"Najlepsza Wielkanoc? Jak babcia z powodu choroby miała siłę krytykować tylko na pół mocy" [LIST]

Naszej czytelniczce w rodzinnych świętach przeszkadza jeden członek - babcia, która trzyma wszystkich w garści. Ostatnia Wielkanoc dała nadzieję, że ten problem to tylko kwestia czasu.

W naszej rodzinie karty rozdaje babcia. Tak było od zawsze. Pociąga za wszystkie sznurki, miesza się w życie każdego, lobbuje, naciska, mąci, rozdaje karty, ma asy w rękawie. Ojca i jego dwóch braci od lat ma w kieszeni. Podobnie wnuczęta. Jak to działa?

"Będę cię wspierała finansowo na studiach, o ile pójdziesz na medycynę", "Jeszcze nie zdecydowałam, komu zapiszę mieszkanie, ale chyba wnukowi, który pierwszy postara się o prawnuka". Słyszeliście kiedyś takie zapewnienia? Babcia jest prawdziwą dominą, szarą eminencją. Jej synowe zawsze mieli ciężko, bo jak żyć, kiedy wszystko, ale to wszystko, robi się źle? Źle się gotuje, niedokładnie sprząta, fatalnie ubiera, beznadziejne wychowuje dzieci, nie ma ręki do kwiatów ani zwierząt, gust ma się kulejący, znajomość języków zerową.

W jednym babcia jest sprawiedliwa, jej miecz siecze równo - każdemu się dostaje. Wystarczy rzut oka na członka rodziny i już jest werdykt: "Przytyłeś!", "Ale włosy mogłaś umyć", "Kiedy przyprowadzisz kawalera?".

Każde święta to dla naszej rodziny jak sesja egzaminacyjna u najgorszej siostry przełożonej w żeńskim liceum dla sierot. Babcia zasiada, komentuje i krytykuje. Do tego wszystkiego ma dość określony poglądy polityczne, mamy więc listę tematów, których przy niej w ogóle nie poruszamy, bo szkoda nerwów. Jest na niej przede wszystkim polityka, katastrofa smoleńska, zaostrzenie prawa aborcyjnego, prawa kobiet, tolerancja i temat uchodźców. Zasada jest prosta - babcia peroruje, my tylko rzucamy porozumiewawcze spojrzenia, milczymy lub przytakujemy.

W zeszłym roku tuż przed Wielkanocą babcia przechodziła infekcję wirusową. Gdybym wierzyła w karmę, miałabym poczucie, że wirus przeczołgał ją za te wszystkie lata naszych upokorzeń i cierpień. W obydwa dni świąt czuła się wciąż źle - męczył ją katar, kaszlała, ogólnie była słaba. Zdecydowanie działa na połowę mocy - jakby zza mgły. Nie miała siły cedzić złośliwości, siedziała w kącie zupełnie nieaktywna.

A my mieliśmy cudowne święta. Nie mogliśmy się nagadać, naśmiać, nacieszyć towarzystwem. Babcia w ogóle nie wcinała się, właściwie to tylko przytakiwała i siedziała osowiała. W tym roku - na razie jest w świetnej formie - ale zeszły rok dał nam wszystkim do myślenia. Bo jesteśmy fajną rodziną. Mimo wszystko. I jest dla nas nadzieja.

Agnieszka

***

Czekamy na Wasze historie, którymi chcecie się podzielić. Wybrane teksty, za Waszą zgodą oczywiście, będą opublikowane na kobieta.gazeta.pl. Autorom opublikowanych przez nas listów rewanżujemy się drobnym upominkiem. Piszcie: kobieta@agora.pl.

Więcej o:
Komentarze (33)
"Najlepsza Wielkanoc? Jak babcia z powodu choroby miała siłę krytykować tylko na pół mocy" [LIST]
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • P B

    Oceniono 31 razy 25

    Absolutny brak dojrzałości emocjonalnej. Dlaczego sobie na to pozwalacie?
    Zamiast powiedzieć, że człowiek sobie czegoś nie życzy i rozwiązać problem, lepiej tymi bzdetami zapchać rubryki w gazecie i zawracać innym głowę.
    Po co się spotykać z kimś, kogo się nie lubi i marnować czas.
    Życie trwa krótko i jest jedno.

  • pakulec

    Oceniono 24 razy 20

    ja już nie ma babci, ale kochałem swoje i często mi ich brakuje - szczególnie w święta, a upierdliwy może być też wujek lub ciotka

  • Jan Kowalski

    Oceniono 13 razy 11

    Naprawdę jesteście takie miękkie faje, że musicie żebrać o każdy grosz?

  • kundlizm

    Oceniono 33 razy 11

    Po co męczyć się z tradycyjną rodziną? Na Wielkanoc wziąć kredyt, lecieć na ol inkluzif, czerpać z życia garściami.

  • lilo150

    Oceniono 31 razy 11

    nic w tym dziwnego, że babcia decyduje na co wydaje swoje pieniądze, pozdrawiam "babciu".

  • brunnet

    Oceniono 17 razy 9

    Po prostu babcia ma coś, czego pragnie autorka listu. Gdyby babcia była gołodupcem już dawno rodzina umieściłaby ją w domu starców. Wy się pozabijacie po śmierci babci. I dobrze!

  • popis.pasozyty

    Oceniono 11 razy 7

    I chooy z babcią, byle zacier nie wykipiał.

  • Dorota Kusa

    Oceniono 9 razy 3

    Babci z jajami zdrowia życzę i najlepiej ,majątek co to obiecujesz przepisać spadkobiercom, przehulaj na wspomagacze ,by zawsze mieć siłę przebicia.
    A swoją drogą ,to młodzi gniewni ,za robotę się weźcie ,żebyście też na starość mielii co obiecywać w zapisach, bo genów nie wydłubiesz, a bez kasy to i jaja niewielkie:))

  • nowy1279

    Oceniono 11 razy 3

    Ja sie zastanawiam nie nad babcia, nie nad Wielkanoca, tylko nad tym debilizmem ludzi, ktorzy pisza takie zalosne listy

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX