11 powszechnych błędów w codziennej higienie, które popełniają (zwłaszcza) kobiety

Za często, za rzadko, za mocno - błędy w pielęgnacji ciała polegają nie tylko na tym, czego się nie robi, by zachować higienę, ale też na tym, co się robi źle. Poniżej 11 rad, jak uniknąć takich, które są tyleż powszechne, co nieoczywiste.

Dorosłych osób - przynajmniej w teorii - nie trzeba już pilnować tak, jak dzieci, by dokładnie szczotkowały zęby czy myły ręce przed jedzeniem. Ale wiele nawyków pielęgnacyjnych, które dotyczą zwłaszcza kobiet, okazuje się równie szkodliwe dla zdrowia, co zaniedbanie podstawowych zasad higieny.

Poniżej, za serwisem Brightside.me, prezentujemy 11 najpowszechniejszych błędów odnoszących się do codziennej pielęgnacji całego ciała oraz sposoby na to, jak ich uniknąć:

1. Branie prysznica w twardej, niefiltrowanej wodzie

Jednym z najczęściej popełnianych błędów, które przyczyniają się do złej kondycji naszego największego organu, czyli skóry, a także włosów i ogólnego stanu zdrowia, jest kąpiel w twardej, nieprzefiltrowanej wodzie. Taka "kranówka" może zawierać chlor, pleśń, pestycydy czy metale ciężkie, które są absorbowane przez nasze ciało.

Rozwiązaniem tego problemu jest instalacja specjalnego filtra prysznicowego - są takie, które pasują na każdy rodzaj słuchawki prysznicowej i nie wymagają użycia żadnych specjalnych narzędzi. Można je kupić w internecie albo sklepach z wyposażeniem łazienek, a ich ceny zaczynają się już od kilkudziesięciu złotych.

2. Zbyt częste albo za intensywne pozbywanie się martwego naskórka

Peeling, eksfoliacja, złuszczanie martwego naskórka - to zabieg pożyteczny, o ile nie wykonuje się go za często albo zbyt intensywnymi środkami. W przeciwnym razie, zwłaszcza skórze twarzy, może wyrządzić więcej szkody niż pożytku - wysuszyć ją, opóźnić gojenie się ranek czy wyprysków, a nawet przyspieszyć jej starzenie.

Ogólne zalecenia producentów kosmetyków mówią, żeby nie robić peelingu - zwłaszcza mechanicznego, czyli z drobinkami, ale też enzymatycznego - częściej niż dwa razy w tygodniu. Najważniejsze jest jednak, żeby obserwować potrzeby swojej skóry. Jeśli jest cienka i osłabiona, lepiej wykonywać go jeszcze rzadziej, albo w ogóle z niego zrezygnować na rzecz delikatnie złuszczających szczoteczek do twarzy albo specjalnych gąbeczek, które dzień po dniu delikatnie złuszczają martwe komórki naskórka.

3. Za rzadkie mycie pędzli do makijażu

To grzech tym cięższy, im treściwszych kosmetyków używamy do ich nakładania. Ale oprócz ich resztek, na włosiu osadzają się też bakterie i sebum, co może pogorszyć stan naszej skóry.

Pędzle do makijażu należy myć regularnie i dokładnie, dzięki czemu będą nam służyć, a nie szkodzićPędzle do makijażu należy myć regularnie i dokładnie, dzięki czemu będą nam służyć, a nie szkodzić fot. domena publiczna/MAXPIXELS CONTRIBUTORS

To, jak często powinnyśmy je myć, zależy od ich przeznaczenia - te rzadziej używane, do sypkich cieni, róży czy pudrów wystarczy wyczyścić co dwa, trzy tygodnie. Z kolei pędzle, którymi nakładamy płynne podkłady i korektory warto myć nawet codziennie, a minimum raz w tygodniu.

Żeby ułatwić sobie to zadanie, można skorzystać ze specjalnych nakładek na dłoń i mat, ale ręczna kąpiel w wodzie z dodatkiem antybakteryjnego mydła, olejku czy specjalnego płynu dezynfekującego będzie wystarczająca. O szczegółach poprawnego mycia pędzli do makijażu pisaliśmy już tutaj.

4. Płukanie ust płynem z alkoholem

Ten składnik płynów do płukania ust jest bardzo powszechny, choć wysusza wnętrze jamy ustnej. A to sprawia, że trudniej usunąć z niej bakterie. Warto więc sięgać po produkty niemające alkoholu w swoim składzie i działające głównie dzięki olejkom eterycznym, a także aloesowi czy na przykład soli z Morza Martwego, które również mają właściwości antybakteryjne.

5. Pomijanie nitkowania zębów

A właściwie przestrzeni między nimi. To bardzo ważne, bo pomaga usunąć osad i kamień z trudno dostępnych miejsc, w których najłatwiej o próchnicę. Tym, którzy mają tendencję do osadzania się kamienia nazębnego, krwawiące dziąsła lub noszą aparat ortodontyczny albo po prostu nie przepadają za używaniem tradycyjnej nici dentystycznej, stomatolodzy polecają irygator, który za pomocą strumienia wody dokładnie oczyszcza wszystkie trudno dostępne miejsca w jamie ustnej. Można go kupić za około 100-200 zł w wersji stacjonarnej z osobnym pojemnikiem na wodę albo bezprzewodowej.

6. Niezwracanie uwagi na etykietę szamponu

Parabeny i sulfaty - zwłaszcza ten kryjący się pod nazwą SLS - służą temu, by szampon do włosów dłużej zachował swoje właściwości i lepiej się pienił. To jednocześnie na tyle silnie działające składniki, że mogą wysuszać włosy i podrażniają skalp. Lepiej więc sięgać po takie kosmetyki, które nie mają ich w swoim składzie - na przykład produkty dla niemowląt albo te naturalne.

7. Stosowanie mocnych, antybakteryjnych mydeł

Z pewnością dają wyraźne uczucie czystości, ale razem z zabrudzeniami usuwają też naturalne olejki i warstwę ochronną, które wytwarza ludzka skóra. A to nie tylko ją wysusza, ale i czyni podatną na infekcje. Delikatniejsze albo naturalne środki poradzą sobie z zanieczyszczeniami równie dobrze, a przy tym nie osłabią naturalnych zdolności skóry do radzenia sobie ze szkodliwymi bakteriami.

Używanie 'mocnych' antybakteryjnych mydeł może przynieść więcej szkody niż pożytkuUżywanie 'mocnych' antybakteryjnych mydeł może przynieść więcej szkody niż pożytku fot. domena publiczna

8. Używanie brudnej szczoteczki do zębów

Używanie jej codziennie i płukanie po każdym myciu zębów nie oznacza, że szczoteczka jest czysta. Po pierwsze, jeśli nie jest schowana, osadzają się na niej bakterie unoszące się w powietrzu po spuszczeniu wody w toalecie - dokładnie tak, jak na telefonach coraz częściej zabieranych do łazienki.

Ale zamykanie jej w szafce też nie jest dobre, bo sprzyja namnażaniu się na jej powierzchni pleśni i bakterii lubiących wilgoć.

Co więc zrobić? Jeśli nie mamy możliwości, by trzymać szczoteczki w innym pomieszczeniu niż w sąsiedztwie toalety, a zależy nam na ich maksymalnej czystości, można sprawić sobie specjalny kubek z wbudowaną lampą UV o właściwościach dezynfekujących, która zabija do 99,9 proc. bakterii. Innym rozwiązaniem są też specjalne preparaty o takich samych właściwościach, sprzedawane w formie proszku.

9. Spanie na poduszce w bawełnianej poszewce

Nie wyrządzi to co prawda żadnej zdrowotnej krzywdy, ale przyczynia się do powstawania wyprysków, utrzymywania się trądziku, przesuszenia skóry, a nawet rozdwojonych końcówek włosów. Wszystko przez właściwości absorpcyjne bawełny - wchłania ze skóry wilgoć i kremy czy olejki, które na nią nakładamy przed snem, co może prowadzić nie tylko do wysuszenia, ale też namnażania się bakterii wywołujących stany zapalne.

Żeby uniknąć tych wszystkich "atrakcji" wystarczy zmienić poszewki na takie wykonane z jedwabiu, który nie jest co prawda tani ani łatwy w utrzymaniu, ale wyraźnie pomaga utrzymać gładką cerę i włosy.

Jeśli zależy nam na pięknej cerze, bawełniane poszewki na poduszki lepiej zastąpić jedwabnymiJeśli zależy nam na pięknej cerze, bawełniane poszewki na poduszki lepiej zastąpić jedwabnymi fot. Jason Trbovich/CC BY 2.0

10. Stosowanie antyperspirantu z aluminium

Sporo z dezodorantów dostępnych w supermarketach czy drogeriach ma swoim składzie ten pierwiastek, bo pomaga zablokować działanie gruczołów potowych. Ale nie jest on obojętny dla naszego ciała - różne badania naukowe wskazują, że aluminium może przyczyniać się do problemów z nerkami i kośćmi, Alzheimera, a nawet raka piersi.

Dla własnego bezpieczeństwa lepiej więc sięgać po antyperspiranty pozbawione tego pierwiastka. Te bazujące na solach mineralnych czy ałunie też radzą sobie z przykrym zapachem związanym z poceniem się, a nie są tak inwazyjne dla zdrowia.

11. Pozbywanie się flory bakteryjnej ze skóry

Flora bakteryjna na naszej skórze ma ją chronić, a mocne środki myjące - takie, jak wspomniane wyżej mydło albo szampon - niszczą ją. Najlepszym wyjściem jest więc stosowanie łagodnych czy naturalnych kosmetyków, a dla bardziej wymagających specjalnych "probiotyków dla skóry", które - tak, jak te zażywane np. przy kuracji antybiotykiem - mają pomóc chronić i odbudować naturalną florę. Póki co na polskim rynku trudno jeszcze znaleźć dermokosmetyki o takiej funkcji, ale są dostępne np. na Amazonie. Butelka płynu, na który składa się woda i "zdrowe" kultury bakterii, kosztuje około 80 zł i oferuje ją m.in. firma Dermatic.

Co sądzicie o tych zasadach - stosujecie się do wszystkich, a może coś okazało się dla was całkowitą nowością? Piszcie w komentarzach.

Zobacz też:

Trwały makijaż to nie tylko kolorowe kosmetyki. 4 rzeczy, o których zapominamy podczas malowania [PRZEGLĄD KOSMETYKÓW]

Parszywa dziewiątka. To tym produktom możesz podziękować za zmarszczki, plamy wątrobowe, wypryski, szarą cerę i cellulit...

Zobacz, jak poprawnie przyklejać plastry opatrunkowe, aby się nie odklejały. Prawdopodobnie od zawsze wykonujesz to źle

Więcej o:
Komentarze (31)
11 powszechnych błędów w codziennej higienie, które popełniają (zwłaszcza) kobiety
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • bromba_bez_glusia

    Oceniono 110 razy 108

    Serio, uważacie że kranówka zawiera pleśń, metale ciężkie i inne takie? I że nasze ciało je weźmie i zaabsorbuje przez skórę?
    Słyszeliście kiedyś o wymaganiach jakie musi spełniać woda pitna? Bo taki hint: woda z prysznica to ta sama, co z kranu w kuchni. Ba, nawet w kiblu jest ta sama.

  • amus00

    Oceniono 52 razy 50

    Co za paramedyczny bełkot :)

  • yrrah

    Oceniono 49 razy 47

    Nie można, piszą po polsku, stosować słów z innego języka, uzdatniając je do użycia zamianą "c" na "k" :) Serio :) Angielskie "scalp", to skóra głowy, ale już polski "skalp" to słownikowo (SJP PWN) "skóra z włosami zdarta z czaszki pokonanego wroga, stanowiąca trofeum wojenne Indian i niektórych ludów starożytnych". Obrzydliwe, co?

  • ell-eonora

    Oceniono 42 razy 42

    dawno nie czytalam wiekszego belkotu...i to tlumaczenie z angielskiego..zenada..

  • user9657

    Oceniono 23 razy 23

    kranówka zawiera pleśń, pestycydy czy metale ciężkie? Doprawdy? Co wy za bzdury wypisujecie, wstyd.

  • jluc

    Oceniono 22 razy 18

    pierwsze 10 porad to reklama! zachęta do stosowania szkodliwych środków... jedynie 11. ma sens, tylko woda i trochę zwykłego mydła, naprawdę wystarczy sama woda!!?

  • arzamas5

    Oceniono 23 razy 17

    Sorry :-D a ten ałun to co to jest pani redaktor? Co ma niby zastąpić związki aluminium. Dla ułatwienia aluminium = glin. No prawie ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX