Swoje wesele zorganizowali w 100-letniej stodole. Ale najpierw musieli ją całkowicie odremontować. Efekt zaskakujący

Natalia i Maciej swoje wesele na 100 osób postanowili zorganizować w starej stodole. W zaledwie trzy miesiące własnymi rękoma oraz przy pomocy rodziny odremontowali ją od podstaw. Efekt przeszedł ich najśmielsze oczekiwania.

28-letnia Natalia i 29-letni Maciej Dyrka spod Poznania poznali się niecałe dwa lata temu, ale szybko zrozumieli, że razem chcą spędzić resztę życia. Doskonale się rozumieją i oboje nieraz mają szalone pomysły.

Nie inaczej było w przypadku organizacji ich wesela. Marzeniem pary nie była huczna, wystawna impreza w pięknej, balowej sali. Ten wyjątkowy dzień w życiu postanowili zorganizować na wsi, w ponad 100-letniej, historycznej stodole, która przeżyła dwie wojny oraz pożar. Budynek mieści się przy rodzinnym domu Macieja, a jej zniszczone mury własnoręcznie naprawiał dziadek głównego bohatera. To on wykonał również drewnianą konstrukcję i dach stodoły.

Stodoła, w której Natalia i Maciej spod Poznania zorganizowali swoje weseleStodoła, w której Natalia i Maciej spod Poznania zorganizowali swoje wesele fot. screen: Facebook/Dyrkowo

Pomysł z organizacją wesela pojawił się spontanicznie. Natalia i Maciej datę ślubu dopasowali do wolnych terminów kościoła Ojców Dominikanów w Poznaniu. Na tym im najbardziej zależało. Jednocześnie mieli świadomość, że w tak krótkim czasie nie znajdą wolnych sal weselnych.

Najgorętsze śluby gwiazd. To o nich mówiła cała Polska. Pamiętacie?

Nie chcieliśmy czekać ze ślubem i weselem, a o miejsca w wymarzonym przez nas klimacie wcale nie jest tak łatwo. Maciej rzucił hasło, że może na wsi w stodole, a ja zgodziłam się bez wahania. Od początku zależało nam na tym, by wesele było w stu procentach „nasze”, bez nadęcia i na luzie, ale jednocześnie nietuzinkowe

- tłumaczyła nam swoją decyzję Natalia.

 

Remont ponad 100-letniej stodoły

Para zakochanych zastała stodołę pełną zboża, słomy, drewna i różnych maszyn. Podczas remontu okazało się również, że jej wnętrze stało się domem dla rodziny jeży i os, które trzeba było wysiedlić. Natalia i Maciej zorganizowali zwierzętom przeprowadzkę do innego budynku gospodarczego, w którym podczas zimy jeże będą miały sucho i ciepło.

Największą obawą dla pary nowożeńców był wyścig z czasem. Decyzję o zorganizowaniu wesela w stodole podjęli w połowie maja, a termin ślubu mieli wyznaczony już na początek września.

Nie było łatwo, ale opłaciło się. Efekty przerosły nasze oczekiwania, a to dopiero początek

- wyznała Natalia, nie kryjąc swojej radości.

Najtrudniejszym zadaniem dla zakochanych była podłoga. Koncepcje zmieniały się w trakcie wykonywanych prac. Po wyrównania podłoża betonem para zadecydowała o położeniu desek. Ich zdaniem była to najlepsza decyzja, ponieważ drewno idealnie wpisało się w cały wystrój.

Maciej z chłopakami pracowali od rana do późnych godzin nocnych, a ja z damską ekipą nie nadążałyśmy z gotowaniem

- śmiała się.

 

Pomoc rodziny i najbliższych

Natalia i Maciej przyznali, że podczas tych kilku miesięcy intensywnej pracy mogli liczyć na życzliwość i wsparcie swojej rodziny oraz najbliższych znajomych, którzy zgłaszali swoją chęć do pomocy.

To było niesamowite, że na hasło „stodoła” pojawiała się ekipa zwartych i gotowych do działania ludzi. Do dziś na samo wspomnienie tego okresu mamy w oczach łzy radości i wzruszenia. Każdemu życzymy tak wspaniałej rodziny i przyjaciół

- cieszyła się Natalia.

Natalia i Maciej wszystkie prace remontowe wykonywali własnoręcznie oraz przy pomocy najbliższych. Para przyznała, że podczas tych działań wszyscy świetnie się bawili i wzajemnie zarażali energią i entuzjazmem.

 

Co dalej z odremontowaną stodołą?

Wesele Natalii i Macieja odbyło się 7 września 2018 roku. Para zdradziła nam, jakie są ich dalsze plany.

Stodoła dostała od nas drugie życie, a ten dzień był jego początkiem. Na chwilę obecną otoczenie wraca do fazy remontu, a na wiosnę planujemy zaaranżować ogród tak, by było jeszcze bardziej bajkowo.

Stodoła od teraz nosi nazwę „Dyrkowo” od nazwiska państwa młodych, którzy jako pierwsi zorganizowali w niej przyjęcie. Ma służyć również innym parom, które zechcą urządzić w niej swoje wesele, a także wszystkim tym, którzy chcieliby w niej zorganizować imprezy, np. komunie czy urodziny.

Więcej o:
Komentarze (10)
Natalia i Maciej Dyrka spod Poznania zorganizowali wesele w 100-letniej stodole. Najpierw ją sami odremontowali
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Popijajac Piwo

    Oceniono 16 razy 4

    "Natalia i Maciej datę ślubu dopasowali do wolnych terminów kościoła Ojców Dominikanów w Poznaniu."

    Dalej nie czytam. Życie seksualne dzikich mnie nie interesuje...

  • d25

    Oceniono 8 razy 2

    Kurcze, nie rozumiem - z dzieciństwa pamiętam wiele wesel w stodołach i nikt ich nie remontował tylko sprzątał - co w tym dziwnego?

  • Gość: JANKOWA

    Oceniono 4 razy 0

    Super robota! Wygląda bajecznie :) Powodzenia na nowej drodze życia, samych pomyślności!

  • Gość: viki

    Oceniono 11 razy -1

    Miejsce do tańca to jedno ale do wesela potrzebne jest spore zaplecze. Kuchnia z całym wyposażeniem, chłodnie, zmywak że o toaletach i przynajmniej 2-3 pokojach nie wspomnę. Szkoda że nic o tym nie wspomniano.

  • justyna.zyzak1

    Oceniono 17 razy -15

    No może i fajny pomysł, ale trzeba mieć na to mnóstwo czasu no i stodołę :D Ja swoje wesele zrobiłam w Hotelu Biały Dom w Czerwionkach i też było pięknie i smacznie!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX