Podsłuchała, jak mąż rozmawiał z kolegami o jej rozstępach. Dzięki temu zmieniła podejście do blizn

Sharny Kieser to mama sześciorga dzieci. Po tak wielu ciążach jej ciało jest pokryte rozstępami, które do pewnego czasu odbierały kobiecie pewność siebie. Dzięki mężowi zaczęła patrzeć na swoje ciało inaczej.

Sharny opublikowała na Instagramie post, w którym przyznała, że często zastanawiała się nad sensem posiadania zgrabnego ciała, jeśli i tak nie może pokazać się w bikini. Mama sześciorga dzieci uważała, że ten strój nie jest dla niej, ponieważ jej brzuch pokrywało wiele rozstępów.

Kiedy zapraszano ją na przyjęcia przy basenie czy na plaży, zawsze odmawiała. Jeśli już się skusiła, wolała pomagać w kuchni, przy jedzeniu lub zmywaniu naczyń.

"On mnie za to kochał..."

Jej podejście do rozstępów zmieniło się, gdy podsłuchała rozmowę męża z kolegami:

Wyjaśniał kolegom, czemu uważa moje rozstępy za piękne. Według niego to znak bycia kobietą. To rezultat wielkiej miłości, którą matka udowadnia tym, że akceptuje blizny na swoim ciele po to, by powitać na świecie dziecko. Im więcej mówił, tym więcej rozumiałam. Nienawidziłam siebie za to, za co on mnie kochał. Moje ciało nie było obrzydliwe, tylko zmieniło się z ciała samolubnej dziewczyny w ciało matki, a rostępy były symbolem tej zmiany.

Z obowiązku w przyjemność

Sharny uznała, że jest dumna ze swoich rozstępów. Teraz traktuje je jako pamiątkę, która zawsze będzie przypominać jej o dzieciach i o miłości, jaką do nich żywi.

Dzięki temu, że wreszcie założyła bikini, mama poczuła radość z ćwiczeń i diety. Wcześniej traktowała je jako obowiązek, ponieważ uważała, że i tak nie może podzielić się efektami z nich wynikającymi. Dzięki słowom męża Sharny w końcu naprawdę pokochała swoje ciało.

To też może cię zainteresować:

Reklama nowego energetyka: zdrada, stringi i golizna. A odpowiedź producenta nie lepsza: Kobiety kochają testosteron

Bulwersująca kampania GIS-u. "Ofiara gwałtu jest głupią dziewczyną, bo nie pilnowała drinka?"

Więcej o:
Komentarze (43)
Podsłuchała, jak mąż rozmawiał z kolegami o jej rozstępach. Dzięki temu zmieniła podejście do blizn
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • sainte_nitouche

    Oceniono 175 razy 153

    Mąż nie ma z kolegami ciekawszych tematów niż żonine rozstępy? No jakoś nie dowierzam :)

  • nicka1122

    Oceniono 86 razy 72

    Przede wszystkich przesadziła z siłownią. Do tego sztuczne piersi i sztuczne zęby. Szacunek za szóstkę dzieci, ale ta kobieta wygląda jakoś nienaturalnie. Kolczyk w pępku nie prezentuje się za dobrze. A ta cała gadanina to chyba z lekka wyssana z palca, żeby się wypromować.

  • koma_5

    Oceniono 64 razy 48

    Przestańcie zamieszczać taki chłam i kłamstwa dla kobiet w mediach! Dział kobieta, informacje, a jakaś sztuczna pani z Zachodu ze sztucznymi piersiami zębami przejmuje się dziecinnie po urodzeniu szesciorga dzieci że jeszcze nie wycieto jej obwislej skóry czy nie przeszczepiono nowej gladkiej. Dlaczego tak traktujecie czytelniczki?! Czy bez szkodliwej obcej substancji na kazdym centymetrze ciała, 100 tys. Zł na makijaż nie wiadomo skąd zarobionych..., nie zaslugujemy na szacunek?!

  • titta

    Oceniono 44 razy 40

    Chm…ale biust nie byl juz "swiadectwem milosci" skoro potrzebowala implantow?

  • krzepki.harry

    Oceniono 54 razy 32

    To bardzo piękne, że mąż akceptuje żonę z całym "dobrodziejstwem inwentarza". Tak powinno być w małżeństwie, to pokazuje m.in. solidny fundament na jakiś ten związek się opiera i dobrze wróży na przyszłość.
    Obiektywnie rzecz biorąc, te rozstępy jednak są wyjątkowo paskudne i brzydkie, i akceptując siebie wcale nie trzeba epatować tym co brzydkie w mediach społecznościowych. Ok, do trumny nikt się nie kładzie, każdy ma prawo do przyjemności i relaksu np na plaży lub basenie, ale wywalanie brzydoty na widok publiczny i podkreślanie jej przed tysiącami ludzi to głupota.

  • janjan101

    Oceniono 43 razy 29

    Jakby miała piętnaścioro dzieci to dla męża byłaby jeszcze piękniejsza bo by się składała z samych rozstępów.

  • Gość: Ola Sze

    Oceniono 31 razy 25

    Czyli kobieta może być albo "samolubną dziewczyną", albo "matką". Serio? Ta kobieta to antyautorytet. Ciało to ciało. Jedni mają blizny po wypadkach, inni rozstępy, inni obwisłą skórę po odchudzaniu, nadmierne owłosienie, pieprzyki, a jeszcze inni nieskazitelne ciała, których inni im zazdroszczą. Nie ma co do tego dorabiać filozofii. Jeśli nie lubisz swojego ciała, to je zmień. Jeśli nie możesz go zmienić, to je zaakceptuj. A szczerze mówiąc to i tak większości ludzi nie interesują twoje rozstępy albo cellulit. To jest detal.
    Jestem w końcówce drugiej ciąży. Zarówno teraz, jak i w poprzedniej nie przybył mi ani jeden rozstęp. Miałam je już wcześniej - po intensywnym przybraniu na wadze w czasie liceum. I co? I nic. Ludzie, więcej luzu ;)

  • anmaterko

    Oceniono 29 razy 23

    Sztuczny biust nie razi męża? Nie kochał obwisłych wyssanych woreczków?Ale pokochał rozstępy na brzuchu i udach? Czy ta pani ma nas wszystkie za takie same idotki jak ona sama?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX