Z apartamentu przeniósł się do psiej budy. Pokazał jak żyje i co podtrzymuje go na duchu [WIDEO]

Życie potrafi napisać niezwykłe scenariusze. Przekonał się o tym Jamie Curtis. Gdyby ktoś powiedział mu, że w przyszłości zamieszka w starej, psiej budzie, mężczyzna wziąłby taką osobę za niespełna rozumu.

Jamie prowadził wygodne życie. Niestety w wyniku zadłużenia stracił wszystko, w tym dach nad głową. Mężczyzna zmuszony został do koczowania w namiocie, w szczerym polu, ale i tym razem nie miał szczęścia. Namiot długo nie wytrzymał, a Jamie znowu został bez dachu nad głową.

Opuszczona buda

Jamie długo nie miał się gdzie podziać. W końcu znalazł schronienie w starej, zniszczonej... psiej budzie. Jej wymiary? Trzy i pół na cztery i pół metra. Zbita z desek, z prowizorycznym oknem i blachą na dachu "przymocowaną" na cegły, buda stała się jego nowym domem.

 

Jamie nie wybrzydzał. Nareszcie miał swój własny kąt i urządził go, na tyle, na ile mógł. W budzie udało mu się zmieścić łóżko, krzesło, grzejnik i malutki regalik, na którym ułożył książki. To właśnie one stały się jego najlepszymi przyjaciółkami i podtrzymują go na duchu. Jamie jest pełen optymizmu i opisuje swoje schronienie:

Dom jak dom, tylko taki w pomniejszonej skali. Nie ma tu luksusów - mówi.

Jamie spędza czas ucząc się i czytając książki. Poświęca tez dużo czasu swojemu hobby - malowaniu. Jamie wciąż ma nadzieję, że w końcu uda mu się wynająć mieszkanie, na które odkłada pieniądze.

Trzymamy kciuki i życzymy wszystkiego dobrego.

A to ciekawe:

Te same Króliczki, takie same okładki. Różnica? Dzieli je 30 lat [ZDJĘCIA]

Nie tylko kawa i czerwone wino. 9 produktów, przez które ciemnieją nasze zęby

Trzymasz warzywa w lodówce, a i tak szybko się psują? Sprawdź, co robisz źle i przedłuż ich świeżość!

Więcej o: