Komentarze (489)
"Pierwszy raz byłam na all inclusive. Wytrzymałam 2 dni. Już wiem, dlaczego alkohol jest tam za darmo" [LIST]
Zaloguj się lub komentuj jako gość
Pokaż wcześniejsze komentarze
  • Gość: xXx

    Oceniono 11 razy 11

    Odgrzewany kotlet. Jak już coś publikujecie po raz kolejny, to odczekajcie przynajmniej z rok. Ten bełkot był już ze 3 miesiące temu.

  • krark

    Oceniono 13 razy 11

    Zakładając, że nie jest to typowy "list do redakcji" to jedno nie ulega wątpliwości, a mianowicie: Mąż autorki powyższych wynurzeń to desperat.

  • Rowerowo mi

    Oceniono 14 razy 10

    Ale podczas każdego wyjazdu robimy sobie dwa-trzy dni luksusu ... a potem
    ...Pierwszy raz byłam na all inclusive.

    coś się nie klei to wymyślone na kolanie odpowiadanie :-P

  • elazurek75

    Oceniono 10 razy 10

    Ostatnio na wakacjach spotkanie z rezydentem. Sprawa siłowni ciągnęła się przez większą część spotkania- bo pan chciał koniecznie wyciskać, a w tej siłowni nic nie ma. Poszłam z ciekawości obejrzeć- nieźle wypasiona siłowania, ale faktycznie bez sztang. Druga miała problem z wodą butelkowaną- bo obsługa nie daje. Mnie dawała, tylko, że ja znam angielski. I poprosiłam. Trzymam się od Polaków z daleka- na wszystko narzekają. Ledwo przekroczą próg hotelu.

  • wychodze

    Oceniono 11 razy 9

    troche podkoloryzowana ta historia , dobra dla ludzi ktorzy nigdy nigdzie nie byli

  • rysio_lodowka

    Oceniono 10 razy 8

    "Nadesłane do redakcji 16.03.2018 11:25" przez... redaktora nadsyłającego :-)

  • artu30

    Oceniono 8 razy 8

    Wytrzymała dwa dni i co? Wsiadła na rower i pojechała do domu?

  • Gość: Dzik kujawski

    Oceniono 12 razy 8

    Co za głupi artykuł. Widziałem takich obieżyświatów wielokrotnie, śmierdzące skarpety i aparat fotograficzny wielkości telewizora pod pachą .. Ale chociaż jedno ładne podsumowanie: "śpimy gdziekolwiek i z kimkolwiek i w ogóle mamy syf w głowach ... "

  • Gość: Tomasz

    Oceniono 7 razy 7

    Nie "za darmo" tylko "W cenie"

  • polak.podatnik

    Oceniono 9 razy 7

    "podczas każdego wyjazdu robimy sobie dwa-trzy dni luksusu, rezerwujemy noc we względnie drogim hotelu, opalamy się przy hotelowym basenie i sączymy drinki z palemką."
    "Pierwszy raz byłam na all inclusive"

    jakas tu chyba sprzecznosc jest??

  • chris-joe

    Oceniono 9 razy 7

    Na Kube wpadam co roku na tydzien (z Kanady) i nigdy taka drama mi sie tam nie trafila. Pani Julita zaiste trafila bardzo zle. Wiedziec jednak trzeba, ze wsrod kurortow kubanskich sa i te na poziomie Sandals czy Club Med, jak i te z nizszej polki, czy nawet bardzo poslednie, w istocie niekiedy przypominajace PRL-owski 'fundusz wczasow'. Jesli sie szuka prawdziwego komfortu wiec, trzeba celowac w przynajmniej 4-gwiazdkowce (choc znam tez bardzo przyjemny kurort o 3 gwiazdkach i pol). Pani Julita Amerykanow w swym kurorcie najpewniej nie spotkala (ci nadal maja bardzo duze utrudnienia w wycieczkach na Kube; ze strony wladz amerykanskich), ci zas, ktorych uznala za Amerykanow to z pewnoscia wlasnie Kanadyjczycy. Dla Kanady Kuba jest najblizszym i najtanszym 'tropikalnym rajem i to oni stanowia wiekszosc kubanskich wczasowiczow. I -sie nie czarujmy- w co posledniejszych kurortach latwo trafic na tlumy kanadyjskich 'dolow spolecznych'. Europejczycy zwykle zachowuja sie dosc dobrze, bo jednak dla nich wyprawa na Kube jest drozsza, wiec jest pewien automatyczny 'przesiew'. Domyslam sie, ze pani Julita trafila pewnie do Varadero, ktore jest wczasowym megakombinatem i bez uprzedniego sledztwa, podazajac za niska cena, mozna tam wpasc na wczasowisko calkiem jak z RWPG, z masa wiecznie pijanych Kanadyjczykow i Kanadyjek, ktorzy udali sie tam na chlanie i sekskapady. Szkoda, ze ten relaks na Kubie pani Julicie sie nie udal. W przyszlosci trzeba wyszukac sobie kurort za wczasu, zapoznac sie z opiniami wczasowiczow, chocby poprzez tripadvisor.

  • Gość: dr

    Oceniono 7 razy 7

    totalna bzdura. Przecież możę ta Pani jechać na AI np na wyspę Calala i być jedyną klientką hotelu.rezerwując sobie menu i rozrywkę zgodnie z życzeniem. Wystarczy poszukać oferty dostosowanej do potrzeb, a nie wciskać jakieś kocopały

  • Gość: marcos

    Oceniono 11 razy 7

    Byłem na Kubie 5 razy i nic takiego nie miało miejsca.Ta pani pisze bzdury i nie powinna na Kube jezdzic.

  • joanna_can

    Oceniono 6 razy 6

    Hmm... Przykład jest wzięty z sufitu a dowodów na to jest co najmniej kilka:
    1. Na Kubę jeździ się dla morza i plaż - gdzie był ten hotel położony?
    2. Nie ma wyjazdów ze Stanów na Kubę
    3. Rozśmieszył mnie cytat o „drineczkach”. - z ciekawości pytam, jak to dokładnie brzmiało po angielsku?

  • pol_icek

    Oceniono 8 razy 6

    Bylismy na Kubie all-in w Cayo-Coco, dokladnie w Memories Flamenco, ok 20 minut autobusem od lotniska Jardines del Rey. Nie bylo wi-fi i internet trzeba bylo zamawiac jak sie chcialo poczte sprawdzic, ale to byla jedyna rzecz na ktora mozna bylo narzekac. Jedzene nie bylo wykwintne ale nie bylo tez zle. Jest tam nawet maly amfiteatr i co wieczor bylo rozrywkowo. Jeszcze mozna bylo by troszke ponarzekac na plaze bo bylo duzo raf. Bungalows sa bardzo fajne i czyste, serwis znakomity. Nie zauwazylismy niczego o czym pisze owa pani z artykulu. Nastepnym razem kierunek Varadero. Lubimy all-in, lubimy Kube. Moje dwa grosze

  • Gość: Schlesier

    Oceniono 6 razy 6

    Tez bylismy na Kubie w Listopadzie 2015 rku. pozwiedzaniu zachodniej Kuby mielismy tydzien lezakowania w Varadero. Hotel odpowiadal w 100% opisowi z folderu. Ale byl to jeden z trzech 5-gwiazdkowych Hoteli i oczywiscie jeden z najdrozszych. Pobyt byl bardzo przyjemny. Ci Panstwo na pewno nie wybrali jakiegos dobrego hotelu tyko raczej jeden ze "standardowych". Mentalnosc Kubanczykow to temat na inny artykul. Ale sie dziwie ze ta pani sie dziwi...

  • szabepio

    Oceniono 6 razy 6

    Niestety ale zdecydowana większosc ludzi to mlotki chamy i złodzieje. Wystarczy wyjechać do jakiegokolwiek hotelu, wyjsc na ulicę czy spojrzec na wyniki wyborów.

  • bratjolki

    Oceniono 8 razy 6

    Gdyby sie szsnowna pani nie przywaliła do tego jacy ludzie byli tłuści i starzy ( zapewne pani młodsza i powabniejsza - mam jednak wiadomość - świat wcale do pani nie należy) to byloby to narzekanie moze i ciekawe. Wyszedł paszkwil.
    Chodzi pani do Żabki po Veuve Cliquot i Foie Gras?
    No właśnie.

