Padła ofiarą molestowania w komunikacji miejskiej. Usłyszała: "Zgaduję, że byłaś ubrana jak zdzira"

12.05.2017 15:18
Opowieść młodej kobiety o tym, czego doświadczyła w publicznym transporcie, odbiła się szerokim echem

Opowieść młodej kobiety o tym, czego doświadczyła w publicznym transporcie, odbiła się szerokim echem (fot. domena publiczna)

Nathalie Gordon to zwykła kobieta, która w drodze na spotkanie w miejskim autobusie trafiła na natarczywego "adoratora". Dzieląc się publicznie tym, co ją spotkało, raczej nie spodziewała się takiej reakcji.

Na początku maja Nathalie jadąc autobusem przeżyła trudną dla niej sytuację. Relacją ze zdarzenia postanowiła podzielić się na swoim Twitterze, bo to, co ją spotkało, wywołało u niej wiele silnych emocji i - niestety bardzo przykre - spostrzeżenie o tym, że "mężczyźni nigdy nie będą w stanie zrozumieć, jak to jest być kobietą".

Zaczęło się od klepnięcia

Wszystko opisała ze szczegółami. Zaczęło się od tego, że jadąc miejskim autobusem nagle poczuła, jak siedzący obok niej mężczyzna klepie ją w kolano. Miała wtedy słuchawki w uszach, więc najpierw je zdjęła, żeby usłyszeć, czego chce zupełnie obcy dla niej człowiek.

Okazało się, że dowiedzieć się, dokąd jedzie "ich" autobus. Kiedy usłyszał odpowiedź, zapytał Nathalie, gdzie się wybiera. Ta uprzejmie odparła, że "na spotkanie". Na to współpasażer zaproponował, żeby wyskoczyła z nim na drinka.

Jako że nie była zainteresowana, grzecznie odmówiła dziękując za propozycję. Po czym, uznając rozmowę za skończoną, zaczęła z powrotem wkładać słuchawki do uszu, by kontynuować słuchanie muzyki.

Nagle, mężczyzna, którego zaloty odrzuciła, wyrwał jej słuchawki z ręki mówiąc, że jest nieuprzejma. W tym momencie młoda kobieta była już przestraszona na tyle, że nie chcąc go prowokować, odpowiedziała tylko "przepraszam".

Zamiast dać jej spokój - i to mimo że odwróciła głowę w stronę okna - obcy zaczął wyraźnie i bez skrępowania dotykać się po kroczu, wciąż siedząc obok niej. Kiedy tylko Nathalie zdała sobie z tego sprawę, z przerażeniem powiedziała mu, żeby przestał. Nic z tego - w odpowiedzi mężczyzna ją wyśmiał.

"Jesteś ładną dziewczyną, czego się spodziewałaś"

Nie wiedząc, co robić w takiej sytuacji, kobieta pobiegła do kierowcy autobusu po pomoc. Co usłyszała? Najpierw, że "pewnie to nieprawda i żeby po prostu usiadła na innym miejscu". Kiedy streściła mu całą sytuację, zapytał ją, "czego właściwie od niego chce - co ma z tym zrobić", dodając, że "jest ładną dziewczyną, więc czego się spodziewała".

Czego? Zdenerwowana Nathalie dokładnie wypisała, czego oczekuje na swoim Twitterze:

Szacunku dla kobiet, nieważne, kim są, jak wyglądają czy co mają na sobie
Szacunku dla kobiet, które nie chcą przyjąć zaproszenia na drinka, które proszą o pomoc i się boją
Szacunku dla każdego, kto czuje się bezsilny i zagrożony, dla każdego, kto mówi "nie"

I wreszcie, po kilku kolejnych postach "z oczekiwaniami":

Oczekuję, żebym w końcu przestała czuć się w tym osamotniona i przestraszona. Żaden mężczyzna nie zrozumie, jak to jest się tak czuć, dlatego tak wielu z nich wybiera postawę "nie obchodzi mnie to"

Do tego dołączyła wypowiedź o tym, że "inne kobiety też tak mają i boją się, tak, jak ona, cały czas". Dlatego liczy na wsparcie "tych dobrych" mężczyzn, którzy w tego typu sytuacjach staną po stronie kobiet, skoro nie wszyscy potrafią zrozumieć ich obawy i odmowę.

"Och... biedna ofiara"

Jej historia i przemyślenia odbiły się szerokim echem wśród społeczności na Twitterze. Odpowiedziało na nią wiele kobiet o podobnych doświadczeniach w różnych środkach komunikacji miejskiej, w tym jedna, która padła nawet ofiarą kierowcy i opisała, jak nie przyjmując jej odmowy, wyszedł za nią z autobusu nadal upierając się, by się z nim umówiła.

Dla Nathalie to wstrząsające. "Mam poczucie prawdziwej bezsilności widząc całą masę takich historii", podsumowała.

Zwłaszcza, że czytając jej zwierzenia, zupełnie inne wrażenie i wnioski wyciągnęło sporo mężczyzn, którzy w niewybrednych słowach postanowili wyrazić, co o tym sądzą.

Jeden z nich napisał:

Zgaduję, że byłaś ubrana jak zdzira, a nie porządna kobieta

Inny uznał, że Nathalie próbuje coś swoją opowieścią ugrać:

Och... biedna ofiara. Kobiety zrobią wszystko, byleby tylko zdobyć więcej "kobiecej władzy", haha. Dalej, graj swoją rolę ofiary, żeby wykorzystać system

Pojawiło się też sporo oskarżeń kierowanych w jej stronę odnośnie tego, że wszystkich mężczyzn wkłada do jednego worka twierdząc, że nie rozumieją obaw kobiet i że to, co prezentuje, to "feministyczne bzdury". Jeden z nich wziął też w obronę kierowcę, twierdząc, że nie miał obowiązku "rozwiązywać za nią jej problemów".

Ale nie zabrakło też panów, którzy wzięli Nathalie i inne kobiety w obronę, z oburzeniem reagując na wypowiedzi swoich "kolegów". Właśnie to - i historie tych, które też doświadczyły molestowania i strachu - sprawiło, że finalnie autorka posta przyznała, że poczuła się pewniej.

Żeby załagodzić dyskusję i podsumować ją, zwróciła się z prośbą do wszystkich mężczyzn, którzy zabrali w niej głos:

Nie szukajcie winy i nie wykrzykujcie swojej opinii ludziom, którzy zwierzają się ze swoich przeżyć. Po prostu słuchajcie, czytajcie te historie i bądźcie lepszymi, bardziej uprzejmymi, lepiej doinformowanymi, wspierającymi i rozumiejącymi mężczyznami dla kobiet w waszym życiu

Zobacz też:

Jedni jej zazdroszczą, inni nazywają "centaurem". Młoda pani doktor ma naprawdę nietypową figurę [ZDJĘCIA]

Nieznajoma złośliwie skrytykowała jego dziewczynę. Nie pozostał jej dłużny, a jego reakcja była przeurocza

"Prawo piątej randki" - zdroworozsądkowe podejście czy niepotrzebna komplikacja?

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (37)
Padła ofiarą molestowania w komunikacji miejskiej. Usłyszała: "Zgaduję, że byłaś ubrana jak zdzira"
Zaloguj się
  • popijajac_piwo

    Oceniono 33 razy 29

    Każda kobieta powinna się nauczyć jak zakładać dźwignię na nadgarstek i łamać rękę. Jako absolutnie minimum...

  • jeremiah833

    Oceniono 34 razy 8

    zasada jedna - NIE WDAWAĆ SIĘ W DIALOGI Z OBCYMI! Ignorować! Reagować agresywnie w przypadku dotyku! I pewnie sflekujecie ale niech zgadnę - "adorator" miał ciemną skórę!

  • student_zebrak

    Oceniono 18 razy 4

    Dziwna ta panienka. W momencie, gdy facet zabral jej sluchawki, popelnil "a common assault". W tym momencie przestaje sie dyskutowac, tylko na caly glos wola o pomoc. Nie byli sami w autobusie, ktos by zaczal krecic video. Poza tym, autobusy maja swoje kamery i nagrywaja. Dwa - facet sie nie odczepil? Telefon na 000 lub 112. Bez gadania, zwlaszcza gdy ja obmacywal. To jest przestepstwo i policja reaguje natychmiast. To byl Londyn, nie Warszawa. Trzy - kierowca powinien zatrzymac autobus, zamknac drzwi i zawiadomic kontrolera/poilicje.
    Cala ta przepychanka byla bez sensu.
    Nie wiem, jak byla ubrana, ale obmacac krocze siedzacej kobiety, to nawet mistrz jak ja - nie da rady.
    Na tweeterze jest jej fotka. Ten facet byl zboczony, kierowca rowniez.
    Jej wpis o sobie tlumaczy wszystko.

  • kieszonkowiec12

    Oceniono 4 razy 0

    A jakiego koloru skóry był ten pan molestator? Pewnie biedny, doświadczony wojną imigrant muzułmanin chciał zażyć wolności, zobaczył kobietę i zgłupiał. W Polsce dostałby w ryj z 5 razy zanim wyszedłby z autobusu.

  • leming_13

    Oceniono 1 raz -1

    Jskiej nardowosci i religii byl ten gosc?

  • occam

    Oceniono 9 razy -1

    Zamiast zrobić scenę, wezwać policję, względnie (gdy ma trochę ikry) przez zupełny przypadek odwracając się pierdyknąć go złokcia w jape, albo wstać i (oczywiście tez przypadkowo) przy ruszaniu wpaść na jego krocze kolanem, co sie robi w dzisiejszych czasach ?

    Leci do domu i tłiteruje o tym jak została w zasadzie napadnięta (tam jest chyba kwalifikacja assault).

  • anna_pot

    Oceniono 4 razy -2

    rozumiem że panienka się wystraszyła ale w momencie gdy skończyła rozmowę i facet "zaczął się dotykać po kroczu" (bądź co bądź swoim) to powinna się przesiąść a nie go zaczepiać mówiąc żeby przestał dotykać SIEBIE po kroczu.

  • krzepki.harry

    Oceniono 30 razy -10

    "Zgaduję, że byłaś ubrana jak zdzira, a nie porządna kobieta"

    Oczywiście że to, czy "była ubrana jak zdzira" (jak to zdefiniować?) czy nie, nie jest żadnym usprawiedliwieniem dla namolnych adoratorów czy gwałcicieli...

    ALE...

    Facet to o pewnymi względami prosta konstrukcja, a prymitywny facet to konstrukcja szczególnie prymitywna. Tak jest, było i będzie, że faceci są "nieobojętni" na kobiece wdzięki. To po prostu biologia, zew godowy, określone sygnały działają podniecająco i mają zachęcić do kopulacji. Większa część przechodzi nad tymi sygnałami do porządku dziennego (popatrzą, pomyślą, wyobrażą sobie), ale mniejszość na tym nie poprzestanie - stąd końskie zaloty, zagadywania, podszczypywanie, ocieractwo, itp.

    A więc tak - skromny ubiór ogranicza liczbę bodźców wzrokowych odbieranych przez facetów i ogranicza ryzyko narażenia się na takie sytuacje jak opisane w artykule.
    Aj waj, zaraz zakrzykną oburzone feministki, mój ubiór - moja sprawa, nikt nie ma prawa mnie molestować, z żadnego powodu, to nie jest żadne usprawiedliwienie!
    No owszem, nie ma prawa i nie jest to usprawiedliwienie, ale tak jak pisałem wyżej: tak było, jest i będzie, i żadne dłubanie w przepisach prawa, czy posty na fejsbuniu tego nie zmienią.
    Po prostu - chcesz ograniczyć ryzyko molestowania pod różnymi postaciami - ubieraj się skromnie, ubierasz się "nie skromnie" - licz się ze zwiększonym ryzykiem natknięcia się na jakiegoś buraka który "doceni" twoje wdzięki.

  • korgan123

    Oceniono 45 razy -11

    Kierowca powinien wyjąć broń i zastrzelić zboczeńca. Ale zaraz, przecież Wyborcza jest przeciwna posiadaniu broni. Dać mu po pysku też nie można, bo jak Mikke dał po pysku jednemu kapusiowi to Wyborcza strasznie lamentowała.
    Już wiem. Kierowca powinien zrobić molestującemu pogadankę o prawach kobiet i wypisać skierowanie na kurs współczesnego gender feminizmu-marksizmu.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane