"Jak długi ma być łańcuch, do którego należy przypiąć kobietę w kuchni?" Żenujący konkurs polskiej księgarni

11.10.2017 16:05
Seksistowski konkurs księgarni 'Nike'

Seksistowski konkurs księgarni 'Nike' (fot. facebook.com/Księgarnia-Nike)

Księgarnia Nike postanowiła wypromować książkę Anny Dziewit-Meller konkursem. Wygrać miała osoba, która poprawnie odpowie na pytanie o "optymalną długość łańcucha dla kobiety w kuchni". Poprosiliśmy pracowników sklepu o komentarz.

Księgarnia Nike ogłosiła dziś na swoim facebookowym profilu konkurs, który pozostanie nierozstrzygnięty, bo post z informacją o nim został już usunięty.

Ludziom wyraźnie nie spodobało się konkursowe pytanie o to, "jakiej długości powinien być optymalny łańcuch, do którego należy przypiąć swoją kobietę w kuchni".

Seksistowskie pytanie konkursowe spotkało się z jednoznaczną krytyką internautówSeksistowskie pytanie konkursowe spotkało się z jednoznaczną krytyką internautów fot. Screen/facebook.com/Księgarnia-Nike

Zamiast na nie odpowiadać, wszyscy skupili się na krytyce pomysłu, który miał wypromować nową książkę Anny Dziewit-Meller, "Damy, dziewuchy, dziewczyny. Historia w spódnicy".

Nie, to jest niemożliwe. Pracownik od fejsa wam się chyba upił albo do kompa dorwał mu się jakiś dwunastolatek
Co trzeba mieć w głowie, żeby wpaść na taki pomysł?
Żal. Żenada. Bo na pewno nie żart
Czy Państwo do szczętu oszaleli? Co to ma znaczyć?

Pozytywnych opinii zabrakło. Nikomu nie spodobało się, że książkę dla dzieci, która zawiera biogramy wybitnych Polek, księgarnia promuje seksistowskim pytaniem.

Poprosiliśmy jej pracowników o komentarz. Tak brzmi oficjalne stanowisko księgarni, które zostało również opublikowane na Facebooku:

Państwa oburzenie dotyczące naszego konkursu na temat polskich bohaterek i buntowniczek przywraca nam wiarę w człowieka po antysemickich komentarzach w poprzednim poście o literaturze żydowskiej... Wszystkich urażonych, w szczególności autorkę, przepraszamy. Pytanie konkursowe miało być żartem z przymrużeniem oka, niestety nie przewidzieliśmy, że może on nie zostać zrozumiany.

Pracownik, z którym się kontaktowaliśmy, dodał również, że "w naszej księgarni pracują trzy osoby - dwie feministki i jeden feminista. I że jest nam przykro".

Zobacz też:

"Zostawcie lajka i pomóżcie ślicznotkom dostać staż". Konkurs bikini miał wyłonić stażystkę w elektrowni

Reklama nowego energetyka: zdrada, stringi i golizna. A odpowiedź producenta nie lepsza: Kobiety kochają testosteron

Gej siada naprzeciwko heteroseksualisty, katoliczka - feministki [ŁĄCZY NAS POLSKA, ODC. 1]

Kobieta. Quiz wiedzy ogólnej
1/20Według książki Johna Graya "Mężczyźni są z Marsa, kobiety z..."

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (118)
"Jak długi ma być łańcuch, do którego należy przypiąć kobietę w kuchni?" Żenujący konkurs polskiej księgarni
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • margot452

    Oceniono 69 razy 33

    Chyba tyko z nazwy te feministki, skoro taki tekst uważają za żart.

  • adstr

    Oceniono 43 razy 25

    Sprawa jest tak żenująca, że lepiej wytłumaczyliby się mówiąc, że konto zostało zhakowane.

  • rozterka47

    Oceniono 32 razy 24

    Pomysl głupawy.

  • vontomke

    Oceniono 35 razy 15

    Promocja się udała. O to chodziło.

  • guru133

    Oceniono 34 razy 14

    Żart? Raczej filozofia jaką prezentuje obecny rząd i gensek Kaczyński, który marionetkę Brochę trzyma na krótkim łańcuchu.

  • Gość: Ika

    Oceniono 15 razy 11

    Czyli zamiast przeprosin sugestia, że nie zrozumieliśmy "żartu" i jesteśmy idiotami? Panie feministo, panie feministki - na jakiej podstawie sądzicie, że macie rozum?

  • Gość: ola

    Oceniono 21 razy 9

    Jakoś z facetów tak nie żartują. Żart powinien być na poziomie, to też świadczy o tym czy kogoś szanujemy czy nie. Utrwalanie modelu kobiety - niewolnika, nawet w żartach nie powinno być stosowane, bo jest wyrazem seksizmu. To taki bardziej wyrafinowany żart o głupiej blondynce.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Życie i styl:
Najczęściej czytane