  • Gość: kasia

    Oceniono 5 razy 5

    W całym "opowiadaniu" brakuje tylko jednego - otóż wszyscy występujący powinni być Polakami. Aż dziw bierze , ze nie są :)

  • Grzegorz Lato

    Oceniono 5 razy 5

    Nadesłano 16.08.2018?? Czytałem to w tym miejscu przed wakacjami..

  • pjck

    Oceniono 5 razy 5

    To zależy jak się trafi. Trzeba też czytać reviews wcześniej.

    Zaś co do ręczników... lubię tę zabawę. Przychodzę w nocy i zrzucam wszystkie na jedną kupę - nawet jak nie korzystam z basenu. A niech sobie motłoch szuka.

  • Joanna A.

    Oceniono 5 razy 5

    Sa hotele i... hotele. Trzeba umiec wybrac z setki, ten jeden. Mieszkamy w Stanach i od lat jezdzimy na Karaiby do all inclusive hoteli. Zwiedzamy co sie da, odpoczywamy. Bylismy w roznych hotelach. Wszystko zalezy od ceny. Nie ma sie co oszukiwac...

  • Gość: Tom

    Oceniono 7 razy 5

    Co za kretynka to pisała? Byłem na Kubie kilka razy. Pierwszy raz bo znalazłem tania ofertę w hotelu 3 gwiazdkowym. Nikt nie zucal się na jedzenie, wręcz odwrotnie. Jedzenie było wszędzie i wszystkiego pod dostatkiem. Nie mówiąc już, że cała noc jest zawsze bar nocny w którym zawsze można coś zjeść. No i kolejna rzecz która mówi wiele o autorce. Kto jadący na Kubę najpierw wchodzi do basenu gdy obok jest przepiękna woda w morzu? No może tylko ten kto nigdy nie był na Kubie.

  • slynny.ciemnowidz.2

    Oceniono 5 razy 5

    Julita , ja też nie byłem na Kubie...

  • Gość: Haneczka

    Oceniono 5 razy 5

    Ponieważ mam pewne doświadczenie w podróżach dalszych i bliższych, z formułą Al, pozwolę sobie nie zgodzić sie z autorka tego opisu. Wprawdzie trudno mi dyskutować z subiektywnym odczuciem tej pani, ale...No właśnie, to po pierwsze jest Kubą, gdyby to była np. Turcja czy Wyspy Kanaryjskie pani byłby mniej zdegustowana. Jak wybiera sie hotel, to trzeba określić swoje preferencje, chce sie kameralnego pobytu, czy dużego resortu. Zupełnie nie rozumiem słów pełnych pogardy do pań w pewnym wieku. Tak starsze panie nie tylko nie tańczą na rurze ale bywa, że mają nadwagę i basen nie traktują jak obiekt olimpijski. Mam radę dla pani Julity. Niech wybiera kierunki bardziej rozumnie a także hotele pod swoje gusta. Nie będzie miała problemów ze zrozumienieniem dlaczego podaje sie w ramach Al alkohol.

  • iffa4

    Oceniono 7 razy 5

    Ja też byłam na Kubie 3 dni w all inclusive, hotel na Cayo Coco. 3 dni przerwy w intensywnym podróżowaniu i zwiedzaniu.
    Hotel jak w Egipcie czy Tunezji, jedzenie genialne, zajęcia wieczorne super, fitnes znakomity, miejsca i nad basenem, i na plaży (łóżka pod parasolami z liści palmowych) wolne całe dnie.
    Tyle że ja wybierałam hotel nie NAJTAŃSZY, ale taki ze znakomitymi rekomendacjami obcokrajowców.

  • Gość: reklamodawca

    Oceniono 9 razy 5

    List czytelniczki wysmarowany przez redakcję po to tylko żeby wzbudzić kontrowersje i mieć klikalność. Wszyscy się na to nabierają i komentują a Gazeta potem pokaże statystyki i kasiora za reklamę wpada :-) Już po pierwszym zdaniu ściema - jak ktoś ma wykupione all inclusive to autobus na niego czeka na lotnisku a nie jedzie się tam taksówką. Jedyna podróż jaką odbyła ta "czytelniczka" to z Piżdziewa dolnego do redakcji na czerskiej i tyle wie o podróżowaniu, czekając na PKS przeczytała z nudów jeden artykuł o podróżach

  • ZX

    Oceniono 9 razy 5

    I po co publikować takie bzdety? Kompletnie bzdurna jest sugestia, że to wina "all inclusive". Że jakoby kiepski poziom hotelu wynika z tej formuły. Widać, że kobieta nie ma większego pojęcia o czym pisze - pojechała pierwszy raz, trafiła na kiepski hotel i obwinia o to "all inclusive". To mniej więcej tak, jakby kupiła starego gruchota przeżartego rdzą, a potem napisała "już nigdy więcej nie kupię auta z automatyczną skrzynią biegów".

  • Gość: prof

    Oceniono 11 razy 5

    jak się niema miedzi to się w domu siedzi. Bieda wybiera najtańsze oferty i potem drze jape, że nie ma Don Perignon bez limitu

  • zubidu

    Oceniono 5 razy 5

    Hotele trzeba wybierać.

  • mrdallas

    Oceniono 9 razy 5

    Kto wymyśla takie bzdury? Bo to, że to czysta fikcja to widać z daleka: żeby kupić wakacje all inclusive i nie zobaczyć nawet zdjęcia hotelu? Czy to TFUrczość na zamówienie GW? Naprawdę nie ma już czym wypełnić głównej? Żenującei tyle.

  • Gość: podrozniczkaKRK

    Oceniono 4 razy 4

    Też byłam na Kubie..fakt 4* hotele na Varadero to koszmar...ale hotele 5* na Cayo Santa Maria (część Kuby) to raj na ziemi. Wystarczy poczytać zanim się wybierze hotel, a nie marudzić potem w sieci i obrzydzać ludziom wakacje. Jak się ma takie wymagania odnosnie hotelu to trzeba więcej zapłacić. Są hotele, w których jest wystarczająco leżaków i jedzenia dla wszystkich gości...

  • Gość: gość

    Oceniono 4 razy 4

    All inclusive czy nie po prostu trzeba wybrać hotel który będzie nam odpowiadał....Jak się wybierze moloch z lat 70'tych to chyba nie należy się dziwić, że podjechało się pod moloch z lat 70'tych...?? :I

  • anna.pcz

    Oceniono 4 razy 4

    Każdy kto pracował w mediach wie jak się pisze artykuły na czas - wywiady na telefon, zmyśleni "pani Grażyna" i "pan Michał" dla urabiania tezy autora. Tutaj GW wie że ludzie wiedzą że to zmyslone ale wrzucają ten sam artykuł co pół roku od 2 lat bo takie bzdurne tematy nie zdeaktualizowały się i nie trzeba sprawdzać tekstu na nowo. Gdyby ta bohaterka naprawdę istniała to by na tej Kubie Amerykanów nie spotkała w hotelu bo owa narodowość nie dostaje wiz na Kubę i w ogóle tam nie jeżdżą. GW wie że my wiemy że zmyslone ale pewnie leją i na to bo jeszcze większa klikalność i odsłony zmyslonych bzdur.
    Agora płaci 34-42 netto za artykuł i za taki list do redakcji - tyle samo.

  • sylwekj1979

    Oceniono 6 razy 4

    Ja natomiast wytrzymałem do połowy tekstu. Mój mózg się poddał. Czy teraz taka moda, że kiedy dziennikarz nie umie pisać, to nazywa to ‘listem od czytelnika’?

    A na dodatek okazuje się, że to tekst sprzed pół roku, który dzisiaj krzyczy ze strony głównej.

    Ten artykuł to kwintesencja oceny swoich czytelników przez Gazetę. Litości!

  • xezaq

    Oceniono 8 razy 4

    "Pierwszy raz byłam na all inclusive. "
    Znowu??!! Już ten "list" u was czytałem, ileż razy można coś robić pierwszy raz? Ludzie szanujcie czytelników póki jeszcze tu ktoś zagląda.

