Otrzymujesz sms'y od sieci sklepów Rossmann? Uważaj, to może być atak hakerów

Klienci drogerii Rossmann powinni zwrócić szczególną uwagę na wiadomości, które otrzymują. Od początku października istnieje bowiem zagrożenie atakiem hakerów, którzy namawiają do płatnej subskrypcji i kradną pieniądze klientom sklepu.

 Nie da się ukryć, że w dzisiejszych czasach bezpieczeństwo w sieci to pojęcie względne i trzeba być nieustannie czujnym, nie tylko serfując po internecie, ale także odbierając maile czy odczytując wiadomości. Wszelkie konkursy oraz ankiety, które wymagają podania danych osobowych, a nawet karty kredytowej bywają zazwyczaj podejrzane i ludzie nie dają się na to nabrać. Jednak co w przypadku, kiedy otrzymujemy sms'a od dobrze znanej nam drogerii? Wówczas czujność nieco się osłabia, a my możemy paść ofiarą ataku hakerów, co potwierdzają ostatnie wydarzenia.

W Internecie łatwo paść ofiarą oszustwa, o czym przekonała się również Anna Mucha. Szczegóły znajdziecie w naszym wideo:

Rossmann - atak hakerów na klientów popularnej drogerii

W ostatnim czasie pojawia się coraz więcej informacji o próbie ataku hakerskiego na klientów sieci sklepów Rossmann, pod którego podszywają się oszuści. Hakerzy wysyłają spreparowane wiadomości sms, w których informują klientów drogerii o wygranej w konkursie i zachęcają do kliknięcia w link. Po kliknięciu w link, odbiorca wiadomości zostaje przeniesiony na podrobioną stronę, która ma na celu przekonanie danej osoby, że konkurs jest prawdziwy, a wygraną nagrodą jest nowy smartfon. "Zwycięzca" proszony jest o wpisanie danych do swojej karty kredytowej pod pretekstem opłacenia wysyłki. 

Niestety, po podaniu danych, "zwycięzca" nie otrzymuje swojej nagrody, a jedynie pada ofiarą oszustwa, gdyż jego dane zostają wykorzystane do aktywowania płatnej subskrypcji. Na licznych grupach oraz forach internetowych odezwały się już pierwsze ofiary, które dały się nabrać sztuczce hakerów. 

Zamiast nagrody, z konta osób, które dały się nabrać na sztuczkę hakerów, może znikać co miesiąc nawet 300 zł aż do czasu anulowania subskrypcji. Co więcej, nawet po rezygnacji, dane osobowe ofiar w dalszym ciągu mogą być wykorzystywane i sprzedawane przez oszustów np. firmom rozsyłającym spam

- czytamy w oficjalnym komunikacie, ostrzegającym klientów przed oszustami.

Więcej o: