Rozmowa o tym, "po co kobietom pieniądze" oburzyła widzów. Nikt nie zwrócił uwagi na komentarz Katarzyny Pawlikowskiej

Widzowie, którzy obejrzeli wtorkowy program Dzień dobry TVN, rozmowę na temat tego "po co kobietom pieniądze", uznali za żenującą. Ekspertka Katarzyna Pawlikowska zwróciła jednak uwagę na interesujące badania. - Dane pokazują jasno - kobiety i mężczyźni zupełnie inaczej wydają pieniądze - przekonywała.

We wtorkowym programie Dzień dobry TVN gośćmi Anny Kalczyńskiej i Andrzeja Sołtysika były między innymi prezenterka Odeta Moro, aktorka Joanna Jabłczyńska oraz Katarzyna Pawlikowska, ekspertka ds. społecznych i konsumenckich zachowań kobiet.

Rozmowa o tym, jak pieniędzmi gospodarują kobiety, wywołała burzę wśród widzów. Ich uwadze nie umknęło zdanie na pasku opisujące temat rozmowy: Po co kobietom pieniądze? Od razu posypały się komentarze krytykujące stację i program za pytanie rodem z średniowiecza. 

Jak w tym kraju ma być dobrze, skoro teoretycznie najbardziej postępowy kanał telewizyjny wciąż tkwi w roku wczesnym tysiącdziewięćsetnym? Oraz kiedy dorobimy się celebrytów, którzy potrafią przyjść i na zadane głupie pytanie odpowiedzieć, że jest głupie?

- podsumowała na Facebooku rozmowę Adriana Rozwadowska.

Znana polska malarka, ilustratorka i animatorka, Marta Frej, również dodała trzy grosze, tworząc sugestywną ilustrację, która przedstawia parę kobiet - jedna z nich mierzy ze strzelby, jak wynika z tekstu umieszczonego na obrazku, w kierunku... telewizora.

Twórcy programu Dzień dobry TVN postanowili odnieść się do sprawy. Na profilu na Facebooku umieszczono wideo z całej rozmowy. Nie znajdziemy już jednak na nagraniu zdania, które wywołało całą burzę.

Przyznajemy, że pytanie na pasku wyrwane z kontekstu brzmi źle. Ale chcemy zwrócić uwagę na ten kontekst właśnie - rozmowę o tym, jak dzięki pieniądzom kobiety stały się niezależne. 

W innym komentarzu dodają: 

Na pewno będziemy starali się nie powtórzyć więcej takiego błędu.

Widzowie uznali rozmowę w Dzień dobry TVN za żenującą. Z drugiej strony, jak opowiadała w programie Katarzyna Pawlikowska, kobiety dopiero niedawno zaczęły traktować niezależność finansową jako główny element składający się na ich poczucie sukcesu. Kiedyś ważniejszy był udany związek.

Całą rozmowę można zobaczyć TUTAJ >>>

Podkreśliła jednocześnie, że są znaczne różnice między tym, jak kobiety, a jak mężczyźni gospodarują pieniędzmi. - Kobiety mają większą potrzebę, żeby zadbać o innych - przekonywała. 

Badanie wykonane na zlecenie firmy Lindorff SA z 2016 roku dowodzi, że najbardziej znaczące różnice w zachowaniach płatniczych kobiet i mężczyzn dotyczą wydatkowania przychodów na potrzeby dzieci, realizację swoich pasji oraz przyjemności. W każdym z tych obszarów różnice sięgają kilkunastu–kilkudziesięciu procent. Aż 62 proc. kobiet deklarowało, że najczęściej wydaje pieniądze na potrzeby dzieci. W przypadku mężczyzn taką odpowiedź podało jedynie 37 procent.

Zaskakująco duże różnice między mężczyznami i kobietami występują także przy pytaniach dotyczących wydatkowania budżetu na realizację własnych przyjemności oraz hobby. Zaledwie 20 proc. kobiet przyznało się, że pieniądze wydaje na swoje pasje (mężczyzn - 35 proc.). Z kolei 40 proc. pań deklaruje, że pieniądze wydaje na swoje własne przyjemności (mężczyzn - 55 proc.).

Próbę zdefiniowania tego, jak do finansów podchodzą kobiety, a jak mężczyźni, podjęli również twórcy raportu Deutsche Bank zatytułowanego: „Portret zamożnego Polaka – Klienta Premium”.

Z badania wynika, że kobiety w swoich wyborach finansowych są dużo bardziej zachowawcze i potrzebują więcej czasu, by przekonać się do nowych rozwiązań oraz silniej niż mężczyźni odczuwają potrzebę posiadania pogłębionej wiedzy na temat funkcjonowania produktów inwestycyjnych. Kobiety kierują się przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa. Stawiają na zachowania bezpieczniejsze i dające gwarancję ochrony kapitału.

Więcej o: