Zombie Boy nie żyje. Agent modela: 'Nikomu nie chciał zrobić krzywdy. Robił ją tylko sobie'

Karolina
03.08.2018 13:19
A A A
Zombie Boy

Zombie Boy (Instagram.com/zombieboyofficial)

Przyjaciele i fani żegnają Ricka Genesta. Do pogrążonych w żalu dołączył właśnie agent modela, który przez dwa lata zajmował się jego karierą w Europie Wschodniej. Jego poruszające słowa chwytają za serce.

Nie żyje Zombie BoyNie żyje Zombie Boy fot. youtube.com/watch?v=flCkZFlvoRQ

Dziś rano, zza oceanu dotarły do nas smutne wieści. Nie żyje Zombie Boy, czyli Rick Genest - model, aktor i DJ, znany z teledysków Lady Gagi i Honoraty Skarbek. 

W sieci pojawił się właśnie oficjalny komentarz i wzruszające wspomnienie agenta Ricka Genesta, który przez dwa lata zajmował się jego karierą w Europie Wschodniej.  Chwytające za serce słowa Igora Pilewicza dają do myślenia: 

8 rano, miałem ponad 40 nieodebranych połączeń, dziesiątki smsów i wiadomości. Wczoraj w biurze zastanawialiśmy się, czy u Ricka wszystko dobrze. Mówiłem, że muszę się do niego odezwać, bo przez odległość i brak czasu nie mieliśmy ostatnio kontaktu. Ponad 2 lata wspólnej przygody, wiele udanych projektów i świetna zawodowo - prywatna relacja. Ikoniczny człowiek, dobra osoba, która nikomu nie chciała zrobić krzywdy, robiła ją tylko sobie.
Rick, pamiętam naszą pierwszą rozmowę, potem wiele kolejnych i te wszystkie dziwne historie, których nigdy nie zapomnę. Pod swoją wytatuowaną skórą chowałeś wiele problemów, które pokazywałeś swoim wyglądem. Tatuowałeś się przez chorobę i ludzi. Uzewnętrzniłeś się całemu światu, w ten sposób walczyłeś ze sobą. Ze sobą, swoją chorobą i ludźmi. Niewielu znało Twoje problemy. Byłeś osobą kochaną przez tłumy. Nie tylko przez to, że „byłeś dziwakiem”. Ty po prostu miałeś energię, którą ludzie kochali. Taka mała tajemnica, o której chyba wie niewiele osób - to ja poznałem Cię z Twoja dziewczyną i pamiętam widok jak leżeliście na kacu na planie klipu Honoraty. Mimo zmęczenia byłeś profesjonalistą. Uwielbiałem ten luz i spontaniczność - wspomina menadżer.
Muszę też się poskarżyć, ale pamiętam jak od 6 rano musiałem Cię szukać po klubach i barach, bo wyszedłeś wieczorem na miasto, mając rano nagrania programu, na które ostatecznie nie dotarłeś. Wróciłeś z imprezy po 14. Ale Ty taki właśnie byłeś i nikt nigdy nie mógł Cię zmienić. Chciałeś być zawsze sobą. Pamiętam nasze wspólne wyjście do studia tatuażu. Byłem przerażony, że zaraz czeka mnie uderzenie tej dziwnie grającej maszynki. Ty się położyłeś, chwilę się zastanowiłeś, gdzie masz jeszcze miejsce i wydziarałeś sobie robaka. Na stopie, bo tylko tam się mieścił. Wychodząc czekała na Ciebie masa paparazzi, nie lubiłeś tego i już na starcie tego nie chciałeś. Pamiętam jak w 2011 roku miałeś 1,5 mln fanów na Facebooku - wielu ludzi interesowało Twoje życie. Życie osoby, która nie wiedziała co się dzieje, nie do końca chciała. To ulice i znajomi kształtowali przez tyle lat twoje życie. Pamiętam naszą rozmowę, gdzie mówiłeś o tym, jak różne zajęcia miałeś zanim odkryli Cię Lady Gaga i Nicola Formichetti, dyrektor MUGLER. Odkryli potencjał w punku z ulic Montrealu. I się sprawdziło. Później przyszły sesje i wywiady do największych magazynów świata, teledysk Gagi do „Born This Way”, największe pokazy mody, jedna z najbardziej ikonicznych reklam w historii, potem hollywoodzki film i historia z rozwijaniem Twojej muzycznej pasji. Stałeś się legendarna postacią w wielu kręgach. Ty wtedy nie wiedziałeś, co dzieje się z Twoim życiem. A działo się wiele dobrego.
Pamiętajcie tez jedno - przy tej okazji ciężko nie wspomnieć o ważnej rzeczy jaką są problemy z zaburzeniami psychicznymi, depresjami, lękami. Wielu z nas je ma, wielu je ukrywa i wielu tak jak Rick ucieka od pomocy idąc w inne, „lepsze” rozrywki. Dbajcie o siebie i bliskich - zastanówcie się czy wszystko u nich ok. Rozmawiajmy. Idąc za słowami Gagi i jej dzisiejszego twitta o Ricku „We must save each other”. Do zobaczenia, Przyjacielu.

Jak informuje TMZ, raport policji mówi, że w środę Zombie Boy został znaleziony martwy w swoim apartamencie w Montrealu Prawdopodobnie popełnił samobójstwo. miał 32 lata.

 
 
 
 
Więcej o: