i endokrynolog, miałam badania hormonalne, bo miałam duży trądzik.
- Nic pani nie ma.
- Teraz nie, biorę tabletki od razu i pomogły.
- Gdyby pani naprawdę miała trądzik, to tabletki by nic nie dały! Teraz każda, co chodzi prywatnie do lekarza, to ma policystyczne jajniki.

Swoim oburzeniem 22-latka postanowiła się podzielić na FacebookuSwoim oburzeniem 22-latka postanowiła się podzielić na Facebooku fot. facebook.com/groups/114342355632125/?fref=ts

Do tego, Michalina, która poszła do tego samego ginekologa razem ze swoją mamą (wchodziły oddzielnie, 22-latka jako druga), usłyszała jeszcze, że "hehe, mama się pytała, kiedy zostanie babcią", choć jest przekonana, że nic takiego nie mogło paść z jej ust.

Wizyta skończyła się tym, że Michalina nie dostała żadnego skierowania. Kiedy porównała wrażenia z matką, okazało się, że została potraktowana zupełnie inaczej, co podsumowała następująco:

To wszystko to jest jakiś kompletny brak szacunku do młodych kobiet. To moje widzimisię, że nie chcę zajść w ciążę w wieku 22 lat, zapewne jestem rozkapryszona, a jeśli za te parę lat będę miała jakieś problemy, to będzie wszystko moja wina, bo trzeba było wcześniej. Jestem naprawdę przerażona tym, co się dzieje, ale obawiam się, że nie będzie lepiej...

Przebieg wizyty 22-latki u tego ginekologa zdenerwował nie tylko ją samą, ale i setki innych kobiet, które postanowiły wyrazić swoje oburzenie w komentarzach pod postem.

Kpina i żenada

Oprócz wyrazów współczucia i opinii o tym, że takie traktowanie to "kpina", "żenada", "skandal", "chamstwo" czy "brak empatii", najczęściej pojawiały się rady, by Michalina złożyła na lekarza skargę do dyrektora placówki, w której przyjmuje, NFZ lub Rzecznika Praw Pacjenta.

Wiele z komentatorek zwróciło uwagę na to, że tak właśnie postępuje się z pacjentami, którzy chcą się leczyć i badać w ramach Narodowego Funduszu Zdrowia, choć w kontrze odezwały się też panie, które mają dobre doświadczenia z bezpłatną służbą zdrowia.

Kwestia czy "lepiej leczyć się państwowo, czy prywatnie" i tym razem nie została więc rozstrzygnięta. W przypadku autorki posta, który wzbudził tyle emocji, sprawa też pozostaje otwarta - Michalina, dziękując za pomoc i wsparcie, poinformowała, że planuje złożyć skargę na ginekologa, który zamiast skierowania na badania udziela rad "o macaniu przez chłopaka".

Zobacz też:

Ginekolog odmówił jej przepisania antykoncepcji, bo "powoduje zgony". Udowodniła, że warto walczyć

"Piersi i ten tyłek poproszę" i "obrzydliwe". Sklep mięsny reklamuje się... nagą modelką w chłodni

Skąd się bierze niechęć do prezerwatyw? "Wokół antykoncepcji narosło wiele tabu, nie umiemy jej stosować"

Na pewno wiesz, co ma na myśli lekarz, gdy stawia ci diagnozę?
1/13Masz niski poziom hemoglobiny. To znaczy, że...

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (197)
Poszła do ginekologa po skierowanie na badania. Usłyszała: "Dać koledze, chłopakowi, niech pomaca raz na miesiąc"
Zaloguj się
  • margot452

    Oceniono 191 razy 141

    Dlaczego nie zostały upublicznione dane tego chama?
    Nie "w jednej z podwarszawskich przychodni" tylko imię, nazwisko i gdzie przyjmuje - żeby omijać szerokim łukiem. A poza tym, oczywiście, skarga do dyrektora placówki.

  • krzywelustro

    Oceniono 160 razy 114

    Na drzwiach od gabinetu zapewne wisia ła kartka z napisem:

    "Żadnych badań,
    żadnych skierowań,
    żadnych recept,
    żadnego leczenia!
    Wyznaję wartości chrześcijańskie
    i podpisałem klauzulę sumienia.
    lekarzem jestem w dniu wypłaty."

  • lukamipisze

    Oceniono 85 razy 61

    Kolejny lekarz typu Chamzan.
    Surwiele wiedzą wszystko najlepiej i po co komu badania??
    Goscia powinni wyjewac na zbity pysk z zakazem wykonywania zawodu na rok, od razu by cham zmienił podejscie.

  • student_zebrak

    Oceniono 63 razy 49

    chamstwu nalezy przeciwstawic sie Facebukiem i godnosciom osobistom...
    swoja droga, nie mozna z polskimi konowalami powaznie porozmawiac? Za takie odzywki 6 miesiecy przerwy w pracy, za drugim 12...w postepie geometrycznym.

  • bob2436

    Oceniono 47 razy 45

    Dobry ginekolog dla kobiety jest jak dobry, zaufany mechanik dla faceta. Nie jeździ się do pierwszego lepszego, bo spartaczy robotę i jeszcze oszuka.

  • ikar.ka

    Oceniono 51 razy 45

    We Wro podobnie. Kazał się rozebrać, żeby chyba popatrzeć, bo badania nie wykonał (pół roku oczekiwania + 2 godzinne widełki w poczekalni) tylko poszedł przez komórkę pogadać. Na USG wysłał - tam ok. Koleżka po fachy USG obejrzał i zapytał, kiedy drugie dziecko. Jak powiedziałam, że wcale to wzrokiem chciał mnie zabić, a potem stwierdził, że jakby był moim ojcem, to by mi kazał drugie mieć. Na koniec obrażony był, że nie chcę od jego koleżanki ze szpitala przejść do niego, bo przecież on ma na NFZ. Do desperatów nie chodzę!!

  • duffie

    Oceniono 59 razy 45

    Imię, nazwisko, adres poproszę. Zrobić mu z dupy jesień średniowiecza.
    A bumbas wracaj do rozrzutnika gnoju , bo wiosna.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane