'Piraci z Karaibów' wracają, ale... bez Johnny'ego Deppa. Dlaczego?

Karolina
29.10.2018 10:00
Disney przygotowuje kolejną część kasowej serii o przygodach zawadiackiego pirata. Fani nie są jednak zadowoleni. Okazuje się, że produkcja powstanie bez udziału Johnny'ego Deppa. Czy "Piraci z Karaibów" mają sens bez kapitana Jacka Sparrowa?

Nie znamy osoby, która nie kocha Johnny'ego Deppa. Ten wszechstronny aktor od lat nie pozwala zamknąć się w jednej szufladce jednego gatunku filmowego. Jego dorobek artystyczny sprawił, uniknął utożsamienia z wyłącznie z jedną rolą, jak dzieje się to w przypadku wielu hollywoodzkich gwiazd. Jest jednak pewna postać, która na stałe wpisała się w karty światowej popkultury. Mowa oczywiście o roli Jacka Sparrowa, bohatera "Piratów z Karaibów". Producenci Disney'a planują część kultowej serii, jednak, ku zdziwieniu fanów, bez udziału Johnny'ego Deppa. 

ZOBACZ:  Rick Cosnett w Warszawie! Wywiad z gwiazdą "Pamiętników wampirów" i "Flash"

Przez 14 lat ukazało się łącznie pięć części Piratów z Karaibów, które zainkasowały łącznie 4 miliardy dolarów.  Nic dziwimy się, że pojawił się pomysł o wznowieniu sagi o zwariowanym piracie. Według amerykańskich mediów, scenarzyści Paul Wernich i Rhett Reese pracują już nad fabułą, w której.... nie przewidziano udziału Johnny'ego Deppa. 

Oznacza to jedno: postać Sparrowa zniknie na dobre lub wcieli się w nią ktoś zupełnie inny. Jako główny powód, twórcy podają prywatne problemy aktora - problemy finansowe, uzależnienie od używek i alkoholu. Dużą rolę odegrał także głośny rozwód z Amber Heard, która oskarżyła Johnny'ego o znęcanie.

ZOBACZ: Paul Wesley w Polsce. Gwiazda 'Pamiętników Wampirów' pozdrawia fanów

Fani są załamani, a w sieci pojawiło się mnóstwo komentarzy, że to właśnie Depp "stworzył"  ten film, a bez niego produkcja okaże się klapą.

Szczerze mówiąc, podzielamy zdanie internautów. Bez Johnny'ego Piraci z Karaibów to nie to samo...