Komentarze (57)
"Mam 44 lata i niemowlę przy sobie. Czuję się jakbym miała znów 20 lat" [LIST DO REDAKCJI]
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: xxl

    Oceniono 2 razy -2

    Mąż też chciał dziecka, czy też został w to wrobiony? I co to w ogóle jest, marzenie o spłodzeniu kolejnego szczyla?! Ameba umysłowa. Zero ambicji, zero rozumu, tylko by zaciążyła, bo dzidziuśśśśś

  • rumpa

    Oceniono 6 razy -4

    Jak zwykle, same mamusie 40+ z małymi dziećmi, opowiadające, jak jest zajebiście i jak one się młodo czują. Zero mamuś około 60tki z nastolatkami na koncie :) Jakaś dziwna cisza. Podobnie jak o dzieciach z ZD że to takie same dzieci mówią szczęśliwi rodzice dwulatków i pięciolatków. A im dalej, im dziecko większe, tym ciszej.
    Tia...

  • Gość: jee

    0

    Pani Iwono chciałabym się z Panią skontaktować. Bardzo proszę o maila: justyna_010@wp.pl

  • romek_z_warszawy

    Oceniono 20 razy -12

    A dziecko będzie się wstydziło w szkole, że jego mama jest taka stara. ZA5 lat, kiedy najbardziej będziesz potrzebna córce nie będziesz miała siły by z nia pogadać, a co dopiero pokierować. Jak córka urodzi dziecko w wieku 30 lat, to nie będzie mogła liczyć na twoją pomoc, tylko ona będzie musiała się tobą opiekować.

  • agaelgam

    Oceniono 25 razy 11

    Moja mama urodziła mnie gdy miałą 38 lat i zawsze trochę zazdrościłam innym dzieciom w szkole, że ich mamy sa młodsze. Poza tym, gdy byłam już dorosła różnica wieku sprawiła, że w ogóle nie mogłyśmy się dogadać. Ja z kolei miałam dzieci wcześnie, w wieku 21 i 23 lat i tak na prawdę życie zaczęło się dla mnie po 40-stce, bo już mogłam je spokojnie zostawiać same. Spędzam czas jak chcę, jeżdżę na urlop kiedy i gdzie chcę. Często we wrześniu, bo szkoła juz mnie nie dotyczy. Nie wyobrażam sobie, żebym mogła mieć teraz niemowlaka, za którego byłabym odpowiedzialna przez 20 kolejnych lat, czyli prawie do emerytury. No ale każdy wybiera to co jemu pasuje.

  • sokolasty

    Oceniono 20 razy 16

    Rozwiodłem sie przed czterdziestką.
    Czuje sie, jakbym miał znowu dwadzieścia lat. Goły i wesoły:)

  • laborantkolaborant

    Oceniono 10 razy -6

    narzekacie że pińcet plus jest bez sensu. a tu proszę: cud!

  • krzepki.harry

    Oceniono 22 razy -2

    "Najgorsze było przeżywanie radości przyjaciółek, które rodziły kolejne dzieci."

    O ja pierdziu, to jest albo zazdrość, albo co gorsza zawiść... wstyd...

  • Gość: Lida

    Oceniono 34 razy 12

    "Najgorsze było przeżywanie radości koleżanek rodzących kolejne dzieci." I to jest dopiero patologia umysłowa.

  • micra

    Oceniono 14 razy 6

    No właśnie, a gdzie w tym ojciec? Też się cieszy?

    Mamy z żoną trójkę dzieci:
    - córka - 19 lat
    - córka - 9 lat
    - syn - 1,5 roku

    I jest wspaniale - z jednej strony obserwować rozwój dzieci na różnych stadiach rozwoju, rodziców innych dzieci - 19 lat temu, 10 lat temu i teraz oraz różnice między dziewczynkami i chłopcami. Coś, co się sprawdzało z dziewczynkami nie sprawdza się z małym chłopcem i vice versa.

  • Gość: E

    Oceniono 43 razy -1

    Mam 52 lata i nie wyobrażam sobie, że zajmuję się ośmiotakiem. Odprowadzanie do szkoły, wywiadówki, dodatkowe zajęcia, odpowiadanie na tysiące pytań i towarzystwo mam, które są 20 lat młodsze i zerkają na mnie zastanawiając się: mama czy babcia? Wyprawiać dziecku wesele po siedemdziesiątce? O ile się dożyje. Albo uszczęśliwiać 20-30 latka starymi schorowanymi rodzicami? Wszystko ma swoj czas. Po 40-50 powinno się mieć odchowane dzieci i czas dla siebie, na swoje zainteresowania i spełnianie marzeń.

  • octopusdei

    Oceniono 25 razy -13

    W tej propagandzie chodzi o to, żeby Polki rodziły dzieci jak najpóźniej. Wtedy będą ich rodziły mało i będzie większe prawdopodobieństwo powikłań, chorób i niepełnosprawności. Polaków będzie coraz mniej i bez przeszkód będą mogli zostać zastąpieni przez różnych ukraińców, żydów czy innych kolorowych.

  • Gość: Lidia

    Oceniono 13 razy 11

    Miałam bardzo podobną historię, tylko byłam ciut młodsza, bo drugą córcię urodziłam w wieku 39 lat. Po kilku latach oczekiwań i jednym poronieniu. Teraz jest cudownie, opiekujemy się prawie dwuletnim maluchem z mężem na zmianę, a starsza córka jest zapatrzona w siostrę :-)

  • kiviqr

    Oceniono 7 razy 7

    gratulacje!

  • smurfmadrala

    Oceniono 26 razy -16

    Szkoda, że dwudziestolatki "myślą" jak 40-latki, i odwrotnie.
    Od tego "myślenia" staczamy się demograficznie, kulturowo i PSYCHICZNIE.
    O nasz dzieci i wnuki "zadbają" "następcy" czyli multi-kulti i ich prawo szarijatu.
    ZAGŁADA naszej populacji i kultury jest wynikiem procederu marksizmu ortodoksyjnego oraz jego MUTACJI współczesnej czyli neo- i krypto-marksizmu.
    Ww. ideowy rak złośliwy ZABIJA nawet zjawisko NORMALNEGO MACIERZYŃSTWA.

  • coolheaded

    Oceniono 34 razy 18

    Nic o ojcu dziecka? Może byście wreszcie zaczęli promować również ojcostwo?

  • jan.go

    Oceniono 23 razy -7

    Czuję się jak 20 latka Nie wątpię , w tym wieku ludzie najmądrzejsi nie są Trzeba to powiedzieć samokrytycznie

  • quinquedactylus

    Oceniono 25 razy -9

    Jakby sobie zrobiła jeszcze ze dwadzieścia, to jest szansa że do 80-dziesiątki czuła by się młodo.

  • Oceniono 30 razy 10

    Fajna historia, ale w niej nie ma ani słowa o mężczyźnie/meżczyznach. Ojcu tego dziecka lub ojcach dzieci tej pani. Kiedyś "Seksmisja" bawiła mnie do łez. Teraz mniej.

  • poppers68

    Oceniono 27 razy -1

    Wiele lat temu mój serdeczny ( wtedy ) 16 letni kolega baraszkował ze swoją również 16 letnią dziewczyną u Niej w pokoju. Cóż, jak to bywa - spodnie spuszczone, miętolenie na całego i......
    Do pokoju wszedł 82 letni tato dziewczyny, stanął w drzwiach i patrząc na zaskoczoną parę, mojego przyjaciela, który poderwał się na równe nogi ze spuszczonymi majtasami do kostek powiedział mrużąc oczy : " Jak tam dzieci - bawicie się?". Ukochana przyjaciela potwierdziła i niedowidzący już z powodu wieku tato z aprobatą kiwając głową wyszedł...
    Oto rezultaty późnego tacierzyństwa :)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX