Internet ratuje łódzką gorseciarkę: "Mam co dźwigać, a pani Grażyna tak dopasowała, że mi słodkie ciężary nie doskwierają"

Ola Długołęcka
Problemem rzemieślników starej daty jest ich analogowość. Bo skąd fanki burleski, amazonki, kobiety o obfitych biustach i mężczyźni szukający pasów wyszczuplających mają wiedzieć, że przy ulicy Jaracza 23 w Łodzi jest zakład gorseciarski Grażyny Owczarek, który jest odpowiedzią na ich potrzeby?

Pani Grażyna ma 72 lata, a od 1975 roku dyplom mistrzowski w rzemiośle: gorseciarstwo. Biustonosze i gorsety robiła jej matka, która nauki fachu pobierała jeszcze w czasie okupacji od pewnej Niemki. Drugi z dwóch istniejących do tej pory zakładów gorseciarskich w Łodzi prowadzi z kolei siostra pani Grażyny.

Zakład gorseciarski Grażyny Owczarek w Łodzi, przy ulicy Jaracza 23. Zdjęcia powstały w ramach projektu Młodzi szukają mistrzów, współfinansowanym przez Urząd Miasta Łodzi.Zakład gorseciarski Grażyny Owczarek w Łodzi, przy ulicy Jaracza 23. Zdjęcia powstały w ramach projektu Młodzi szukają mistrzów, współfinansowanym przez Urząd Miasta Łodzi. Fot. AGNIESZKA BOHDANOWICZ

W czasach, kiedy Owczarek zaczynała pracować w zawodzie, takich miejsc było trzydzieści. Dawniej klientki nie miały wyboru. Teraz wybór mają - na rynku jest zatrzęsienie marek, fasonów, kolorów. Starsze pokolenie klientek, tych, które zamawiały u gorseciarki bieliznę, powoli umiera, młodsze wybiera sklepy i gotową ofertę.

To jedna z przyczyn braku zamówień i jednej, dwóch klientek tygodniowo zaglądających do pracowni. Drugi powód to trwający od pół roku remont ulicy Jaracza i przeniesiony przystanek. Teraz nawet przypadkowy klient nie zabłąka się do niewielkiej pracowni. A pani Grażynie nie pozostaje nic innego, jak zająć ręce i głowę kolejną krzyżówką.

100 lat biustonoszy. Zobacz, jaką metamorfozę kobieca bielizna przeszła od 1915 do 2015 roku

Ci, co znają gorseciarkę, toną w zachwytach:

Mam zakupioną u pani Grażyny górną część bielizny damskiej. Kto mnie zna, wie, że jest co dźwigać. Pani Grażynka tak dopasowała, że mi te słodkie ciężary nie doskwierają. Ta pani to mistrzyni! Polecam!
Szyłam u niej biustonosze, gdy karmiłam synów. Mistrzyni!
Pamiętam, mieszkałam w pobliżu. Zawsze przystawałam przy wystawie. Boskie gorsety. Powinna pracować dla największych projektantów.
Dzięki pani Grażynie wygrałam konkurs mody z lat czterdziestych na Helu.
Mam krewną, która od lat korzysta z usług pani Grażyny, też po wyprowadzce z Łodzi, więc ja jestem niejako łącznikiem. Ostatnio odbierałam kilka zamówionych biustonoszy, a pani Grażyna dorzuciła jeden w bonusie - dla starej klientki.

Gorseciarce postanowiły pomóc Agnieszka Bohdanowicz i Marta Pietrasik, łodzianki i społeczniczki, które wymyśliły projekt "Młodzi szukają mistrzów”, dofinansowany przez Urząd Miasta Łodzi.

Mapa powstała w ramach projektu Młodzi szukają mistrzów, współfinansowanym przez Urząd Miasta Łodzi.Mapa powstała w ramach projektu Młodzi szukają mistrzów, współfinansowanym przez Urząd Miasta Łodzi. Rys. Materiały UML

Wśród przedstawionych w jego ramach rzemieślników znaleźli się wytwórczyni szczotek i pędzli, kaletniczka, lutnik. Na swój profil Bohdanowicz wrzuciła post, w którym przedstawiła światu wirtualnemu gorseciarkę starej daty:

Przez remont ulicy trwający pół roku nie ma u pani Grażyny żywego ducha, a brak umiejętność reklamy internetowej powoduje, że mało kto wie o jej możliwościach. Dziś, kiedy zaniosłam jej podziękowanie za udział w projekcie "Młodzi szukają mistrzów", dokumentującym dzięki dofinansowaniu Urzędu Miasta Łodzi ginące zawody, przyznała, że od rana nikt nie zajrzał do jej zakładu przy Jaracza 23 i że cały dzień rozwiązuje krzyżówki... Powiedzcie swoim znajomym o tym miejscu. Może ktoś z nich potrzebuje takich usług.

Dołączamy do kręgu wsparcia łódzkiej gorseciarki. Niech dowiedzą się o niej panie o biustach wymykających się standardowej numeracji, świat burleski, kobiety po mastektomii, alergiczki (biustonosze szyte są z najwyższej jakości bawełny), osoby z problemami ortopedycznymi, ludzie poszukujący pasów modelujących sylwetkę.

Zakład gorseciarski Grażyny Owczarek w Łodzi, przy ulicy Jaracza 23. Zdjęcia powstały w ramach projektu Młodzi szukają mistrzów, współfinansowanym przez Urząd Miasta Łodzi.Zakład gorseciarski Grażyny Owczarek w Łodzi, przy ulicy Jaracza 23. Zdjęcia powstały w ramach projektu Młodzi szukają mistrzów, współfinansowanym przez Urząd Miasta Łodzi. Fot. AGNIESZKA BOHDANOWICZ

Że Łódź nie po drodze? To świetne miejsce na wycieczkę - jest co zwiedzać i co oglądać. Łódź znalazła się na drugim miejscu rankingu Lonely Planet Best in Travel. Bardziej warta odwiedzenia w 2019 roku jest zdaniem autorów zestawienia tylko Dolina Południowego Nilu w Egipcie. Ale tam nie ma pani Grażyny Owczarek.

Pracownia gorseciarska Grażyny Owczarek

Łódź, ul. Jaracza 23

tel. 42 6334264

Ceny: 50-150 zł za biustonosz, w przypadku skomplikowanych projektów, cena uzgadniana indywidualnie. Czas realizacji: do kilku dni.

*Mapa wielkoformatowa szlaku ginących zawodów w Łodzi jest dostępna w Centrum Informacji Turystycznej przy Piotrkowskiej 28. Dostępne są także małe mapki. Wystawę zdjęć z projektu - portrety rzemieślników i ich zakłady - można obejrzeć we foyer Urzędu Miasta przy Piotrkowskiej 104, przy kancelarii.

Więcej o:
Komentarze (11)
Internet ratuje łódzką gorseciarkę: "Mam co dźwigać, a pani Grażyna tak dopasowała, że mi słodkie ciężary nie doskwierają"
Zaloguj się lub komentuj jako gość
  • Gość: E.

    Oceniono 15 razy 15

    Fajny artykuł. Fajna historia.

  • manru84

    Oceniono 10 razy 10

    Pięknie! Szkoda ze tak daleko mi do Łodzi, chętnie bym skorzystała.

  • didja

    Oceniono 6 razy 6

    Nie znam produktów p. Grażyny, ale jeśli jest tak dobra, jak wynika z artykułu - nie chciałaby podjąć współpracy z mieszczącą się dwie przecznice dalej firmą Ewa Michalak, robiącą biustonosze z uwzględnieniem kobiecej anatomii (więcej nie piszę, żeby nie było, że reklama, ale Biuściaste wiedzą, o co chodzi)? Szkoda marnować umiejętności, a i czynsz sam się nie płaci.

  • Gość: Górska

    Oceniono 6 razy 6

    Gdy bym mieszkała bliżej była bym pani klientką mam problem w doborze tej bielizny .Barbaba z Elbląga

  • gazeta1960

    Oceniono 5 razy 5

    "Problemem rzemieślników starej daty jest ich analogowość". Że co proszę??? Autor! Autor!

  • Gość: Mania

    Oceniono 5 razy 5

    Jest jeszcze jedna gorseciarka w Łodzi myślę że to chyba wspomniana siostra p Grażyny. Szyłam u tej Pani kostium plażowy istna rewelacja. Ukrywa to co chciałam ukryć, wspaniała tkanina krótko mówiąc cudo. Przy figurze delikatnie mówiąc nie ciekawej W kostiumie od tej Pani czuje się świetnie. Pozdrawiam wszystkie Panie z problemami tej natury.

  • Gość: Ola

    Oceniono 2 razy 2

    A może projekt dla młodych, uczmy się u "starych" fachowców - taki przyniósł by jeszcze więcej korzyści

  • Gość: jhgfd

    Oceniono 1 raz 1

    Nie piszemy "Miasta Łodzi" tylko "Miasta Łódź" lub "Łodzi" bez "miasta".

  • ane.me

    0

    alsnie przekazalam numer i adres kuzynce
    lodziance ktora ma problemy z kregoslupem przez duzy biust

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX