Street food - "dziś przyjemność, jutro biegunka"? Ona daje 5 rad, dzięki którym nigdy się nie zatruła

Nic tak nie kusi w nowym miejscu, jak kolorowe i pachnące jedzenie z ulicznych budek. To też tańszy wybór niż restauracyjne posiłki. Zapalona podróżniczka Ashley Goldsmith radzi, jak jeść na ulicy, żeby nie skończyć z zatruciem w szpitalu albo hotelowej toalecie.

Ryzyko związane z jedzeniem posiłków z ulicznych budek i straganów chyba najprościej wyłożył kucharz, podróżnik i celebryta w jednym - Anthony Bourdain. W swoim programie kulinarno-podróżniczym wcinanie pyszności z ulicznych straganów skwitował krótkim "dziś przyjemność, jutro biegunka".

Cóż. Trudno zaprzeczyć, że takie sytuacje się zdarzają, kiedy próbuje się nowych potraw w nowych miejscach, zwłaszcza za granicą, i tam, gdzie - siłą rzeczy - warunki sanitarne mogą budzić podejrzenia.

Kosztowanie miejscowych rarytasów może być wspaniałym kulinarnym przeżyciem, ale trzeba być przy tym ostrożnymKosztowanie miejscowych rarytasów może być wspaniałym kulinarnym przeżyciem, ale trzeba być przy tym ostrożnym fot. Abdul Rahman/CC BY 2.0

Z drugiej strony, street food to najlepszy sposób, by doświadczyć autentycznej i często najpyszniejszej wersji lokalnej kuchni. Przy budkach i wózkach oferujących street food zwykle nie brak też miejscowych, więc przy okazji można podpatrzeć ich zwyczaje i dosłownie chłonąć obcą kulturę.

Z takiego założenia wychodzi Ashley Goldsmith, zapalona podróżniczka i redaktorka pracująca dla portalu podróżniczego AFAR. Ashley nie wyobraża sobie wyjazdu bez jedzenia "z ulicy", a dzięki swojemu doświadczeniu wypracowała pięć uniwersalnych zasad, które jak dotąd uchroniły ją od jakichkolwiek nieprzyjemności:

1. Wiedza jest wszystkim

Zanim wyruszysz w podróż, zrób rozeznanie. Dowiedz się, jakie dania i składniki są popularne w miejscu, do którego się wybierasz, także jak powinny wyglądać i w jakich okolicznościach są najczęściej podawane. Dzięki internetowi to nie powinno być trudne - pomocny będzie zwłaszcza Instagram i blogi podróżnicze.

2. Wybieraj miejsca, do których jest duża kolejka

Tłumy przed budką oznaczają, że to nie tylko popularne, a więc w domyśle "dobre" miejsce, lecz także dają pewność, że produkty, z których się tam korzysta, są świeże, bo przy takiej liczbie klientów zużywają się w szybkim tempie.

Najlepiej obserwować lokalnych mieszkańców i to co, gdzie i kiedy zamawiająNajlepiej obserwować lokalnych mieszkańców i to co, gdzie i kiedy zamawiają fot. StateofIsrael/CC-BY-2.0

Wyjątkiem są miejsca, w których tłok wynika z lokalizacji - na przykład przy największych atrakcjach turystycznych, na popularnych deptakach i plażach. W tych przypadkach lepiej być ostrożnym, a jeszcze lepiej zamawiać jedzenie po prostu tam, gdzie miejscowi.

3. Jedz wtedy, kiedy jedzą miejscowi

Obserwowanie zwyczajów żywieniowych lokalnych mieszkańców danego miejsca to żelazna zasada. Warto się przyglądać nie tylko temu, gdzie jedzą, lecz także - co i kiedy. Zwłaszcza kiedy zamierzasz sięgnąć po tradycyjne dania, jak na przykład zupę pho, którą w Europie często jada się na obiad, ale w Wietnamie, skąd pochodzi, je się ją rano, na śniadanie. Dzięki temu można założyć, że trafi się na świeżo przygotowany posiłek.

4. Jeśli woda jest niezdatna do picia, zrezygnuj z owoców i sałatek

To zasada oczywista, ale często zapominana. W krajach, gdzie dostęp do wody pitnej jest utrudniony, jest jej niewiele lub jest zanieczyszczona, wiele osób polega tylko na wodzie butelkowanej i unika nawet napojów podawanych z lodem. I słusznie.

W takiej sytuacji należy się też wystrzegać jedzenia surowych owoców, warzyw i składających się z nich dań. Bo albo są myte w tej "niepewnej" wodzie albo nie są myte wcale. W takim przypadku najlepiej wybierać produkty, które obiera się przed jedzeniem albo dokładnie oczyścić je samemu - na przykład wodą butelkowaną albo przefiltrowaną.

Street food jest popularny zwłaszcza w krajach azjatyckich, gdzie niemal na każdym rogu można natrafić na różne pysznościStreet food jest popularny zwłaszcza w krajach azjatyckich, gdzie niemal na każdym rogu można natrafić na różne pyszności fot. Public Domain

5. Zaufaj sobie

Jeśli nie jesteś przekonany do jakiegoś jedzenia albo sposobu jego przygotowania, odpuść. Każdy kraj i każda budka są inne i czasem mogą się wymykać jakimkolwiek zasadom. Kiedy coś wydaje ci się dziwne, nie wygląda czy nie pachnie dobrze, zaufaj swojej intuicji i nie ryzykuj. Zwłaszcza że za rogiem znajdziesz pewnie miejsce serwujące coś pyszniejszego.

Zgadzacie się z tymi radami? A może macie swoje? Koniecznie podzielcie się nimi w komentarzach.

Zobacz też:

Polska buduje własną Chorwację. Ma być wszystko: plaża, pasterskie chatki, Dubrownik i Split [ZDJĘCIA]

Szwajcarię znasz tylko z reklam czekolady? Błąd! Tutaj nawet wiadukt kolejowy wygląda jak z filmu [ZDJĘCIA]

Więcej o:
Komentarze (14)
Street food - "dziś przyjemność, jutro biegunka"? Ona daje 5 rad, dzięki którym nigdy się nie zatruła
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • marekptr

    Oceniono 12 razy 6

    bzdury... srania mozna dostac po tlustym kurczaku z kfc, i jakos nike nie protestuje

  • temp555

    Oceniono 4 razy 4

    Pierwsza rzecz ktora wywola u kazdego czlowieka reakcje zoladka jest tluszcz. Nalezy unikac takich dan, bo wywoluja wzdecia, gazy itp rzeczy

  • sector23

    Oceniono 7 razy 3

    Jaaaasne....bywałem tu i ówdzie i z nie jednej "miski jadłem" ale największy zonk zaliczyłem po typowym angielskim śniadaniu w knajpie na lotnisku w Londynie . Ja i dwie osoby przez trzy dni dalej s..... niż widzieliśmy. A wracaliśmy po blisko 3-y tygodniowym trampingu po Maroko, gdzie jedliśmy czasem w tak dziwnych miejscach i tak dziwne potrawy, że kontroler SANEPiD-u dostałby zawału. Ale zawsze były to świeże i pyszne potrawy i zawsze z miejscowymi. Nikt w tym czasie nie chorował, nawet na pospolity katar o katarze żołądka nie wspominając.

  • ludzki.pan

    Oceniono 11 razy 3

    co tam street food dwa dni temu fakty tvn pokazaly jak sie produkuje polskie krowki, bez masek na gembach, golymi lapami kroja krowki i zawijaja w papierki ... czasem obcierajac gila z nosa

  • sivex

    Oceniono 7 razy 1

    Jadłem w najdziwniejszych miejscach w Indiach, Wietnamie, Tajlandii. Kambodży i Sri Lance. Podstawa to dużo chilli oraz lokalny alkohol i nigdy nie miałem problemów.

  • killyourtele

    Oceniono 8 razy -6

    5 rad dla idiotów

  • Pisul Maximus

    Oceniono 14 razy -8

    Bzdury. Można jeść wszystko i popijać czymś mocniejszym. Toast oczywiście za zdrowie najlepszej premier jaki miał ten kraj pani Beaty :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX