"17 zł za książkę na 2 lata nauki. Rodzice złożyli skargę do MEN. Syn będzie musiał oddać te ćwiczenia?" [LIST]

31.10.2017 15:21
Kserowanie zamiast podręczników. Podstawówki czekają na książki

Kserowanie zamiast podręczników. Podstawówki czekają na książki (Fot. Jakub Porzycki / Agencja Ga)

Po publikacji tekstu "Zaczęło się od kleju. A jest tego więcej. Szkoły wymuszają od rodziców wiele opłat", pani Barbara napisała do nas list. Twierdzi, że rodzice wyolbrzymiają problem. I przypomina: Pamiętam czasy, kiedy za podręczniki płaciłam 600 zł.

Szkoła nielegalnie wyciąga kasę od rodziców? Naprawdę? Przeczytałam wypowiedzi oburzonej matki, którą szkoła zmusiła do zakupienia kleju do szkoły (przyp. red. czyt,
Zaczęło się od kleju. A jest tego więcej. Szkoły wymuszają od rodziców wiele opłat. Część nielegalnie).
I serio, nie rozumiem problemu.

Za 600 zł kupowałam synowi komplet podręczników

Odkąd pamiętam edukacja była bezpłatna, a rodzice musieli wyposażyć swoje dzieci w tzw. wyprawkę. Co więcej, pamiętam czasy, kiedy za blisko 600 zł kupowałam synowi komplet podręczników. Wszyscy wtedy narzekali, ale nikt nie skarżył się do MEN na wyzysk i nielegalne oczekiwania szkoły. Książki już (w większości) mamy za darmo, teraz klej jest takim problemem? Za chwilę zażądamy od szkoły zapewnienia zeszytów i długopisów?

17 zł to koszt ćwiczeń na dwa lata nauki

U mojej córki (nauczanie początkowe) nauczycielka czasami zwracała się z prośbą o przyniesienie ryzy papieru (do drukowania testów i dodatkowych prac domowych), ręczników papierowych (dzieci nie oszczędzają, brudzą się jak szalone), kleju czy plasteliny. I nikogo to nie oburzało. Nie zdarzało się to często, oczekiwania były uzasadnione, i wiadomo było, że szkoła tego nie zapewni, bo nie ma pieniędzy.

Mój syn będzie ostatnim rocznikiem, który kończy gimnazjum, więc ostatnim, który musi zdawać egzaminy. Nauczyciele języka polskiego i matematyki wyszli dzieciakom naprzeciw i żeby wspomóc je w przygotowaniu do testu zaproponowali, aby potrenować na egzaminach z poprzednich lat. Do tego potrzebne były formularze wcześniejszych sprawdzianów, za które rodzice mieli zapłacić. Uwaga! W sumie 17 zł. To koszt dodatkowych ćwiczeń na dwa lata nauki.

Niestety, znaleźli się rodzice, którzy uznali to za "nielegalne postępowanie" szkoły, zgłosili skargę do MEN i teraz szkoła ma zwrócić rodzicom pieniądze. Nie wiem, czy w związku z tym uczniowie nie będą zmuszeni oddać tych ćwiczeń. Na czym dzieciaki będą się uczyć?

Zaoszczędzili 17 zł, ale nie czas

Na pewno znajdą się sprytni, którzy wyszukają sobie w internecie stare przykłady egzaminów. I tacy, którzy będą w stanie sami je opracować i będą sami przygotowywać się w domu. Ale nie wszyscy. Wielu uczniom w klasie z nauczycielem byłoby łatwiej. Nauczyciel szybciej wyłapałby błędy lub braki i pomógł uczniowi.

Ci niezadowoleni rodzice na pewno zaoszczędzili 17 zł. Ale na pewno nie zaoszczędzili czasu, który trzeba teraz będzie poświęcić dziecku, jeśli okaże się, że potrzebuje pomocy w przygotowaniu do testów.

Barbara

Śródtytuły pochodzą od redakcji. Autorom nadesłanych do redakcji i opublikowanych przez nas listów rewanżujemy się drobnym upominkiem.

Zgadzacie się z Barbarą? Jak sytuacja wygląda w szkołach Waszych dzieci? Podzielcie się z nami swoją opinią!

Czekamy na Wasze historie, którymi chcecie się podzielić. Wybrane teksty, za Waszą zgodą oczywiście, będą publikowane na kobieta.gazeta.pl. Autorom nadesłanych do redakcji i opublikowanych przez nas listów rewanżujemy się drobnym upominkiem. Piszcie: kobieta@agora.pl

Usunęliśmy tytuły starych, szkolnych podręczników. Sprawdźcie, czy pamiętacie, czego się z nich uczyliśmy
1/10Z tego podręcznika korzystali chyba wszyscy. Czy pamiętacie, jakiego przedmiotu się z niego uczyliśmy?

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (51)
"17 zł za książkę na 2 lata nauki. Rodzice złożyli skargę do MEN. Syn będzie musiał oddać te ćwiczenia?" [LIST]
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: gość

    Oceniono 17 razy 17

    Niestety nie każdy rozumie, że z subwencji na podręczniki na wszystko nie wystarczy. Niektóre ćwiczenia mają jakieś 30 stron na cały rok bo na tyle wystarcza subwencji i tego się nie przeskoczy. Często szkoły stoją przed dylematem z których ćwiczeń zrezygnować aby na inny przedmiot kupić lepsze. Za niską ceną idzie też marna jakość. Część nauczycieli proponuje dodatkowe ćwiczenia nie dla swojego zysku czy wygody ale dla dobra dzieci!!! Waszych dzieci!!! Kserować owszem można, ale ile pociągnie szkolne, 10cio letnie ksero w szkole gdzie jest 700 dzieciaków?? Nauczycielka mojego dziecka też zaproponowała dodatkowe ćwiczenia koszt jakieś 15zł dla tych co wyrażą na to zgodę i chęć i jakoś nikt nie leciał do kuratorium ze skargą bo wszyscy zrozumieli, że to przecież dla dobra dzieci. Takie ćwiczenia są kolorowe, atrakcyjne dla dzieci a kserowane kartki już nie. Trochę zrozumienia moi drodzy a nie tylko skargi i narzekanie. Nie chcecie, nie kupujcie nikt Was nie zmusza. Szkoła nigdy nie zapewniała materiałów dodatkowych (plasteliny, kredek, kolorowego papieru itd. Itp.) i zapewniać nie będzie. Nie oszukujmy się większość szkół dla gmin jest tylko obciążeniem dla budżetu i przysłowiowym wrzodem na ......

  • Gość: Zdziwiona

    Oceniono 4 razy 4

    Małe sprostowanie. Testy w tych ćwiczeniach to nie są stare egzaminy, które można znaleźć w internecie. Są nowe, przygotowane specjalnie przez wydawnictwo. Jest ich dość sporo i są dobrze przygotowane. Do danego przedmiotu kosztują 8 zł. Uczeń nie musi kserować i zbierać kartek, są uporządkowane i bardzo przydatne, a zważywszy na to, że teraz gazety kosztują więcej niż 8 zł. Ale skoro rodzice są tacy mądrzy, to chyba nauczyciele wyciągną wnioski i nie będą zaprzątali sobie więcej głowy jakimiś ćwiczeniami, przecież to nie leży w ramach ich obowiązków!

  • Gość: niko

    0

    Ja pie.. %^&*. Ja pamiętam czasy jak nie było ksero. Pani dyktowała zadanie domowe i jakoś nie byliśmy pokrzywdzeni. Kto miał zostać lekarzem, został, informatycy są też. I pismo się ćwiczyło. Nasza Pani brała zeszyty, każdemu napisała literki i trzeba było w domu do końca linijki ładnie pisać. A teraz - bez ksero się edukacja zawali. Kiepskiej tancerce spódnica w tańcu przeszkadza. Dziecko ma być nauczane, a nie przetwarzać kserówki i ćwiczenia. 10 domowniczków na rok szkolny, a dziecko dalej nie rozumie, co czyta.

  • Gość: spelnionakobieta

    Oceniono 1 raz -1

    a moje dziecko nawet piornika nie potrzebuje. Szkoly w Norwegii wyposazaja dzieci we wszystko. Rodzic nie placic nic. Nie ma listy podrecznikow i ciezkich plecakow oraz przeladowanego programu nauczania.

  • Gość: glaz

    Oceniono 24 razy -2

    Dobrowolna wpłata na radę rodziców jest wymuszaniem pieniędzy. Kiedy odmówiłam wpłaty 120 zł. dziecko było kilkakrotnie wyczytywane przez wychowawcę aż któregoś dnia usłyszało że dzieci które nie wpłaciły pieniędzy nie dostaną skserowanych materiałów do nauki. interwencja w kuratorium nic nie dała.

  • dr_bloger

    Oceniono 5 razy -3

    Mam dziecko w przedszkolu. Chyba w żadnej innej branży nie wymusza się tylu opłat dodatkowych za coś, co powinno być w standardzie (przedszkole nie jest za darmo). Że im nie wystarcza środków? To może kierowca autobusu też zacznie pobierać dodatkowe opłaty, bo bilety nie pokrywają kosztów? Daliśmy się wytresować i płacimy jak głupcy, udając, że to akceptujemy.

  • vald

    Oceniono 6 razy -6

    Nie chodzi o klej za parę zł, ale o zasady. Skoro finansować tego typu rzeczy ma szkoła to musi w budżecie ująć na to kwoty, i tyle. Czas skończyć z fikcją i hipokryzją

  • topiramax

    Oceniono 26 razy -8

    A moja teściowa pamieta bombardowanie. To dopiero warunki do nauki. I rozstrzeliwania ludzi na nielegalnych kompletach. Jej i jej rodzinie było ciężko. Nam nie powinno być lepiej (?)

  • ja20034

    Oceniono 39 razy -11

    "pamiętam czasy, kiedy za blisko 600 zł kupowałam synowi komplet podręczników"
    No i zajebiście. Cieszę się, że miałaś na to kasę.
    A teraz wyobraź sobie samotną matkę. 2000brutto. Bez 500+. Stać ją? Ma wybrać: kupić książki, czy buty zimowe.
    Serio nie jest to problem?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Życie i styl:
Najczęściej czytane