Dlaczego Europa i Ameryka Północna oszalały na punkcie kosmetyków koreańskich?

Korea szturmem podbiła serca Europejek i Amerykanek. Zrobiła rewolucję w sposobie, w jaki pielęgnujemy skórę, ale także w tym, jak patrzymy na kosmetyki.

Jeszcze kilka lat temu nikt nie słyszał o rytuałach pielęgnacyjnych popularnych i powszechnie stosowanych wśród Koreanek. Niewiele osób miało w ogóle możliwość stosowania kosmetyków, które można było kupić w Korei.

Kilka lat temu koreańska branża kosmetyczna nabrała wiatru w żagle i stała się gospodarczą potęgą - drugą po branży technologicznej (LG i Samsung są koreańskie).
Co więcej rząd wspiera badania i rozwój w tej działce biznesu. Mówi się, że południowokoreańska branża kosmetyczna pod względem technologii jest w porównaniu z resztą świata siedem lat do przodu, a w ciągu kilku lat Francja przestała być najbardziej innowacyjnym rynkiem kosmetycznym na świecie.

To, co najpierw Europejki poznały i pokochały, a wywodzi się z Korei Południowej, to kremy BB. Mało kto kojarzył je jednak tak wprost z tym krajem. Kremy BB były jednak idealne na przetarcie szlaku dla kolejnych produktów i rytuałów. Wyrównujące koloryt, dodające blasku, pielęgnujące i nawilżające. To było mniej więcej osiem lat temu.
Od czasu, kiedy Europę i Amerykę podbiły kremy BB, Koreanki konsekwentnie dbają o urodę, a my miotamy się między nowościami i chwilowymi modami. Co odróżnia je od nas?
No cóż, wiele...

Dbanie o cerę częścią kultury

W Korei przejawy kultury dbania o cerę są wszechobecne. W Seulu na każdym rogu można trafić na jeden z wielu sklepów z kosmetykami, w których można znaleźć remedium na każdy problem: cienie pod oczami, wypryski, potargane włosy, brak jędrności skóry. I są to produkty koreańskie, ze składnikami typu: ekstrakt ze śluzu ślimaka czy jadu węża. Ale nie łudźcie się, że w Korei dbanie o cerę ogranicza się tylko do wcierania kosmetyków i przestrzegania wieczornych rytuałów oczyszczania skóry (nawet jeśli służy temu TONYMOLY Tako Bubble Pore Pack - zmywalna maseczka oczyszczająca i rewitalizująca z bąbelkami, regulująca wydzielanie sebum i pomagająca złuszczać martwy naskórek).

Sztyft TONYMOLY i maska na noc Dr.Jart+Sztyft TONYMOLY i maska na noc Dr.Jart+ Fot. Materiały prasowe

O skórę dbają wszyscy: kobiety, mężczyźni. Prawidłowej pielęgnacji uczone są od małego dzieci. W Europie i USA myśląc o naszej skórze i cerze, koncentrujemy się na problemach: krostach, przebarwieniach, świeceniu, rozszerzonych porach. Stąd określenia „walka z trądzikiem”, „pozbywać się zmarszczek”. W Korei dba się o cerę, czerpiąc z tego przyjemność. Dbanie to nie przejaw próżności, ale inwestowanie w dobre samopoczucie.

Liczy się to, w jaki sposób myślisz o swojej skórze. Chodzi o to, żeby ją chronić, nawilżać i zapobiegać starzeniu (a mają na to sprawdzone produkty: od Dr.Jart+ Vital Hydra Sleeping Mask - nawadniającą, witalną maskę na noc, która intensywnie nawadnia skórę i łagodzi podrażnienia odpowiednio do indywidualnego biorytmu w czasie snu w celu uzyskania optymalnego nawilżenia, czy Cleansing Gel Oil Enriched - olejek o formule żelu marki Belif, o lekkiej teksturze - stworzony dla zmiękczenia i nawilżenia skóry. Dzięki niemu cera staje się oczyszczona i rozświetlona).

Innowacyjność składników i metod aplikacji

Mleczko kosmetyczne w… mleczku, płyn micelarny, ewentualnie żel do demakijażu to
„nasza baza produktów do oczyszczania skóry”. W Korei producenci ciągle wymyślają nowe rozwiązania - takie jak przypominające kokony nakładki na palce, którymi myje się twarz, delikatnie przy tym masując skórę.

Oczyszczać skórę można produktem w sztyfcie (CAOLION Pore Triple Action Cleansing Stick oraz TONYMOLY Tako Cleansing Stick, który usuwa makijaż i zanieczyszczenia poprzez delikatne złuszczanie skóry), specyfikiem przypominającym bitą śmietanę, piankami (zwróćcie uwagę na Skinfood Black Sugar Perfect Splash Mask - nowy rodzaj maski w płynie do codziennego stosowania, pozwalającej usunąć martwe komórki naskórka w ciągu zaledwie 10 sekund).

Ekspresowa maseczka od Skinfood, maska z dyni Too Cool for School i sztyft do oczyszczania porów CAOLIONEkspresowa maseczka od Skinfood, maska z dyni Too Cool for School i sztyft do oczyszczania porów CAOLION Fot. Materiały prasowe

Koreankom reszta świata zawdzięcza popularność rewelacyjnie skutecznych maseczek w płachcie (Too Cool For School Pumpkin 24k Gold Mask, odżywcza maska, bogata w ekstrakty z dyni i enzymy, usuwa obumarłe komórki skóry i zanieczyszczenia, pozostawiając gładką cerę o udoskonalonej teksturze), zatrzymujących w skórze wilgoć esencji do twarzy, uroczych błyszczyków, rozjaśniających kremów do twarzy i olejów do demakijażu oraz kremów-masek, które pozostawiamy na noc.

Za innowacyjnością musi iść skuteczność kosmetyków. Korea to bardzo wymagający rynek i świadomi klienci. Jeśli coś nie będzie działało, a produkt nie spełni obietnicy - szybko zostanie zweryfikowany i… zniknie z półek. Koreańskie marki już na starcie dostają na rynku europejskim i amerykańskim kredyt zaufania, jako firmy, które muszą być dobre, skoro są doceniane w swojej ojczyźnie.

Zupełnie inna filozofia opakowywania produktów

Kosmetyki koreańskie to również innowacyjne i zupełnie nieoczywiste podejście do ich
pakowania i wyglądu. - Kupię wszystko, byle tylko opakowanie wyglądało jak panda albo króliczek - takie słowa słyszała często Charlotte Cho autorka książki "Sekrety urody Koreanek. Elementarz pielęgnacji" od swoich amerykańskich koleżanek, kiedy wracała z wakacji w Korei do USA. Opakowania koreańskich kosmetyków rzeczywiście rozbrajają słodyczą i urokiem.

Producenci i klienci wychodzą z założenia, że pielęgnacja urody ma być przyjemnością, która cieszy. Balsam do ust zamknięty w pudełeczku wyglądającym jak wisienka? A może maseczka w opakowaniu przypominającym uroczą ośmiorniczkę? To wszystko znajdziesz na półkach koreańskich perfumerii. To, że coś wygląda słodko, wcale nie oznacza, że nie jest skuteczne.

Jest skuteczne, bo inaczej zniknęłoby ze sprzedaży. Musi być tak ładnie opakowane, żeby stosowanie go było przyjemnością. Jak mówiła w rozmowie z Charlotte Cho - Kim Young Ah - dyrektor kreatywna firmy wizerunkowo-graficznej, współpracującej m.in. z markami: Too Cool For School czy Dr.Jart+: "Na koreańskim rynku kosmetycznym jest duża konkurencja.

Maseczki w formie shake'ów od Dr.Jart+Maseczki w formie shake'ów od Dr.Jart+ Fot. Materiały prasowe

Firmy zawsze szukają sposobów, żeby się wyróżnić. Opakowanie to jeden z nich: sprawia, że produkty przyciągają wzrok, a użytkownik lepiej się czuje podczas ich stosowania". Sensualne podejście do kosmetyków dopiero podbija europejski i amerykański rynek, a konsumenci dowiadują się, że kosmetyk powinien wspaniale pachnieć, dobrze wyglądać, sprawiać przyjemność od pierwszego momentu, kiedy bierzemy go w ręce. Jeśli stosowanie jakiegoś produktu sprawia nam przyjemność, to częściej po niego sięgamy, a jeśli częściej sięgamy, to jest on skuteczniejszy i szybciej zauważysz efekty jego działania.

Magic Black Powder Eye&Cheek Patch CAOLINMagic Black Powder Eye&Cheek Patch CAOLIN materiały partnera