    P.S. Stare komentarze usunęliscie czy tylko datę artykułu zmieniliście?

  • Gość: Urek

    Oceniono 6 razy 4

    Ciekawe, list nadesłany do redakcji miesiąc temu dokładnie, a prezentowane opinie sprzed pół roku.

  • roziu_to_moj_nick

    Oceniono 8 razy 4

    Bzdura. Ten artykuł już był. Inna niby para, inny kraj i hotel (fikcja zwyczajna).
    I zawsze w takim tekście o stołówce i obiedzie. Nikt nie zapomniał, ale parka z Polski zachowuje się jak na surwiwalu.

    Po pierwsze: to Kuba! tam nie ma hoteli 4 gwiazdkowych itp. luksusów. Tak, tam jest cały czas jak za Fidela, mimo, że bilet tam kosztuje 10000 zł.

  • aagaj

    Oceniono 6 razy 4

    Pieprzone gadanie, Kuba jeszcze może nie dorosła to średniego poziomu usług , a tu baba pisze trzy po trzy, do Mariotta niech jedzie !

  • Gość: Anna 68

    Oceniono 4 razy 4

    All inclusive to tylko forma wyzywienia a nie standard hotelu, animacje czy inne atrakcje hotelowe.
    All inclusive to nie "exlusive ". Poza tym standard na Kubie jest nizszy niz np. na Dominikanie czy w Turcji

  • kingsalami

    Oceniono 4 razy 4

    Nowobogacka źle trafiła. Pewnie cena zadecydowała, ale można teraz opowiadać znajomym. Za luksusy się płaci.

  • Gość: Normalna

    Oceniono 4 razy 4

    to jakiś żart? Ktoś nie ma pomysłu na artykuł i takie bzdety pisze? Osoba, która podróżuje od lat, wie chyba jak sprawdzić opinie o hotelu, obcykana jest we wszystkich serwisach ze zdjęciami podróżników, loklalizacją itd. i dobrze wie jak wygląda hotel i każda uliczka obok... na długo przed wylotem. Po prostu żenada i ściema, albo ta podróżniczka to tumok, który nawet nie wie gdzie jedzie.

  • wujek_dobra_rada6

    Oceniono 4 razy 4

    Nigdy więcej wczasów w towarzystwie 'kartofli'...wszystko na ten temat!

  • exsero

    Oceniono 6 razy 4

    No dobrze, zaistnieliście w sieci. Od dziś jesteście nieśmiertelni, chyba że skorzystacie po 25 maja 2018 roku z artykułu 17 unijnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych. Szczerze powiem - bardzo o to proszę, bo Wasz "list" aż prosi się o natychmiastowe usunięcie.

  • donbalon

    Oceniono 4 razy 4

    Fajnie. Obrażona paniusia, która 3 tygodnie w roku spędza pod palmami i jeden dzień w hotelu jej nie pasował. Szkoda to czytać nawet.

  • superpolpol

    Oceniono 6 razy 4

    Idiotka?

  • tojuzchyba10konto

    Oceniono 4 razy 4

    Trudno mi na to spojrzeć inaczej jak bardzo, bardzo subiektywne podejście. Praktycznie każde wakacje spędzam all inclusive, bardzo dużo jeżdżę i zwiedzam, a wybieram hotele ciche i spokojne i tylko raz trafiłem na imprezowy. Swoją drogą było to fajne doświadczenie, tylko potem żona przez parę tygodni przypominała mi co pikantniejsze szczegóły pobytu.

  • atob

    Oceniono 4 razy 4

    pierwsza zasada...masz all ...napiwek jest wskazany. Kilka miejscowych groszy a masz nalewane dwa razy wiecej...albo w szkle ale to widac i moze byc kwas bo janusze zaczna sie skarzyc .
    Ale najwazniesze z czego masz nalewane :) Butelek zza barem jest wiele... i NAJWAZNIESZE TRZEBA BYC UPRZEJMYM DLA WSZYSTKICH ...karma wraca

  • pix_d

    Oceniono 6 razy 4

    Słabe to.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX