"Nie odpowiadam za spie***lony program po reformie". Pisarka, która uczy w szkole, apeluje do niezadowolonych rodziców

10.11.2017 13:08
Post-apel pisarki Kai Malanowskiej do rodziców uczniów to mocny głos w sprawie reformy edukacji

Post-apel pisarki Kai Malanowskiej do rodziców uczniów to mocny głos w sprawie reformy edukacji (Fot. facebook.com/kaja.malanowska.9/iStock.com)

Pisarka Kaja Malanowska, która uczy również w szkole, zwróciła się do rodziców uczniów skarżących się na nowy program nauczania. Radzi im, by zamiast naskakiwać na pedagogów, swoje pretensje kierowali do MEN-u.

Za zgodą autorki posta, Kai Malanowskiej, jego treść publikujemy w całości na naszych łamach. Można go też przeczytać na jej facebookowym profilu.

"MÓJ OSOBISTY APEL DO RODZICÓW UCZNIÓW"

Parę dni temu dostałam od rodzica jednego z moich uczniów list następującej treści:

„Dzień dobry, po ostatnim sprawdzianie mam pewne niezrozumienie poziomu wiedzy jaką powinno posiadać dziecko. Nie rozumiem podejścia do nauki, która sprowadza się do szczegółów do opanowania np. co powoduje białko w substancji międzykomórkowej kości??? Kolejne hasło, które było dla mnie sporym zaskoczeniem to definicja kwasu mlekowego. Wg mnie nie wpływa to w żaden sposób na rozumienie procesów, a wyłącznie uczenia się na pamięć, co nie rozwija naszych dzieci a sprowadza się wyłącznie do ćwiczenia pamięci bez zrozumienia stosowanych pojęć.”

Pomijam mało przyjemny ton listu. Przyzwyczaiłam się. Rodzice w stosunku do nauczycieli przyjmują zazwyczaj dwie postawy: roszczeniową bądź czołobitną. Nie sadzę, żeby dało się to zmienić. Nie jestem jednak w stanie odpowiadać za SPIER***ONY program po „reformie” edukacji.

"Jest gorzej niż przewidywałam w czerwcu"

Szanowni rodzice, jest gorzej niż przewidywałam w czerwcu. Gorzej niż jawiło mi się to w najczarniejszych snach. Dzieci, które przyjęliśmy do 7 klasy przychodzą do nas z gigantyczną dziurą w wiedzy biologicznej. Nigdy nie miały chemii ani fizyki, nie rozumieją podstawowych pojęć przyrodniczych, a wiedza o świecie u większości jest radosną mieszaniną mało sensownych eksperymentów i ciekawostek o zwierzętach i roślinach, jakie wchłonęły na lekcjach biologii w podstawówce. Nie umieją się uczyć, ani samodzielnie notować. Tymczasem obecne 7 klasy mają obowiązek realizować program byłej 2 klasy gimnazjum, czyli fizjologię i anatomię człowieka. Bez godziny lekcyjnej poświęconej na wytłumaczenie czym jest proces spalania, fotosynteza, rozmnażanie ale też dyfuzja, osmoza, cząsteczka, związek chemiczny itp. Jak mają zrozumieć pojęcie komórki i tkanki? Jak mają pojąć czym są aminokwasy, białka i cukry, skoro dopiero zaczynają chemię? W jaki sposób zrozumieć proces oddychania?

"Nie twierdzę, że program byłego gimnazjum był dobry"

Nie twierdzę, że program byłego gimnazjum był dobry. Wręcz przeciwnie. Zawsze uważałam, że jest przeładowany, z bezsensownym wymogiem uczenia na pamięć tysięcy szczegółów, bez możliwości przeprowadzania z dziećmi eksperymentów i obserwacji (bo nie starczało na nie czasu). Ale dostawaliśmy nowych uczniów i zaczynaliśmy z nimi od początku. Mogliśmy ich spokojnie przeprowadzić przez 3 lata stanowiące spójną całość. Korelacja między przedmiotami przyrodniczymi kulała, ale przynajmniej w zarysie istniała. Nie miałam poczucia, że zmuszam uczniów do wkuwania na pamięć wiedzy, która jest dla nich nie do zrozumienia. Dziś staram się wycinać z obecnie obowiązującego programu ile mogę, ale to niewiele pomaga. Podstawa programowa jest z gruntu zła. Nie da się jej dostosować, obawiam się, że nie dokona tego najlepszy nawet belfer.

"Wszystkich rodziców proszę o to samo"

Na list od rodzica odpisałam, prosząc, żeby swoje skargi i pretensje kierował do Ministerstwa Edukacji Narodowej. Nie, nie było to agresywne odbicie piłeczki tylko całkiem poważna i grzeczna prośba. Wszystkich rodziców na FB proszę o to samo. Piszcie do MEN-u!!! Może jeżeli zostaną zasypani tysiącami listów od rozwścieczonych rodziców przemyślą nowy program i zaproponują nam coś lepszego niż napisany na kolanie dokument, który nadaje się tylko do kosza.

W efekcie reformy edukacji najbardziej cierpią dzieci. Uwierzcie mi, jestem nauczycielką. Moi uczniowie są przerażeni i zagubieni, a do liceum pójdą niedouczeni.

Otwarty apel Kai Malanowskiej spotkał się z dużym zrozumieniem i pozytywną reakcją ze strony komentujących - w tym "głównych zainteresowanych", czyli rodziców uczniów w wieku gimnazjalnym.

Pisarka w rozmowie z nami również  skomentowała swoją wcześniejszą wypowiedź:

Jestem pewna, że będzie lepiej. Nie tak jak w czasach gimnazjum, ale znośnie. Wszyscy się przyzwyczaimy. Nie próbuję twierdzić, ze to tragedia na lata, nie do odkręcenia. Natomiast niewątpliwie dwa przejściowe roczniki MEN lekkim ruchem wywalił do zsypu. Nawet nie przygotowuje się dla nich konkursów przedmiotowych, bo po co? To tylko paręset tysięcy dzieci.

A jakie jest Wasze zdanie na temat ostatniej reformy edukacji w Polsce, która zlikwidowała podział na 6-letnią podstawówkę i 3-letnie gimnazjum? Podzielcie się swoją opinią w komentarzach albo piszcie na adres mailowy: kobieta@gazeta.pl. Czekamy!

Zobacz też:

Liczymy godziny snu przedszkolaków i uczniów w Polsce. Czy dzieci mają za dużo na głowie? Pytamy eksperta

"17 zł za książkę na 2 lata nauki. Rodzice złożyli skargę do MEN. Syn będzie musiał oddać te ćwiczenia?" [LIST]

Polski uczeń w czołówce europejskiej, ale jego nauczyciel już nie

Odpowiedzi na te pytania znają uczniowie podstawówki. A ty, jak sobie poradzisz?
1/21Ilość osób na spotkaniu przerosła nasze oczekiwania. Było ich 25!

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (112)
"Nie odpowiadam za spie***lony program po reformie". Pisarka, która uczy w szkole, apeluje do niezadowolonych rodziców
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • maks1956

    Oceniono 63 razy 59

    jak widzę tę Zaleską minister edukacji z tym jej szyderczym uśmiechem to mi w piwnicy gniją ziemniaki

  • adamtko

    Oceniono 42 razy 40

    SP+GM+LO/Tech czy SP+LO/Tech to raczej nie ma większego znaczenia. Chociaż ponoć skasowanie gimnazjów ma więcej pozytywów w miastach niż na wsiach.
    Zasadniczy problem to programy i metody nauczania, feudalne stosunki w placówkach, oraz kompletnie absurdalny tryb reformowania. Po łebkach, za szybko i byle inaczej niż poprzednicy.

  • takitamfacet

    Oceniono 41 razy 39

    Wystarczy porównać podręcznik do 7 klasy z chemii z roku 1995 - 110 stron dużą czcionką - z podręcznikiem obecnym - 220 stron małą czcionką w dwu kolumnach.

  • stemp10

    Oceniono 42 razy 38

    Trzeba sobie jasno powiedzieć - ciemnotą rządzi się dużo łatwiej. Ciemnota ogląda z reguły TVP od rana do wieczora i jak się to dobrze ustawi będą łykać wszystko. Porządne kształcenie rodzi inteligencję a to wróg nr 1 totalitarnej władzy. Więc wszystko jest OK, wystarczy że będą coś mogli pisać i czytać, praca w montowniach czeka.

  • qwertura

    Oceniono 43 razy 37

    Pani Zalewska, czy pani pamięta o obowiązku ujawnienia autorów tych spie***lonych programów? Jeśli to taka cudowna reforma, to dlaczego boi się pani podać nazwiska tych swoich pociotków, którym zapłacono kupę kasy za te cudowne podstawy programowe???

  • kabed007

    Oceniono 36 razy 34

    po pierwsze kościół kat wygrał wybory.
    drudzy w kolejce to pis, trzecie siermięgi dzięki którym pis rządzi to krótkowzroczne miernoty z po. w tej kolejności proponuje składać żale

  • Gość: kathrynik

    Oceniono 38 razy 32

    Motłochowi to nie przeszkadza. Motłoch wyje z rozkoszy na każde gó... wylatujące z dupy PiS. Motłoch zapytał mnie ostatnio, a jaką szkołę pan kończył, 7-klasową? I dobrze pana nauczyła, więc czego pan chce?

  • xyz_xyz1

    Oceniono 33 razy 31

    Problem leży w sposobie przeprowadzenia reformy. Gdyby poczekano z wygaszeniem gimnazjum i nowy / stary układ wprowadzono dla uczniów idących po 3 klasie nowym programem byłoby ok. Niestety stało się inaczej i uczniowie po 6 klasie gdzie nie było ani fizyki ani chemii ani samodzielnej Biologi trafiają do kl 7 gdzie zakłada się iż pewne rzeczy zostały przerobione w klasie 6. Niestety nie zostały bo program kształcenia blokowego tego nie przewidywał. Przypominam iż przed poprzednią reformą przedmioty też były wprowadzane stopniowo i samodzielna Biologia startowała od o ile mnie pamieć nie myli w kl 5 razem z Geografią. W klasie 6 dochodziła Fizyka a w 7 Chemia.

  • 41janina

    Oceniono 27 razy 25

    Proponuje organizowac "Tajne komplety".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Życie i styl:
Najczęściej czytane