Modelka plus size, Tess Holliday, w skąpym kostiumie na okładce brytyjskiego magazynu. "Jesteś dumna, bo promujesz otyłość?"

"Gdybym, będąc młodą kobietą, zobaczyła takie ciało, jak moje w "Cosmopolitan", to by to odmieniło moje życie. Mam nadzieję, że zmieni wasze" - napisała na Instagramie Tess Holliday, chwaląc się swoją okładką w poczytnym magazynie.

33-letnia Tess Holliday jest jedną z najbardziej popularnych, amerykańskich modelek XXL. Waży ok. 130 kg i od kilku lat bardzo aktywnie działa na rzecz promowania ruchu body positive. Otwarcie mówi o tym, że każdy ma niepodważalne prawo, aby jeść, ile chce i nie powinien być za to skazywany na społeczne wykluczenie.

ZOBACZ TAKŻE: Celebrytki 'śrubują' wygląd Photoshopem i zaliczają wpadki. To konto na Instagramie demaskuje te manipulacje

Ruch body positive promuje akceptację ciała niezależnie od jego rozmiaru. Tess Holliday bardzo chętnie publikuje na swoim Instagramie zdjęcia, na których ubrana jest w dość skąpe i obcisłe stroje, kostiumy kąpielowe czy nawet topless. Spotyka się to z bardzo przychylnym odzewem i dużą ilością pozytywnych komentarzy zainspirowanych fanek z całego świata. Instagramowe konto modelki obserwuje 1,6 mln fanów.

28 dni do "sześciopaka" i sportowej sylwetki? Przetestowałyśmy słynny program BIKINI BODY

Tym razem Tess Holliday zrobiła kolejny, wręcz przełomowy krok, w promowaniu ruchu body positive. Gwiazda pojawiła się bowiem na okładce październikowego wydania brytyjskiego magazynu "Cosmopolitan". Pozuje w zielonym kostiumie kąpielowym, który odsłania jej ciało, tatuaże i cellulit.

Tess Holliday mówi hejterom, żeby pocałowali ją w tyłek

- widnieje dosadny napis na okładce.

 

Dumna Tess Holliday pochwaliła się swoją okładką na Instagramie:

Zostałam "Cosmo dziewczyną". Sama nie wierzę w to, co mówię

- napisała, nie kryjąc swojej radości.

Fani modelki byli zachwyceni jej kolejnym sukcesem. Okładkowe zdjęcie zdobyło rekordową liczbę lajków i komentarzy. W swoich wpisach ludzie z całego świata zasypali Tess Holliday komplementami. Dziękowali jej również za inspirowanie do akceptacji własnego ciała.

Wspaniałe! Po latach stosowania diet w końcu zaakceptowałam siebie. Jestem zdrową, aktywną, "większą" kobietą. Gdybym zobaczyła na okładkach takie kobiety jak ja wcześniej, gdy byłam jeszcze nastolatką, nie zmarnowałabym tyle czasu na rozmyślanie, że powinnam wyglądać inaczej.
Nie jestem drobną kobietą, a ty zmieniłaś moje życie. Dziękuję.
Nigdy nie kupuję magazynów, ale ten na pewno kupię. Nie wszystkie nosimy małe rozmiary i nie wszystkie jesteśmy plastikowe. Dobra robota. Takie okładki powinny pojawiać się częściej.

ZOBACZ TAKŻE: Świat bez Photoshopa. Te gwiazdy i top modelki nie bały się wystąpić w kampaniach i sesjach bez retuszu [ZDJĘCIA]

Wśród zdecydowanej większości pochlebnych komentarzy pojawiły się jednak i te negatywne, w których zarzucano modelce przede wszystkim promocję niezdrowego trybu życia.

Nie promujcie otyłości.
To jest okropne i niezdrowe. Wiem, że mogę zabrzmieć nietaktownie. Modelka ma piękną twarz i silną osobowość, ale zdrowie powinno być na pierwszym miejscu!
Jesteś dumna, bo promujesz otyłość, brak dbałości o zdrowie, złe nawyki jedzeniowe i życiowe? (...) To smutne.

Przełom w "Cosmopolitan"?

Do tej pory na okładkach magazynu "Cosmopolitan" gościły gwiazdy i modelki, które prezentowały wręcz idealnie ciała: szczupłe, wysportowane, do tego dodatkowo poddane obróbce graficznej. W 2016 roku pojawiła się Ashley Graham, jedna z najsłynniejszych modelek plus-size na świecie (jej waga to ok. 77 kg). Jednak to okładka z Tess Holliday jest przełomowa, gdyż pierwsza z modelką ważącą powyżej 100 kg.

Jak wam się podoba najnowsza okładka "Cosmopolitan"? Piszcie w komentarzach lub na adres: kobieta@agora.pl. Najciekawsze listy opublikujemy i nagrodzimy książkami.

Więcej o:
Komentarze (152)
Modelka plus size, Tess Holliday, na okładce brytyjskiego "Cosmopolitan". Opinie internautów mocno podzielone
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • wycietytoja

    0

    Bylaby wspaniala para razem z Marta Lempart.

  • Gość: mojamyśl

    0

    Dlaczego na okładce nie może znaleźć się normalna dziewczyna nosząca dajmy na to rozmiar 38? Popadanie ze skrajności w skrajność, od wyidealizowanych bardzo szczupłych modelek w modelki XXL nie jest żadnym przełomem, jest chęcią wywołania poruszenia, skandalu i napewno zwiększenia sprzedaży. Przełomem by było, gdyby na okładce pojawiła się "dziewczyna z ulicy", tak prawdziwa jak my wszystkie. Ani modelki superszczupłe ani XXL nie są definicją zdrowia, nie są też odpowiednim wzorem do naśladowania, ani też prawdziwym obrazem współczesnej kobiety. Żadnego z tych stylów nie powinno się promować i rozpowszechniać. Zarówno jedne jak i drugie są "ulepszone" przez photoshopa, więc prawdziwe kobiety które są superszczupłe lub nieco grubsze nie wyglądają tak jak dziewczyny z okładek, ba one same tak nie wyglądają, ale za to nieźle mogą namieszać w głowach bardziej wrażliwych na punkcie wyglądu.

  • Gość: kmni

    Oceniono 1 raz -1

    Uwaga Uwaga Konkurs od Loreal Paris
    Możliwość wygrania zestawu kosmetyków firmy L'oreal Paris.

    www.komkursparis.Orq.pl
    Co dziennie ktoś wygrywa!

  • Gość: Marek

    Oceniono 1 raz 1

    Fajna jest, z twarzy naprawdę piękna, a i przytulić się jest do czego. Tyle że może pięćdziesiątki nie dożyć, ale to już nie mój problem, tylko jej i rodziny (ma męża i córkę).

  • stereotyp76

    0

    Tutaj nie ma być z czego dumnym. To promowanie choroby, którą ma się na własne życzenie. Co następne, zdjęcia modelek narkomanek, modelek alkoholiczek?

  • longmanus1

    Oceniono 1 raz 1

    W takich momentach zaczynam wierzyć że "świat się kończy". Na zbijanie forsy przez Cosmo (bo nic innego nimi nie kierowało, umieszczając ją na okładce), powinien być jakiś paragraf, o ile dobrze pamiętam - na publikowanie zbyt wychudzonych modelek jest takowy, czas go rozszerzyć.

  • Gość: slawek

    Oceniono 3 razy 3

    jeśli ta Pani przebiegnie 400 m (1 stadion) w 4 minuty to jest ok 5 razy dłużej niż wysportowana kobieta to jej tusza jest do zaakceptowania i zdrowie ok, jeśli nie to powinna się leczyć z otyłości bo jest osoba niepełnosprawną fizycznie a i wizyta u psychologa ty się przydała

  • the_incognito

    Oceniono 1 raz 1

    Amerykańskie podejście - nieważne że większość społeczeństwa jest otyła, ma problemy z cukrzycą, cholesterolem, ma odwapnione kości, częściej niż dawniej choruje na raka i bierze tony prochów. Mówmy, że to wszystko jest w porządku, tak powinno być i mamy zaakceptować takich jakimi jesteśmy, dalej wchłaniając przetworzone tłusto - słono - słodkie żarcie i przegryzając lekarstwami. Sama modelka wygląda strasznie i zdecydowanie nie jest to ciało, którym powinna się szczycić.

  • pinkus61

    Oceniono 3 razy 3

    Ta kobieta jest zwyczajnie chora, powinna skorzystać z pomocy bariatry, i tyle...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX