Filcowe torby z kogucikami, wzorami są wciąż na topie. Kto je wymyślił? Dwie Polki

Z pewnością widziałyście filcowe torby z folkowymi wzorami, z kogutkami. Kilka lat temu był na nie szał, a wymyśliła je Małgorzata Kotlonek-Horoch i wspólnie ze swoją siostrą Agnieszką założyły firmę GOSHICO.

Małgorzatę Kotlonek – Horoch - artystka i kobieta przedsiębiorcza, która od lat prowadzi jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich firm produkujących torebki. Nie bryluje na ściankach i unika medialnego rozgłosu wokół własnej osoby. Zależy jej tylko na rozpoznawalnej marce, która jest pasją jej życia.

Pomysł połączenia surowego materiału z kolorowymi haftowanymi zdobieniami był strzałem w dziesiątkę. To właśnie one zapoczątkowały w Polsce modę na filc w dodatkach. Ich produkt cieszył się tak dużą popularnością, że natychmiast doczekał się
miliona podróbek, których sprzedaż spowodowała, że Małgorzata i Agnieszka zdecydowały się produkować dalej torebki z innych materiałów a produkcję filcu
zostawiły tylko dla spragnionych polskości bo ich torby z kogutkiem dzisiaj sprzedawane są głównie na lotniskach jako produkt made in Poland.

Firma nazywa się GOSHICO ponieważ tak na Małgosię mówiła jej przyjaciółka a siostry chciały aby marka była łatwa do zapamiętania także za granicą, gdyż od początku planowały ekspansję na zagraniczne rynki.

Małgorzata jako projektantka i osoba odpowiadająca za artystyczną część GOSHICO ma nieustanną potrzebę tworzenia. Jak tylko skończy projektować jedną rzecz,
to już myśli o kolejnej. Do pracy artystycznej nie trzeba jej namawiać, inspiracji szuka w podróżach, obserwując ciekawe profile społecznościowe i w zwykłej kobiecej codzienności. Własny biznes to jednak aktywność wielopłaszczyznowa i wiadomo, że nie wszystkie aspekty prowadzenia działalności są tak samo przyjemne i ciekawe.

Dlatego podział obowiązków pomiędzy nią a siostrą jest taki, że ona tworzy a Agnieszka odpowiada za logistyczną stronę firmy. Największą motywacją
dla Agnieszki i Małgosi są klientki GOSHICO. Wiele z nich posiada od kilku do kilkudziesięciu torebek. Takie klientki w dzisiejszych czasach to prawdziwy
skarb i dziewczyny starają się jak mogą aby każda była przez nie i ich pracowników dopieszczona.

Małgorzata podkreśla zawsze, że ważny jest też dobry i zgrany zespół, który wzajemnie siebie motywuje. W pracy spędzamy bowiem większość czasu, więc istotne jest otaczanie się osobami, które patrzą w tym samym kierunku i mają podobne ambicje.
Zespół GOSHICO jest niezwykle zgrany. Firma powstała z pasji tworzenia, z hobby i szukając pracowników dziewczyny starają się aby byli to ludzie z pasją i zachwyceni produktami firmy.

Małgorzata wcześniej projektowała biżuterię i zajmowała się metaloplastyką, a Agnieszka szyła torebki. W pewnym momencie odbiorcami ich twórczości stały się nie tylko ich koleżanki. Można powiedzieć, że nie planowały tego biznesu. Zwyczajnie zaczęły rozwijać to, na co było zapotrzebowanie. Dziewczyny planują powrót do projektowania biżuterii i chcą także projektować odzież. To będzie kolejny krok w rozwoju firmy, ale na razie nie zdradzają szczegółów tego projektu. Małgorzata z wykształcenia jest plastykiem, ale nigdy nie uczyła się projektowania torebek.
Była dobra z matematyki a to w połączeniu z artystycznym myśleniem daje duże możliwości.

Sama tworzy konstrukcje torebek. Stawia na jakość. Kiedyś myślała, że bycie pedantycznym to wada teraz wie, że przydaje się w biznesie.  Dumna jest z tego, że wszystkie produkty szyje we własnej szwalni, nawet dodatki robione są w Polsce, dzięki temu ma kontrolę nad produktem od A do Z. Daje klientkom jakość, którą mają luksusowe marki w cenie lepszej sieciówki.

Małgorzata ma w swojej szafie tylko torebki GOSHICO. Zawsze nosi kilka z najnowszej kolekcji, pokazuje je na instagramie, zabiera ze sobą w podróż. Uwielbia ponadczasową skórzaną BOXY – torebkę, którą zaprojektowała sobie do ślubu i prześmieszną torebkę z patternem z gąską - projekt sprzed kilku lat. Gosia ma dystans do mody, a ta torba i wiele innych z aktualnej kolekcji jest tego najlepszym przykładem. Co jakiś czas wypuszcza kolejny szalony projekt z przymrużeniem oka. Uważa, że torebki jej marki są inne niż wszystkie. Siostra Gosi też ma w szafie tylko GOSHICO.

Agnieszka jest matką dwóch chłopców, potrzebuje dużych, wygodnych i praktycznych torebek a wiele modeli w GOSHICO jest stworzonych z myślą o współczesnej mamie.
Małgorzata marzy o tym aby marka GOSHICO była liderem na polskim rynku akcesoriów modowych i jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich marek.
Uważa, że mają ogromny potencjał i chciałyby go wykorzystać.

Na ten moment nadal są małą rodzinną firma, ale co będzie kilka lat tego nie wie nikt bo biznes czasami jest nieprzewidywalny. Obserwujcie markę i kobietę z wielką pasją do tworzenia bo pewnie zaskoczy nas jeszcze czymś wyjątkowym. Jej firma jest przykładem, że można stworzyć coś z niczego. Bez kapitału, bez biznesplanu, zwyczajnie z pasji.