Kaloryfery włączone "na maksa", a w mieszkaniu nadal zimno? Przyjrzyj się swoim firankom

Kiedy temperatura spada poniżej zera, sprawne ogrzewanie to podstawa. By kaloryfery faktycznie grzały (a nie tylko generowały wysokie rachunki) nie mogą być niczym zasłonięte - zwłaszcza grubymi kotarami, które pochłaniają sporo ciepła.

Ten podstawowy błąd wciąż popełnia wiele osób. Grzejniki są najczęściej montowane pod oknami, więc długa firanka lub zasłona wydaje się być idealnym rozwiązaniem, bo zakrywa nieestetyczne urządzenie. Do tego często zastawiamy kaloryfery meblami albo wieszamy na nich pranie.

To wszystko sprawia, że większość ciepła "idzie" na ogrzanie powietrza między zasłoną lub meblem a grzejnikiem i zmniejsza jego efektywność nawet o 20 proc. W rezultacie mamy słabo ogrzane mieszkanie i wysokie rachunki.

Oczywiście, cienka firanka z przejrzystego muślinu czy gipiury nie będzie pochłaniać tyle ciepła, ile gruba kotara z atłasu czy weluru, więc ewentualne straty to również kwestia materiału. 

Szukasz skutecznego sposobu na wyczyszczenie fug? Potrzebujesz do tego jedynie dwóch składników

Jeśli jednak zależy nam na oszczędnościach i ciepłym domu, kaloryfery nie mogą być niczym zasłonięte. Czy to oznacza, że powinniśmy się całkiem pozbyć firanek czy zasłon? Niekoniecznie. Po pierwsze, możemy rozważyć powieszenie takich, które sięgają tylko parapetu.

W przypadku, kiedy mamy nieszczelne okna, grube kotary mogą się bowiem okazać bardzo przydatne. Zapobiegają "uciekaniu" ciepła z wnętrza, poprawiając tym samym bilans energetyczny domu czy mieszkania. Warto więc się zastanowić, co stanowi większy problem i - przynajmniej na czas sezonu grzewczego - estetykę odsunąć na dalszy plan.

Zobacz też:

Jak często powinno się zmieniać prześcieradła i pościel? Mikrobiolog rozwiewa wątpliwości

Darmowy sposób na zwiększenie sygnału Wi-Fi w domu. Wystarczy puszka albo kawałek folii aluminiowej

Więcej o:
Komentarze (17)
Kaloryfery włączone "na maksa", a w mieszkaniu nadal zimno? Przyjrzyj się swoim firankom
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: Maximus_290

    Oceniono 22 razy 20

    Gratuluje artykułu, 39 lat żyję i nie wiedziałem, żeby grzejniki odsłonić w sezonie grzewczym. Człowiek całe życie się uczy i głupi umrze.

  • Gość: car

    Oceniono 29 razy 15

    Mieszkam w bloku w spółdzielni mieszkaniowej w Białymstoku. 4 lata temu spółdzielnia ociepliła nasz blok styropianem. Byliśmy przekonani że odczujemy to na naszych rachunkach za ciepło, przeżyliśmy duże rozczarowanie, rachunki za ciepło poszły w górę zamiast spadać. Dla przykładu mój syn ocieplił 3 lata temu dom jednorodzinny i automatycznie zużycie oleju opałowego spadło o połowę. Czyli wniosek taki - spółdzielnia nas okrada.

  • lelontm2

    Oceniono 15 razy 13

    Artykuł jak rady "perfekcyjnej pani domu".

  • Gość: Zenek

    Oceniono 2 razy 2

    Pitolenie. Mieszkam w czteropiętrowym bloku i co roku jest to samo - na parterze ludzie mówią, że kaloryfery grzeją jak cholera a na czwartym piętrze na którym mieszkam, są zaledwie letnie. I nie pomaga odpowietrzanie, odsłanianie firan/zasłon. U sąsiadki z naprzeciwka to samo.

  • Gość: siwy

    Oceniono 6 razy 2

    Dopiero dziś dowiedziałem się, że mam zimno w mieszkaniu, bo zasłony, firanki i kotary pochłaniają ciepło! Wydawało mi się, że utrudniają przepływ nagrzanego powietrza na pomieszczenie, dlatego nie zasłaniam grzejników. Autorze pisz do szuflady!

  • Gość: Roman

    0

    U nas w bloku to problem z kaloryferami zawsze byl bo niby grzeja azimno odczuwalne pomimo nawych okien i drzwi nadal do przebywania jest zimno .Mieszkanie na najwyzszej kondygnacji nigdy nie bylo cieple bo d sufitu zimno a jeszcze kto poradzi tarnowskim lokatorom blokow spoldzielczych jak walczyc z obecnym halasem dotkliwym i przejmujacym w mieszkaniu .Taki halas wydobywajacy sie od podlogi nie daje mozliwosci spania bo budzik ostry szum jakichs urzadzen przerywa sen i do rana sie meczysz w tym huku .Kto pomoze tarnowskim lokatorom bloku w ktorym nieustannie maszyny wrcza a zamknieci w mieszkaniach sasiedzi nawet nie racza otworzyc bo tu problem firm widm slyszalnych a niewidzialnych.Nikt nie wychodzi jak lokator przesladowany wychodzi zeby nie dowiedziec sie jak ogromne czynia zlo tym szumem potwornym wydobywajacym sie z trzeciego pietra a prezes TSM wie ale zgryw tu jakies dziwne teorie wciska ze na dole nie slychac a na zaproszenie nba gore to nie przyjmuje .Dziwna postaw spoldzielni daje mozliwosci przestepoczym dzialaniom wobec innych lokatorow bo jak nioe moga slyszec kiedy dalejko slychac ciekawe to jest.Co zrobic w tym uciazliwym halasem bo cisza nocna to fikcja a rzadko bywa swieto icisza w bloku.Zbadac nie mna jak bo to noc tak jak teraz i potworny szum przedostaje sie scianmi akustycznymi od spodu .Gdzie sie udac prosze bo nikt nie chce pomoc a zyc sie nie da bo emeryt to nie czlowiek w/g tarnowskiej spoldzielni

  • somtam

    Oceniono 2 razy 0

    Modne teraz drewniane oslony na grzejniki , tez nie sa najlepszym pomyslem. Mimo , ze azurowe napewno zabieraja cieplo. Widzialam tez , szklane . Rownie estetyczne , ale chyba juz praktyczniejsze..?

  • the_xy

    Oceniono 14 razy 0

    Jak się nie wie, jak działają głowice termostatyczne i podzielniki kosztów to się grzeje na maksa i płaci jak za zboże. Ja mam grzejniki ledwo ciepłe, w mieszkaniu można chodzić w samej bieliźnie przy -10*C na zewnątrz i co roku mam nadpłatę za ogrzewanie. Można? Można!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX