"Dzień Kobiet w biurze to koszmar. Panowie, w d*** sobie wsadźcie takie życzenia!" [LIST]

W mailu od zarządu przeczytamy pewnie, jak to nasz "urok", "subtelność" lub "kobieca intuicja" wzbogacają zespół. Że nasza kobiecość "łagodzi obyczaje" i tworzy "dobrą atmosferę" w pracy - pisze nasza Czytelniczka.

I znów nadszedł Dzień Kobiet. Zbierając się do pracy, zastanawiam się, jak tym razem uczczą nasze święto koledzy z biura. Czasy wręczania rajstop już minęły, za to pewnie możemy liczyć na przywiędłe tulipany. Znów zacznie się gorączkowe szukanie wolnych kubków, w które można wstawić kwiatki, żeby przetrwały z nami 8 godzin w pracy.

Ale najgorsze będą i tak życzenia. W mailu od zarządu przeczytamy pewnie, jak to nasz "urok", "subtelność" lub "kobieca intuicja" wzbogacają zespół. Że nasza kobiecość "łagodzi obyczaje" i tworzy "dobrą atmosferę" w pracy. A do tego może link z piosenką - oczywiście nieśmiertelnym klasykiem typu "Ach te baby" lub "Być kobietą". Koszmar.

Panowie, powiem wprost - w dupę wsadźcie sobie takie życzenia! Ja i moje koleżanki nie jesteśmy ozdobą biura, pracujemy z wami, bo jesteśmy kompetentne, sumienne i świetne w tym, co robimy. Niektóre z nas faktycznie są "subtelne", ale siłą innych jest zdecydowanie i chłodny umysł. Nie ma żadnej "kobiecej energii", która uszlachetnia firmę, o dobrą atmosferę powinni dbać wszyscy pracownicy.

Dlatego w przyszłym roku przemyślcie, jak celebrować Dzień Kobiet. Podpowiem, że wiele z nas ucieszyłyby np. warsztaty, na których nasi koledzy dowiedzieliby się, dlaczego seksistowskie dowcipy rzucane przy kawie wcale nie są ok. A jeśli żądam za dużo, to proszę, po prostu udawajcie, że wypadło wam z głowy, że 8 marca jest jakieś święto.

A co Ty myślisz o obchodzeniu Dnia Kobiet w pracy? Podziel się z nami swoją opinią, przyślij list na adres kobieta@agora.pl

Więcej o: