Przyjął nazwisko żony, a ludzie zareagowali... groźbami. "Mam nadzieję, że umrzesz. Jesteś p***ą"

Decyzja Granta najbardziej dotknęła nie jego bliskich, lecz zupełnie obcych ludzi. Mężczyzna nie rozumie, czemu przyjęcie nazwiska żony jest równoznaczne z brakiem męskości.

Grant Davis nie czuł, że robi coś niezwykłego, gdy po ślubie przyjął nazwisko swojej żony, Jade Philips. Po tym, jak mężczyzna zarejestrował zmianę w urzędach, opublikował post o zmianie na Facebooku - chciał, żeby przyjaciele z łatwością mogli znaleźć go i zidentyfikować na portalach społecznościowych.

Postem Granta zainteresowali się jednak nie tylko jego koledzy. Niespodziewanie, obcy ludzie zaczęli wysyłać panu Philipsowi obelżywe wiadomości. Jedną z nich Grant udostępnił na swoim Instagramie:

Co z ciebie za mężczyzna, skoro przyjmujesz nazwisko żony. Jesteś totalną pi*****ną p***ą. Mam nadzieję, że ty i twoja żona-dz***a zginiecie w wypadku samochodowym, żeby wasze geny nie przetrwały.

"Jestem programistą z pensją 8 tys. Jak znaleźć kobietę?". Seksuolożka: To brzmi jak CV

Obcy pisali też, żeby mężczyzna popełnił samobójstwo i "życzyli" Jade poronień.

"Nazwisko dużo dla niej znaczy"

Jade i Grant byli zaskoczeni nienawiścią, jaką pałali do nich nieznajomi. Mężczyzna zgodził się na przyjęcie nazwiska ukochanej, ponieważ rodzice pani Philips nie doczekali się męskiego potomka. Jade nie chciała, żeby jej nazwisko przepadło. Do swojego nazwiska Grant nie był zbytnio przywiązany:

- To nie byłoby w porządku, ponieważ jej nazwisko znaczy dużo dla niej i jej ojca, podczas gdy ja nie jestem blisko z moją wielopokoleniową rodziną, więc nie mam tak emocjonalnego podejścia do mojego nazwiska.

 

Pan Philips nie przejmuje się reakcjami obcych mu ludzi. Komentarze pełne nienawiści dziwią go, a czasem śmieszą. Sam cieszy się, że mógł zrobić coś, co uszczęśliwiło jego ukochaną:

- Przyjmowanie nazwiska żony wciąż z jakiegoś powodu jest czymś niezwykłym w naszym społeczeństwie. Z jakiegoś powodu ludzie myślą, że to umniejsza twoją męskość. Nawet po mojej rozmowie z Jade, wciąż łapałem się na zastanawianiu się, co pomyślą moi koledzy. Ale potem zdałem sobie sprawę z tego, że nie obchodzi mnie to, co pomyślą. Tu nie chodzi o nich, ale o nas. I jeśli mogę to dla niej zrobić, żeby ją uszczęśliwić, to czemu nie?

 

"Zrobiłeś coś świetnego!"

Na szczęście nie wszyscy ludzie atakowali Granta. Pod postem, w którym mężczyzna opublikował obelżywą wiadomość od nieznajomego, pojawiło się wiele wypowiedzi krytykujących anonima negatywnie nastawionego do decyzji pana Philipsa:

- O matko, to okropne! Myślę, że przyjęcie nazwiska żony było urocze. Wszystkiego najlepszego dla ciebie i Jade.

- Przykro to czytać. To okropne. Zrobiłeś świetną rzecz i nie daj sobie wmówić, że jest inaczej.

To też może cię zainteresować:

Gdy on odchodzi po 10 latach, nawet oddychanie boli. A teksty "tego kwiatu pół światu" nie pomogą [LIST]

Idealna różnica wieku między partnerami? Istnieje równanie matematyczne, które to wylicza

Więcej o: