"Kiedy ludzie się kochają, krótki staż związku nie gra roli? Takie farmazony dobre są w babskich gazetach" [LIST]

05.12.2017 13:49
Książę Harry  i Meghan

Książę Harry i Meghan (Agencja Gazeta)

"Czy Harry i Meghan znają się naprawdę? Czy zaręczyny po 16 miesiącach to jednak nie za wcześnie?" - pyta w liście nasza Czytelniczka.

Książę Harry oświadczył się Meghan Markle i świat wstrzymał oddech. Ironizuję oczywiście, ale tak się czułam przez ostatnie dwa tygodnie. Meghan to, Meghan tamto. I nieważne, że dziewczyna rozsądna, sensowna, inteligentna. Liczy się to, że rozebrała się raz czy dwa w jakimś serialu, który już niewiele osób ogląda. Ale mnie zdziwiło coś innego: Harry i Meghan zaręczyli się po 16 miesiącach znajomości. Czy tylko mi się wydaje, że to dość szybko podjęta decyzja?

Kiedy ludzie się kochają, krótki staż związku nie ma znaczenia? No nie wiem...  Takie farmazony dobre są w babskich gazetach niższych lotów. W życiu jest trochę inaczej. To nasze babcie wychodziły za mąż po trzech miesiącach znajomości. Teraz ludzie wolą się poznać, sprawdzić – jakby to egoistycznie i wyrachowanie nie zabrzmiało.

Lepiej wiedzieć, czy ukochany/ukochana nie będzie nas zwyczajnie wnerwiać, kiedy zamieszkamy razem. Trzeba sprawdzić, czy nie odłoży szczoteczki nie po tej stronie umywalki, czy faktycznie będziemy mieli ze sobą o czym rozmawiać albo o czym milczeć przez całe życie. A może teściowa okaże się diabłem wcielonym i będzie się wtrącać we wszystko? Lepiej wiedzieć. Nawet jeśli bilans zalet i wad wyjdzie niekorzystnie, a my i tak wpakujemy się w ten związek, to zrobimy to świadomie, będziemy wiedzieć, na co się piszemy. I pretensje będzie można mieć tylko do siebie.

Miłość miłością, ale trochę ponad rok to za mało, aby naprawdę poznać drugą osobę. Jak ślepo i naiwnie trzeba być zakochanym, żeby tak szybko podjąć decyzję o zmianie całego swojego życia. W końcu Meghan nie tylko ma przeprowadzić się do innego kraju i zdać egzamin na obywatelstwo brytyjskie. Ma też zostać ochrzczona i rzucić swoją dotychczasową karierę. Już nie zobaczymy jej w żadnym serialu czy na czerwonym dywanie. Może zawróciły jej w głowie pieniądze i dworskie życie? Tylko nie wiem, którą kobietę przy zdrowych zmysłach, nawet zakochaną, pociąga dworskie życie. I której pieniądze są w stanie to wynagrodzić. To w końcu wieczne przestrzeganie etykiety, rezygnacja ze wszystkiego, co się lubi, do czego jest się przyzwyczajonym.

Zapytałam o to koleżanek. Bo przecież mogę być nieobiektywna, patrzeć tylko na koniuszek swojego nosa. Wszystkie zgodnie przyznały na początku, że to romantyczne, że one też by tak chciały, że miłość nie wybiera i ani wiek partnera, ani tym bardziej staż związku nie ma znaczenia. Potem zapytałam, po jakim czasie zdecydowały się przyjąć pierścionek i wyjść za mąż. Średnio po trzech latach mówiły "tak", po kolejnych dwóch brały ślub. Romantycznie było wciąż, tylko spontaniczność jednak zostawiły w domu. Bo spontaniczność jest dobra w romansidłach i, jak się okazuje, w rodzinach królewskich. My możemy sobie na nich popatrzeć w telewizji i pozazdrościć, łapiąc pod rękę swojego męża czy narzeczonego z wieloletnim stażem.

Czekamy na Wasze historie, którymi chcecie się podzielić. Wybrane teksty, za Waszą zgodą oczywiście, będą publikowane na kobieta.gazeta.pl. Piszcie: kobieta@agora.pl.

Autorom nadesłanych do redakcji i opublikowanych przez nas listów rewanżujemy się drobnym upominkiem. Autorka tego listu dostanie „Trening życia. Deynn&Majewski trenuje” wydawnictwa Flow Books.

Książę Harry i Meghan Markle w pierwszym oficjalnym wywiadzie po zaręczynach. Do tej pory tego o nich nie wiedzieliśmy

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (14)
"Kiedy ludzie się kochają, krótki staż związku nie gra roli? Takie farmazony dobre są w babskich gazetach" [LIST]
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • bardzoupierdliwy

    Oceniono 12 razy 8

    "Spytałam o to koleżanek"? Chyba "Spytałam o to moje koleżanki." Raczej.
    Jak kogoś wnerwia z której strony jego partner kładzie szczoteczkę, to lepiej niech zostanie singlem.
    Jak nie wiesz po 6 miesiącach, czy chcesz z kimś być, to może lepiej daj sobie spokój. Prawdopodobnie nigdy już nie dowiesz się tego.
    Wiem, co mówię...:) Chociaż nie jestem Twoim dziadkiem, a tym bardziej babcią.;)

  • poppers68

    Oceniono 6 razy 6

    Po ponad rocznej znajomości ożeniłem się jako 30 latek ( to nie była wpadka )...
    Była to tak rozsądna decyzja,że...... od kilkunastu lat żyję szczęśliwie z drugą żoną.

  • Gość: Michal

    Oceniono 5 razy 5

    Wieloletni staż przedmałżeński to raczej "zajęcie przez zasiedenie", niż intencjonalne działania
    Wiele par decyduje się na taki ruch, argumentując to ilością czasu jaki w dotychczasową związek już został włożony, bez refleksji czy tak naprawdę do siebie pasują.

  • minkat

    Oceniono 3 razy 3

    co za roznica w jakim stanie ktos z kims jest -powiedzmy 15 lat? moze byc tak, ze slub jest po roku, a po 14 latach nastepuje koniec zwiazu.

    moze byc tak, ze ludzie sa ze soba 10 lat, biora slub, a dwa lata pozniej zaczyna sie juz psuc.

    nie ma reguly, choc z drugiej strony jak sie wezmie slub i ma w glowie, ze zwiazek jest "na zawsze" to czlowiek moze wczesniej sie polapac, ze wcale tak "na zawsze" nie chce i zlozyc pozew o rozwod. bez tego "na zawsze" wytrzymalby moze dluzej.

  • matylda1001

    Oceniono 3 razy 3

    No i co z tego ze pobiora się dopiero pięć lat po zapoznaniu skoro już od czterech mieszkają razem, w ramach tego poznawania się, ma się rozumieć, i nierzadko mają już dziecko.

  • Gość: Ja

    Oceniono 2 razy 2

    To zalezy, jak wyglada ta znajomosc przed zareczynami. Mozna przez 5 lat chodzic tylko na randki i wracac wieczorem do domu

  • smiki48

    Oceniono 1 raz 1

    znam parę małżeństw, raczej byłych, gdzie obie strony znały sie i spotykały wiele lat,a w parę lat po ślubie się rozchodziły. I znam takie małżeństwa, które zostały zawierane po paru miesiącach znajomości i trwają przez kilkadziesiąt lat. Tu akurat nie ma reguły.
    Chociaż jest jedna. Jak chcesz sprawdzić partnera, to należy to zrobic w bardziej ekstremalnych warunkach. W takich gdzie łatwiej pokazać prawdziwy charakter, Choćby nawet pojechać na dwutygodniowy, uciążliwy spływ.

  • Gość: arsem

    Oceniono 1 raz 1

    "dziewczyna rozsądna, sensowna, inteligentna."

    Autorka listu pisze o niej tak, jakby znała ją osobiście... Potem się dziwić, że ludzie nie mogą dojść do siebie jak Hanka w kartony wpada lub Rysiek kopie w kalendarz, skoro bardziej żyją cudzym życiem niż swoim.

  • onika27

    Oceniono 3 razy 1

    Z mężem poznaliśmy się w lipcu. W grudniu się zareczylismy. We wrzesniu wzięliśmy ślub. Nie mieszkaliśmy razem. Właśnie minęła nam 20 rocznica ślubu. Dalej mamy o czym rozmawiać i umiemy milczeć. Wcale za szybko się nie zaręczyli

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Życie i styl:
Najczęściej czytane