Zerwała, bo nie chciał imprezować w tygodniu. "Kobiety mają wygórowane wymagania względem facetów" [LIST]

Kadr z filmu 'Lejdis'

Kadr z filmu 'Lejdis' (filmweb.pl)

Niezależne i samotne z wyboru. Każdy z nas ma takie koleżanki. Czy na pewno to ich wybór? Nasz czytelnik twierdzi, że trzydziestolatki nie potrafią stworzyć związków przez swoje wygórowane wymagania.

Nie twierdzę, że każdy musi kogoś mieć. Nie twierdzę, że kobieta jest spełniona dopiero wtedy, kiedy znajdzie męża. Nie. Niektórzy lubią być sami. Dobrze im tak w życiu. Ale mam dość trzydziestolatek, które wciąż jęczą, że nie ma prawdziwych mężczyzn: że nie ma sensownych, po prostu dobrych facetów, z którymi nie tylko pójdą do łóżka, ale też wypłaczą się w rękaw, kiedy będzie potrzeba.

Mam mnóstwo takich koleżanek. Mądrych, wykształconych, młodych. Wydawałoby się, że pewnych siebie, otwartych, przebojowych. I wszystkie są same. Nie z wyboru. Chciałyby mieć kogoś (chociaż kreują się na niezależne), wyjść za mąż (chociaż udają, że to nie dla nich), urodzić dziecko (chociaż twierdzą, że mają jeszcze mnóstwo czasu). Co stoi na przeszkodzie? Co sprawia, że inteligentna, ładna, zabawna kobieta wciąż jest sama? Wymagania.

Wszystkie te koleżanki mają wymagania z kosmosu. Bo facet musi być od nich starszy, bo z młodszym one nie będą się pokazywać. Bo facet musi mieć lepszą pracę od nich, bo inaczej to pewnie nierób i pasożyt. Bo facet musi wyglądać jak Ryan Gosling, mieć klatę jak Chris Hemsworth, a za rodziców co najmniej Kulczyków. Ideał jeszcze będzie gotował jak Jamie Olivier, żartami sypał jak Jimmy Fallon i tańczył jak Rafał Maserak. Oczywiście nie może zostawiać skarpetek, gdzie popadnie, nie miewa złego nastroju i zawsze ma ochotę na oglądanie komedii romantycznych.

Mam koleżankę, która zerwała z naprawdę sympatycznym gościem tylko dlatego, że nie chciał z nią imprezować. Ona – freelancerka. On – gość na etacie. Narzekała, że jest nijaki, ciepłe kluchy, tylko by w domu siedział. Podczas gdy ona chciała iść spontanicznie na imprezę w trakcie tygodnia. I nie potrafiła zrozumieć, że on następnego dnia ma spotkanie z szefem o 9 rano.

Inna doszła do wniosku, że nie ma wśród kolegów normalnych facetów, więc zaczęła umawiać się przez internet. Wszystko pięknie, ale okazało się, że na Tinderze mężczyźni raczej szukają przelotnych romansów, podczas gdy ona chciała rozmawiać z nimi o literaturze i planować wspólny kredyt.

Jeszcze inna, na marginesie - śliczna dziewczyna, wręcz odstrasza facetów. Jej marzeniem jest zamążpójście oraz urodzenie dziecka. I oznajmia to każdemu, z kim rozmawia dłużej niż 5 minut. Nie dziwne, że wszyscy uciekają.

Co gorsza, kobiety nie zdają sobie z tego sprawy. Nie widzą, że mają wygórowane, wprost chore wymagania względem facetów. Narzekają, a same też nie potrafią sprostać nawet połowie tych wymagań. Kiedy kobiety zrozumieją, że ich żądania często są nierealne?

***

Czekamy na Wasze historie, którymi chcecie się podzielić. Wybrane teksty, za Waszą zgodą oczywiście, będą opublikowane na kobieta.gazeta.pl. Autorom opublikowanych przez nas listów rewanżujemy się drobnym upominkiem. Piszcie: kobieta@agora.pl

Zobacz także
Komentarze (90)
Zerwała, bo nie chciał imprezować w tygodniu. "Kobiety mają wygórowane wymagania względem facetów" [LIST]
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • cyniczny.komentator

    Oceniono 57 razy 45

    Ja zauważyłem kilka prawidłowości. Oczywiście nie dotyczą one wszystkich kobiet, bo są dziewczyny fajne, normalne, o zdrowym podejściu do życia. Sęk w tym, że one z reguły są już zajęte, a tylko wyjątkowo z jakiegoś powodu nie mogą nikogo znaleźć, mimo że wcale nie szukają ideału.

    Pierwsza prawidłowość - wymagania co do partnera. Nie dość, że sprzeczne (ma być męski, władczy i dominujący, ale też partnerski i czuły), to jeszcze często zupełnie z kosmosu - że brunet powyżej 185 cm, wysportowany, że z wyższym wykształceniem, że samodzielny, dobrze zarabiający, z perspektywami, lubiący dzieci, ale bez przeszłości etc. Kiedy podczas jednej z rozmów na te tematy rzuciłem w towarzystwie, że taki mężczyzna to raczej nie będzie zainteresowany kobietą 30+, 162 cm, 60 kg, 80B, tylko pewnie właśnie się umawia z 22-latką 175 cm, 50 kg, 75D, to prawie że zostałem rozszarpany na strzępy, po czym usłyszałem, że jestem obrzydliwym seksistą i nie wiem, co jest u człowieka ważne. Na moją odpowiedź, że właśnie wiem i dlatego kryterium wzrostu czy rozmiaru biustu nie mają dla mnie takiego znaczenia, to usłyszałem, że jestem idiotą i towarzystwo się na mnie poobrażało. No bo facet zaczyna się od 185/190/195 cm, ale spróbuj powiedzieć kobiecie, że zaczyna się ona od miseczki D ;)

    Druga prawidłowość, to taka, że wszelkie wymagania co do wyglądu idą w kąt, jeżeli delikwent dysponuje odpowiednim portfelem. Przykładem jest mój kumpel, któremu matka natura niestety poskąpiła trochę wzrostu i zatrzymał się on na niecałych 180 cm. Facet naprawdę świetny, zabawny etc. ale kiedy próbowałem go zeswatać ze znajomymi singielkami, to słyszałem "za niski i jakoś mało fit". Kumpel zrobił 2 magisteria, doktorat, otworzył własną kancelarię prawną, a ponieważ naprawdę jest niegłupi, to mu się wiedzie - niedawno kupił sportowy kabriolet. No i kurcze nagle te niecałe 180 cm i "mało fit" przestało przeszkadzać, bo kiedy przyjeżdża na spotkanie tym swoim czerwonym Nissanem to powodzenie ma jak nigdy wcześniej.

  • jami88

    Oceniono 32 razy 28

    Stara opowieść:

    Spytano kiedyś podróżującego wielkim żaglowcem, gdzie tak wędruje.
    - Od wielu lat wędruję po świecie w poszukiwaniu idealnej żony.
    - I jeszcze nie znalazłeś?
    - Znalazłem, ale ona szukała idealnego męża...

  • zbirone

    Oceniono 59 razy 25

    Nie rozumiem kuriozalnych zarzutów autora listu. Dobrze że tamte "koleżanki" się szanują, wiedzą czego chcą i potrafią te potrzeby stanowczo ale i z nutką asertywności celnie artykułować, sam zrywam z każdą która nie zgadza się na godzinny anal oraz połykanie ejakulatu, więc rozumiem jak ważną rolę pełni w związkach zaufanie, transparentność i komunikacja.

  • starykawaler35

    Oceniono 34 razy 22

    Od ludzi sie nie wymaga,ludzi sie akceptuje....wszystkie te wspaniale madrusie z checklista dluzsza niz papier toaletowy powinny zadac sobie pytanie....czy jestem dobrym partnerem dla kogos spelniajacego 100 moich wymagan...bo moze tylko wam sie to wydaje drogie panie...
    A teraz kilka slow do wybrzydzajacych wspanialych i atrakcyjnych kobiet po 30stce...zegar tyka,a wy za chwilke bedziecie mialy wieksza szanse na porwanie przez alkaide w radomiu niz na partnera

    NIKT NIE POJAWIA SIE NA ZIEMII BY SPELNIAC NASZE ZACHCIANKI,A BYCIE Z KIMS TO LUKSUS A NIE UCIECZKA PRZED SAMOTNOSCIA...

    pozdrawiam

  • tysiacletni

    Oceniono 22 razy 20

    Do autora listu: poczekaj aż będziesz ojcem. Wtedy to dopiero wymagania skaczą w górę.

  • gnago

    Oceniono 18 razy 18

    Jeszcze inna, na marginesie - śliczna dziewczyna, wręcz odstrasza facetów. Jej marzeniem jest zamążpójście oraz urodzenie dziecka. I oznajmia to każdemu, z kim rozmawia dłużej niż 5 minut. Nie dziwne, że wszyscy uciekają. I do tego szczera i małomówna . Biorę w ciemno

  • kryssttyna_011

    Oceniono 26 razy 16

    To nie jest źle, że dziewczyny wiedzą, kogo szukają i mają wymagania co do człowieka, który ma im towarzyszyć przez większość życia. Inna sprawa, że ja też znam takie typy, którym się wydaje, że są absolutną doskonałością i kandydat do ich ręki powinien być księciem z bajki skrzyżowanym z Markiem Zuckerbergiem i Leonardo DiCaprio, a więc odrzucają z definicji "zwykłych" facetów. Z reguły kończą samotnie, bo z wiekiem liczba wolnych mężczyzn spada, wykrusza się towarzystwo, mężate i dzieciate koleżanki przestają mieć czas i nie ma z kim chodzić na imprezy, koledzy żonaci, a wolni nieskorzy do związku z trzydziestoparolatką z pretensjami i wiecznym fochem ... Trzeba umieć odróżnić rozsądne wymagania i preferencje do człowieka, z którym ma się żyć od polowania na supersamca, który ma dowartościowywać, dostarczać kasę, pozycję i inne walory, niż być partnerem do życia.

  • s0nar

    Oceniono 40 razy 16

    A ja zerwałem kiedyś, bo nie chciała co rano polerować gały :D

  • Gość: Wojciech

    Oceniono 38 razy 16

    Podzielam obiekcje autora listu. Widzę to na przykładzie mojej żony. Daje od siebie dużo, ale oczekuje, że będę ogarniał domowe i przydomowe prace budowlane i techniczne, dobrze i regularnie gotował, prał, prasował i że mój humor będzie zawsze wyśmienity. Drogie Pani - tak się nie da. Mam wrażenie, że media kreują mocno związki partnerskie, może i realne, ale bardzo trudne w budowie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane