Nie można być i mądrą, i ładną? Mądrych kobiet się unika, z ładnymi robi się dzieci? [LIST]

Mam dość podejścia - albo jesteś ładna, albo mądra.  Nie można być i mądrą, i ładną?

Mam dość podejścia - albo jesteś ładna, albo mądra. Nie można być i mądrą, i ładną? (fot. flikr.com, iggyshoot (CC BY-ND 2.0))

Nadesłany do redakcji list o samotnych trzydziestolatkach i ich wymaganiach spotkał się z licznymi komentarzami. Pani Sylwia nie rozumie, co jest złego w dbaniu o siebie oraz dlaczego mężczyźni wciąż dzielą kobiety na ładne i mądre.

Jestem samotną trzydziestolatką. Nazywacie mnie zdesperowaną singielką. Napaloną, chętną, ale wymagającą i kapryśną. Tak jak napisał pan Tomasz w liście „Samotne trzydziestolatki, jesteście wspaniałe, ale rozumiem mężczyzn, którzy odpuszczają”, jestem atrakcyjna, zadbana, wysportowana. Chodzę regularnie do kosmetyczki, na fitness, jestem na diecie pudełkowej. Nikt mi nigdy nie mówił, że to grzech dbać o siebie.

Mam dość podejścia - albo jesteś ładna, albo mądra.  Nie można być i mądrą, i ładną? Czy my żyjemy w XIX wieku? Mądrych się unika, z ładnymi robi się dzieci? Kobieta ma siedzieć w domu i robić pranie? Nie może nie tylko chodzić do kosmetyczki, ale też pójść do teatru? Wychować dzieci i czytać dobre książki? Musimy wybierać? Pan Tomasz wspomina, że te samotne, zadbane trzydziestolatki tak bardzo różnią się od jego żony czy sióstr – kobiet wartościowych, bo wybrały bycie kurą domową. Serio? Upraszczam, ale pan Tomasz też upraszcza. Dla mnie żadna z nas nie ma problemu. Ani ja, ani te zahukane kury domowe.

Jeśli wybrały takie życie, to jest ich wybór. Jeśli wolą związać tłuste włosy w kucyk i bawić się z dzieckiem na dywanie, ale jeśli to jest ich wybór, a nie ich męża, to wszystko jest okej. Ja wolę w tym czasie iść do fryzjera, na wystawę, przeczytać książkę. Nie widzę problemu. Każdy wybiera to, na co ma ochotę.

Ja też nie mam ochoty spotykać się mężczyznami, którzy nie rozumieją moich potrzeb intelektualnych. I nikogo nie zmuszam do zabawiania mnie rozmową w metrze czy tramwaju. Wymagam dużo od innych, ale jeszcze więcej od siebie. To prawda, kiedy idę na randkę bardziej interesuje mnie to, co facet przeczytał w zeszłym miesiącu, niż to, co jadł na obiad w tym tygodniu. Dlaczego niby to źle? Nie wymagam, żeby każdy dyskutował ze mną o Literackiej Nagrodzie Nobla. Nie wymagam, żeby każdy chodził do teatru, był na bieżąco z kinem niezależnym.

I nikogo do niczego nie zmuszam. Kiedyś poszłam na randkę w ciemno zainicjowaną przez moją kuzynkę. Chłopak zaproponował kręgle. Myślę sobie – czemu nie. Umówiliśmy się w warszawskiej Hulakuli, jeszcze jak była w BUW-ie (w Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego, przyp. red.). Pijemy piwo, rozmawiamy, gramy, jest nawet dość zabawnie. Nagle gość opowiada mi jako miejską legendę, że słyszał, że tu gdzieś jest ponoć jakaś biblioteka. Jakaś biblioteka. Zaśmiałam się, myślałam, że to żart. On mnie zapytał, dlaczego się śmieję. Mina mi zrzedła. Pomyślałam – po co mam się męczyć? Przecież poszłam na randkę dla swojej przyjemności. Jeśli od początku widać, że do siebie nie pasujemy, to po co mam udawać? Jestem tego świadoma, więc jestem

Wolę poczekać dłużej na faceta, który woli iść ze mną do Zachęty niż umawiać się z byle kim, kto woli grać w kręgle w bibliotece. Mój wybór.

Sylwia

***

"Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz na co trafisz" - ten znany cytat Forresta Gumpa, dla wielu z nas brzmi aż nazbyt znajomo. Zdarzył ci się niespodziewany zwrot w życiu? Masz za sobą albo planujesz nieoczekiwaną, wielką zmianę? A może zwykły, mały przypadek sprawił, że musiałaś obmyślić życiowy "Plan Be"? Podziel się z nami swoją historią i napisz na kobieta@agora.pl, najciekawsze historie opublikujemy i nagrodzimy.

***

Akcja #mojplanb jest połączona z premierą filmu "Plan B" Kingi Dębskiej, reżyserki hitu "Moje córki krowy". Plan B zapowiadany jest jako "historia o niełatwym poszukiwaniu miłości, o znajdowaniu sensu w relacjach z innymi i o tym, że zawsze jest nadzieja". Bohaterów poznajemy tuż przed walentynkami, w chwili, gdy w ich życiu wydarza się coś całkiem nieoczekiwanego. Sytuacje, z którymi się konfrontują, prowadzą do zaskakujących rozwiązań. Natalia, Mirek, Klara i Agnieszka spotkają na swojej drodze ludzi, którzy dają nadzieję na to, że w życiu zawsze jest jakiś plan B. W rolach głównych zobaczymy: Kingę Preis, Marcina Dorocińskiego, Edytę Olszówkę, Romę Gąsiorowską, Krzysztofa Stelmaszyka i innych. W kinach od 2 lutego.

Roma Gąsiorowska: "Nawet jeśli już dużo osiągnęliście, zawsze można jeszcze szukać planu B"

Komentarze (356)
Nie można być i mądrą, i ładną? Mądrych kobiet się unika, z ładnymi robi się dzieci? [LIST]
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: anonim

    Oceniono 221 razy 173

    Można powtarzać do upadłego a i tak wiele kobiet tego nie rozumie. Otóż faceci nie boją się i nie unikają atrakcyjnych i inteligentnych kobiet. Unikamy tych, które się za takowe uważają. I zawsze mnie ciekawiła ta dbałość o szczegóły u kobiet. Jeśli najmniejsza rzecz nie pasuje do ideału to ktoś jest skreślony. Czy to chodzi o wzrost, pracę czy np. wiedzę gdzie jest jaka biblioteka. Nie znam realiów Warszawy ale czy to była jedyna biblioteka w mieście? Czy facet musiał znać wszystkie? Mieszkam w Gdańsku - wiem gdzie są biblioteki politechniki, miejskie i wojewódzkie. Ale bladego pojęcia nie mam gdzie jest ta należąca do uniwersytetu (choć pewnie nie raz ją mijałem) - to mnie skreśla u wszystkich absolwentek uczelni innych niż polibuda? Ten ideał będzie miał przerąbane :)...Jeszcze się okaże, że pije herbatę czarną, a nie zieloną....Pozdrawiam.

  • Gość: golec z łorkiestry

    Oceniono 136 razy 110

    Wlazł robal do trumny i rzecze: "Jestem na diecie pudełkowej"...

  • Gość: ffff

    Oceniono 165 razy 107

    Jeśli ktoś zakłada, że istnieje coś takiego jak "inteligentne książki", podkreśla swoją inteligencję, uważa pójście do teatru za coś "inteligenckiego", a bibliotekę za jakieś specjalne miejsce (pozdrawiam, użytkownik Kindle'a) to... to po prostu wątpię, by ta osoba faktycznie oferowała to, co myśli, że oferuje. Raczej do inteligentnych nie należy, natomiast bardzo prawdopodobne, że zawiera się w gronie osób, z którymi nie chcę mieć nic wspólnego. Zdecydowanie bym się z taką nie związał.

  • justas32

    Oceniono 109 razy 75

    Każda jędza która ma paskudny charakter - uważa się za mądrą i tłumaczy sobie że mężczyźni nie lubią mądrych. Lubią ...

  • justas32

    Oceniono 93 razy 69

    Prawdopodobnie ma Aspergera - nie zrozumiała żartu chłopaka o "jakiejś bibliotece" ...

  • puotka

    Oceniono 104 razy 62

    Ojej kolejna z rozdmuchanym ego, bo ona czyta książki i chodzi do Zachęty, taka lepsza od kur domowych. Wg autorki listu jestem tą zahukaną kurą domową, to był mój wybór. Autorka nie chce mieć łatki, ale sama rzuca nimi na lewo i prawo. Siedzę w domu z dzieckiem, bardzo to lubię, oglądanie etapów rozwoju małego człowieka jest fascynujące. Nie potrzebuję fryzjera, bo sama potrafię umyć i ułożyć sobie włosy, ba, nawet je pofarbować. Makijaż robię między poranną kaszką, a zmianą pieluchy, dla autorki listu to pewnie nie do pojęcia, że kobieta w domu też może o siebie zadbać. Nie potrzebuję siłowni, bo geny obdarzyły mnie smukłą sylwetką. Mam czas czytać książki, nadrobiłam zaległości ze studiów, mogę się pochwalić naprawdę ciekawą biblioteką. Mam faceta, z którym mogę wyjść wieczorem do galerii sztuki, na kręgle czy na kolację. To wszystko w wieku 25 lat. Wybór o którym mówi autorka listu nie determinuje wartości osoby, to ile od siebie wymagamy zależy od nas samych, a nie stylu życia, który prowadzimy. Cieszę się, że mam za sobą etap szukania drugiej połowy, tych wymuszonych randek i tłumaczenia się dookoła z własnych wyborów. W końcu czuję, że żyję. I tego spokoju ducha wszystkim życzę.

  • xawery39

    Oceniono 79 razy 61

    Myślałem , że żenię się z mądrą , a okazała się tylko przemądrzała i przez cały czas małżeństwa działała na mnie dołująco Wyznajesz "filozofię dla ubogich duchem " , "jestes ślepym zaułkiem ewolucji " , "nie jesteś prawdziwym mężczyzną" itp. , oto jej argumenty.

  • Gość: szowin

    Oceniono 85 razy 59

    Piękne i mądre są już daaaawno zajęte; znałem kilka takich. A teraz zostały tylko te z za wysokimi oczekiwaniami na księcia z bajki. Że są mądre? Że co? Oczytanie, chodzenie do Zachęty to nie jest to samo co mądrość życiowa, dojrzałość emocjonalna (do bycia w związku, posiadania rodziny i dzieci).

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Zobacz także
Najczęściej czytane