Gretkowska o Lewandowskiej: Dajcie spokój żonie półboga. I dodaje coś ważnego: Kto nauczy Polki myśleć?

19.06.2017 11:58
Lewandowska

Lewandowska (fot. screen instagram.com/@annalewandowskahpba)

Powrót do pracy Anny Lewandowskiej miesiąc po porodzie to obecnie gorący temat. Jedni ją podziwiają, inni zarzucają "promowanie nierealnych standardów". Swoje zdanie na ten temat wyraziła też Manuela Gretkowska.

Anna Lewandowska miesiąc po porodzie opublikowała zdjęcie swojego płaskiego brzucha i ogłosiła powrót do ćwiczeń. Szum medialny, jaki towarzyszy tej decyzji, wielu bulwersuje. Pojawiają się kolejne - zwykle negatywne - opinie. Głos zabrała także pisarka i aktywistka działająca na rzecz kobiet, Manuela Gretkowska.

CZYTAJ WIĘCEJ >> "Lewandowska wróciła do pracy miesiąc po porodzie. A mamy, które nie wróciły?" - pyta tata. "Zdrowy rozsądek"

"Polki nie pingwiny, naśladować nie muszą ptasimi móżdżkami każdej mody"

Ta niewątpliwa sensacja skłoniła Gretkowską do gorzkich przemyśleń. Jak w Polsce są postrzegane kobiety? Według niej wmawia im się - między innymi za sprawą mediów - że ich ciała są "sprzętem do amortyzacji", a one same "towarem".

Co przez to rozumie? Że kobiety postrzega się wyłącznie przez pryzmat ciała i uczy tylko tego, jak mają wyglądać i dbać o wygląd. Także, a może przede wszystkim, po porodzie. Stąd też usilne promowanie kolejnych celebrytek, które prezentują się nienagannie przez cały okres ciąży i wracają do formy nie przez miesiące czy lata, ale zaledwie tygodnie po rozwiązaniu.

A sam fakt tego, że spodziewają się dziecka, jest przez media traktowany raczej jako dodatek służący temu, by napisać o tym, jak szybko uda im się znowu wyglądać tak, jakby w ogóle nie miały dziecka. - Jakby dziecko było produktem ubocznym kobiecości. Rozsunąć suwak po 9 miesiącach, zapiąć i na ściankę do rozstrzelania spojrzeniami - komentuje Gretkowska.

Gretkowska nie chce w swoim wpisie atakować Lewandowskiej. A przynajmniej nie bardziej niż inne celebrytki, które - wspomagane pompującymi ten trend mediami - promują postrzeganie kobiet przez pryzmat ich wyglądu, a nie intelektu i osobowości.

Choć uszczypliwie pisze o tym, że Annie powinno się dać spokój, bo "nie jest niczemu winna i dla reklamy ludzie robią, co mogą", dodając, że "jest żoną półboga, która odleciała", zaznacza też, że nie dotyczy to tylko jej.

Co z tego, że sfotografowała swój płaski brzuch miesiąc po porodzie? Polacy nie gęsi, Polki nie pingwiny, naśladować nie muszą ptasimi móżdżkami każdej mody

"Jeśli jesteś bezczelna, krzykliwa i w miarę wulgarna, zyskujesz posłuch"

Polskie kobiety są zdane same na siebie we wszystkich innych dziedzinach, wyłączając dbanie o wygląd. Swój pogląd pisarka zobrazowała zdjęciem "trenerki wszystkich Polek", Ewy Chodakowskiej, która uczy, jak ćwiczyć, ale już niekoniecznie jak myśleć.

Gretkowska wbija szpilę też innym. Krytykuje między innymi Magdę Gessler, która wprawdzie nie zajmuje się tematami dotyczącymi urody, ale też nie stanowi dla nikogo żadnego autorytetu pod względem kultury czy obycia, o czym świadczą jej występy w programach telewizyjnych.

Pisarka wspomina też o posłance Krystynie Pawłowicz. Nazywa ją "babonem,", a nie kobietą kulturalną. Na koniec wspomniała także o Dodzie, która kreuje się na feministkę. Gretkowska wypomina jej pozowanie na wzór do naśladowania dla nowoczesnych Polek i jednoczesne wulgarne atakowanie kobiety, z którą ojciec piosenkarki ma nieślubne dziecko.

Gretkowska nie traci jednak wiary w Polki. I to mimo tego, że zamiast godnych szacunku, rozpoznawalnych dzięki swojej inteligencji, manierom i osiągnięciom kobiet, polskie media "dają głos" i poświęcają uwagę tym "bezczelnym, krzykliwym i w miarę wulgarnym".

Pisarka dostrzega, że polskie kobiety mają swój rozum i sukcesywnie odczepiają od siebie łatkę tych, u których liczy się tylko wygląd. Dlatego swój wywód kończy dość łagodnie i ze zrozumieniem:

Zadbajmy o nasze córki i córeczkę Ani Lewandowskiej. Nie chciała źle, żadna z nas nie chce źle. Po prostu gubimy się w pokręconym świecie i błądzimy. Też popełniłam wiele błędów i to jeszcze nie koniec

Jej wypowiedź w większości spotkała się z pozytywnym odbiorem. Komentujący nie szczędzili autorce komplementów: "Pani Manuelo nikt trafniej tego nie ujął. Dziękuję", "kapitalny tekst" czy "w punkt" to najczęściej pojawiające się pochwały.

Ale nie zabrakło i takich, którzy zaczęli bronić wspomnianych w poście Gretkowskiej celebrytek - zwłaszcza Anny Lewandowskiej i Ewy Chodakowskiej. Ich głównym argumentem było to, że ta pierwsza na swoje ciało pracowała również przed ciążą, a druga promuje zdrowy styl życia.

Pojawiło się również kilka krytycznych komentarzy, które odnosiły się przede wszystkim do tego, że "każdy żyje tak, jak chce" albo, że opisywane przez Gretkowską kwestie to "sztuczny problem sztucznych ludzi". Niektórzy uznali nawet, że pisarka "czepia się" celebrytek z zazdrości, co ona sama postanowiła pozostawić jednak bez odpowiedzi.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Zobacz też:

'Stare brzydkie baby wulgarnie atakują młodą i ładną' - napisał Ziemkiewicz. Odpisała Ogórek. Nie pomogła

"Nie chcieli się do mnie przyznać. To było jak policzek" - nowojorska agencja szantażowała modelkę

Krótki kurs samoobrony dla kobiet

Podnosimy poprzeczkę. Sprawdź, czy wiesz, kim są te kobiety
1/16Condoleezza Rice była:

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (137)
Gretkowska o Lewandowskiej: Dajcie spokój żonie półboga. I dodaje coś ważnego: Kto nauczy Polki myśleć?
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • wentyl77

    Oceniono 110 razy 82

    Niezależnie od wszystkiego, wolałbym zjeść obiad z Gretkowską, niż z Lewandowską, a to dlatego że pierwsza jest zdecydowanie ciekawsza od lansującej się nieprzytomnie drugiej. W kulcie piłki nożnej jest coś chorego - np. nie słyszałem jeszcze, żeby Lewandowski (uznając jego zasługi jako genialnego kopacza) powiedział kiedykolwiek coś NAPRAWDĘ odkrywczego - a jest pewnie jedną z najbardziej rozchwytywanych pod tym wzgl. osobowości. Druga rzecz - nie wymagajmy od zwykłej WAG, żeby poszerzała horyzonty zwyklaków. Niech każdy robi to, co mu najlepiej wychodzi.
    No i na koniec wypada zapytać Gretkowską przekornie: a po co komu to 'myślenie' i ta 'mądrość', skoro widać na każdym kroku, że to zwyczajnie mało opłacalne? Po co komu żeński autorytet intelektualny, skoro wszyscy zdają się być szczęśliwi, poza sfrustrowanymi (jak zwykle) inteligentami??

  • grey-sky

    Oceniono 53 razy 51

    Powrót do pracy Lewandowskiej to nie jest żaden gorący temat. Portale piszą o tym, bo łatwiej lać wodę na taki temat niż zatrudnić fachowców, którzy napiszą coś mądrzejszego. Nie tyle czytelnicy głupieją co upada dziennikarstwo. Dziś prawie nie ma dobrych dziennikarzy, a jeszcze gorzej z obiektywnymi dziennikarzami. GW wie o tym najlepiej, bo nie raz czytelnicy wytykają, że teraz to już na gazeta.pl piszą gimnazjaliści. Na wyborcza.pl niewiele lepiej.

  • yerry46

    Oceniono 59 razy 47

    Kij w szprychy - to lubię. Uznanie dla pani Gretkowskiej za odwagę... bo próba ,kopania się z koniem' bywa zawsze skrajnie ryzykowna.

  • joanna_can

    Oceniono 69 razy 47

    Bardzo mądry tekst Gretkowskiej. Jeśli jednak obecne tu grono pań jest grupa reprezentacyjną, to nie byłabym tak optymistycznie przekonana o inteligencji Rodaczek.

  • stoperan12

    Oceniono 63 razy 45

    Lewandowski i jego żona odlecieli już dawno. dla mnie to tylko facet, który lepiej niż ja kopie piłkę. nic nie dał światu. A ona ? zwykła dziewczyna grzejąca się u boku rzekomego półboga. Czy to moja zazdrość? Ale o co?

  • zbyniek1948

    Oceniono 41 razy 35

    A może byście napisali coś o p.Marysi która pracuje w markecie, ma 3 dzieci i męża pijaka ? Prawda taki temat nie jest nośny ! Ale bardzo realny.

  • japka_putina

    Oceniono 31 razy 21

    Problem kobiet polega na tym, że wmawiają sobie, że to złe media, dom i KK zmuszają je do pełnienia ról, których one pełnić nie chcą. Nie potrafią zauważyć, że to wszystko siedzi głęboko w ich głowach, że w mediach trening dupy zalecają im inne wyzwolone panie, że wpływ KK na większość z nich nawet w dzieciństwie był śladowy, że ani ojciec ani matka nie wkładali im do głów, że muszą być głupie, ładne i robić krowie oczy, jak facet coś powie.

    Za co panie podziwiają Lewandowską? Za to, że jest mistrzynią karate i magistrem, czy może właśnie za to, że zawsze jest fit i ma TAKIEGO SŁYNNEGO I BOGATEGO MĘŻA? Za co podziwiają Chodakowską? Za intelekt, czy za figurę? A ile kobiet podziwia Nowacką, Malinkiewicz, Masłowską, czy Bochniarz? Obawiam się, że te panie budzą szacunek raczej u facetów. Polki, tak samo jak kobiety w całym naszym kręgu cywilizacyjnym, wolą szafiarki i dietetyczki w charakterze wzorców osobowych i kobiet sukcesu. Z małymi przerwami na wmawianie sobie dla odmiany, że it's OK not to be OK.

  • tomtg123

    Oceniono 20 razy 20

    Człowieka nikt tak naprawdę nie nauczy myśleć. Człowiek może nauczyć się myśleć SAM. Tylko musi chcieć.
    Człowieka można nauczyć NIE MYŚLEĆ (i to robią media kolorowe), ale nauczyć go myśleć - chyba nie sposób, a w każdym razie cholernie to jest trudne i bez aktywnej współpracy nauczanego się nie uda. A ten, kto aktywnie współpracuje w wychodzeniu z głupoty, ten już jakoś myśli... Krótko mówiąc : każdy może spróbować pomóc sobie SAM, natomiast bardzo ograniczone są możliwości pomocy komuś w takiej sprawie.

    Przypomniał mi się tekst Krzysztofa Vargi "Pupa, czyli przyszłość literatury" , taki fragment:

    "
    Jako wychowany na klasycznym podziale na epoki racjonalne i irracjonalne, jako przyzwyczajony do tego, że po epoce rozumu przychodzi epoka emocji, którą później znów epoka rozumu zastępuje, by po jakimś czasie paść pod naporem czasów emocji, rozpaczałem nad nieokreślonością epoki, w której żyjemy. Określenia "płynna nowoczesność", "postnowoczesność" jakoś mi przestały wystarczać, zbyt wydawały mi się niedookreślone, ponieważ pamiętałem jasną opozycję: Romantyzm-Pozytywizm, Renesans- Barok. Ostatnimi czasy - nie ja jeden przecież - czułem się mocno zagubiony, zagubienie jako cecha wyróżniająca naszą współczesność znów zdawała mi się zbyt niejasna. Zagubienie - cóż to za nazwa dla epoki? Otóż zdaje mi się, że wszystko się klaruje wreszcie: był Romantyzm, potem Pozytywizm, dalej Modernizm i Postmodernizm, teraz mamy Infantylizm. Tak jest, czas, w którym przyszło nam żyć, pracować, tworzyć i przemijać, to jest Infantylizm, tak też w przyszłości nazwany będzie początek XXI wieku, badacze z przyszłości, którzy naszą epokę zmuszeni będą opisać i skatalogować, kreślić będą hasła o największych twórcach i myślicielach czasów Infantylizmu, publikować będą rozprawy pt. "Literatura Infantylizmu", "Wielkie debaty czasów Infantylizmu", uczniowie popadać będą we wściekłą rozpacz zmuszeni do pisania rozprawek o Infantylizmie, a na maturze temat z polskiego będzie brzmiał "Najbardziej seksowni twórcy infantylistyczni połowy XXI wieku".
    Spieszcie się głupieć ludzie, przyszłość tak szybko nadchodzi.
    "

  • dupawka

    Oceniono 28 razy 18

    Pani Gretkowska ma rację. Cizia która urodzi dziecko powinna otrzymać nagrodę co najmniej Nobla bo to jest wyczyn prawie niewyobrażalny no i te puste główki "Chcę być jak Lewandowska"

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Życie i styl:
Najczęściej czytane