"Dzień Kobiet w biurze to koszmar. Panowie, w d*** sobie wsadźcie takie życzenia!" [LIST]

W mailu od zarządu przeczytamy pewnie, jak to nasz "urok", "subtelność" lub "kobieca intuicja" wzbogacają zespół. Że nasza kobiecość "łagodzi obyczaje" i tworzy "dobrą atmosferę" w pracy - pisze nasza Czytelniczka.

I znów nadszedł Dzień Kobiet. Zbierając się do pracy, zastanawiam się, jak tym razem uczczą nasze święto koledzy z biura. Czasy wręczania rajstop już minęły, za to pewnie możemy liczyć na przywiędłe tulipany. Znów zacznie się gorączkowe szukanie wolnych kubków, w które można wstawić kwiatki, żeby przetrwały z nami 8 godzin w pracy.

Ale najgorsze będą i tak życzenia. W mailu od zarządu przeczytamy pewnie, jak to nasz "urok", "subtelność" lub "kobieca intuicja" wzbogacają zespół. Że nasza kobiecość "łagodzi obyczaje" i tworzy "dobrą atmosferę" w pracy. A do tego może link z piosenką - oczywiście nieśmiertelnym klasykiem typu "Ach te baby" lub "Być kobietą". Koszmar.

Panowie, powiem wprost - w dupę wsadźcie sobie takie życzenia! Ja i moje koleżanki nie jesteśmy ozdobą biura, pracujemy z wami, bo jesteśmy kompetentne, sumienne i świetne w tym, co robimy. Niektóre z nas faktycznie są "subtelne", ale siłą innych jest zdecydowanie i chłodny umysł. Nie ma żadnej "kobiecej energii", która uszlachetnia firmę, o dobrą atmosferę powinni dbać wszyscy pracownicy.

Dlatego w przyszłym roku przemyślcie, jak celebrować Dzień Kobiet. Podpowiem, że wiele z nas ucieszyłyby np. warsztaty, na których nasi koledzy dowiedzieliby się, dlaczego seksistowskie dowcipy rzucane przy kawie wcale nie są ok. A jeśli żądam za dużo, to proszę, po prostu udawajcie, że wypadło wam z głowy, że 8 marca jest jakieś święto.

A co Ty myślisz o obchodzeniu Dnia Kobiet w pracy? Podziel się z nami swoją opinią, przyślij list na adres kobieta@agora.pl

Więcej o:
Komentarze (182)
"Dzień Kobiet w biurze to koszmar. Panowie, w d*** sobie wsadźcie takie życzenia!" [LIST]
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • r0zum

    Oceniono 86 razy 54

    Ja bym tego wogóle nie celebrował, ale wolę uniknąć ryzyka, że będę uważany za ostatniego chama .... więc wiesz autorko listy co sobie możesz zrobić ze swoją radą ? ... no chyba wiesz

  • siata2

    Oceniono 90 razy 42

    Wsadźcie sobie w D takie artykuły. U mnie było mega miło. Od kolegow z działu dostałyśmy piękne i ogromne bukiety kwiatów. Wszyscy razem żyjemy w zgodzie, więc było miło. A ogólnozakładowo - miałyśmy warsztaty florystyczne + dostałyśmy bony na kosmetyki.

  • jego-wysokosc

    Oceniono 44 razy 40

    Poniżej dowcip, który streszcza list autorki ale od "drugiej strony".
    ---
    Farmer John postanowil zrobic porzadek w swoim gospodarstwie. Potrzebowal sekatora, a poniewaz go nie mial postanowil porzyczyc od sasiada. Sasiad mieszkal jednak daleko od Johna wiec idac myslal sobie co bedzie jak juz dojdzie...
    -przyjde pod jego drzwi, zapukam a on mi otworzy, przywita sie i spyta po co przyszedlem.
    Ja mu odpowiem ze chce porzyczyc sekator.
    On spyta sie pewnie po co mi ten sekator.
    Ja mu odpowiem ze to nie jego sprawa.
    On mi odpowie ze to jego sprawa bo jego sekator.
    Idac tak coraz bardziej sie denerwowal i klocil sam ze soba. W koncu doszedl do jego domu, zalomotal w drzwi sasiad otworzyl:
    -Witaj John! po co przyszedles?
    -A W DUPE SE WSADZ TEN SEKATOR !
    i wrocil do domu

  • Gość: dsadsadsada

    Oceniono 69 razy 37

    "za to pewnie możemy liczyć na przywiędłe tulipany." - ale zaśmierdziało pasywną agresją...

  • naz_niepoprawna

    Oceniono 46 razy 28

    A co na to Lewandosko?

  • Gość: Nina

    Oceniono 149 razy 27

    Straszny list. Napisała go chyba kobieta, która nie akceptuje kobiecości w sobie. Szczerze współczuję.

  • Gość: gość1

    Oceniono 34 razy 26

    O rany, i co ja najlepszego narobiłem! Dałem dzisiaj wszystkim swoim koleżankom w biurze po tulipanie... Wszystkie się ucieszyły.... Przynajmniej tak mi powiedziały... nie wiedziałem, że lepiej byłoby gdybym sobie te tulipany i życzenia wsadził do d... :(

  • czujny_jak_pies_podwojny

    Oceniono 45 razy 25

    przecież to jest bait stażystów, wygrałam piwo bo załozyłam się, że takie gó... dziś się pojawi na gazecie :D

  • Gość: zołzetka

    Oceniono 49 razy 19

    Dzień Kobiet to tak naprawdę był dzień mężczyzn, kiedy to przy okazji święta mogli nabzdryngolić się bezkarnie.Po zaliczeniu części oficjalnej i uroczystym wystąpieniu dyrektora, rozdaniu kwiatków, bonów i skonsumowaniu ciastka popitego kawą lub herbatą następowało pokwitowanie w/w prezentów i stopniowe wykruszanie się kobiet z tej imprezy, które pośpiesznie udawały się do obowiązków domowych. Panowie pozostawieni sami sobie z amunicją wódy i śledzika bawili się w swoim gronie do późnych godzin nocnych. Niekiedy rano sprzątaczki biurowe potykały się o wystające nogi delikwenta, obejmującego czule pustą buteleczkę, który to zmęczony celebracją nie dotarł do domu, gdzie czekała tam mocno zdegustowana i wkurzona żona. Następnego dnia panowie zdawali sobie relację w jakim stanie, w jaki sposób i kiedy dotarli do domu oraz jak wyglądało powitanie w progu. To relacja z lat 80-tych, która powtarzała się corocznie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX