Młodszy facet made in Poland: dlaczego kręci mnie Niekryty Krytyk?

Nie dość, że kręci mnie Niekryty Krytyk, to jeszcze używam go do działań wychowawczych. Na fali fochowych tekstów o sentymentach do młodszych facetów postanowiłam przedstawić swój typ, mimo że troszkę odbiega od faworytów moich redakcyjnych koleżanek.

Niekryty

Maciej Frączyk, czyli twórca internetowego show z milionami odsłon pojawił się w moim życiu, kiedy naprawdę go potrzebowałam. Do czego? Do wychowywania nastolatka Zanim pomyślicie o odebraniu mi praw rodzicielskich, pozwólcie wytłumaczyć.

UWAGA, NADCIĄGA NASTOLATEK

Trzy lata temu przypadkiem trafiłam na warsztaty „Jak wychować nastolatka”. Mój syn miał wtedy 10 lat, więc uznałam, że skoro już i tak jestem, to czemu się nie przyłączyć, w końcu zaraz zacznie mi nastolatkować. Nauczyłam się tam kilku przydatnych sztuczek, ale największe wrażenie zrobiła na mnie część „Czy znasz świat swojego dziecka?”. Pfyyy, oczywiście, że znam. Zaczęłam wymieniać wspólne wyjazdy, czytanie, planszówki, rowery. Otóż nie, to był NASZ rodzinny świat. Do jego świata, czyli wszelkich cholerstw komputerowych nie zaglądałam. Wiedziałam, że są. Dbałam o zgodność - raczej mniej, niż więcej - kategorii wiekowej z wiekiem syna i tyle. No więc dostałam zadanie domowe. Poznać świat swojego dziecka w sposób UCZESTNICZĄCY.

I tak znalazłam się przed monitorem komputera. Syn zachwycony, że ma widownię. Ja pełna dobrych chęci. Były emocje, pokrzykiwania, komentarze syna. Ja chyba lekko przysnęłam. Nie dał się łatwo zniechęcić. Zaprezentował inną grę. I jeszcze inną. I jeszcze A u mnie cały czas to samo. Mózg mi gasł po kilku minutach i w ogóle nie byłam w stanie ogarnąć. Próbowałam co kilka dni, a może coś się rozjaśni? Ciemność. Z gier przeszliśmy do filmików let's play. W skrócie - oglądasz filmik jak ktoś gra w grę komputerową i to komentuje. Kompletna porażka. Moja rzecz jasna.

Próby trwały jakiś rok i pozwoliły mi na zaprezentowanie się jako Matka-Piernik, co nic nie łapie. Czyli gorzej niż w momencie startowym. I wtedy pojawił się ON.

OCH, JAKI NIEGRZECZNY CHŁOPIEC

Skoro twoje dziecko wyje ze śmiechu ze słuchawkami na uszach oglądając internetowy program jakiegoś gadającego faceta - wiedz, że coś się dzieje. Zaniepokojona zastaną sytuacją, bez nadziei na sukces, poprosiłam syna o link. Gówniarz widział co robi, wysłał mi odcinek Niekrytego o okultyzmie. Stało się! Załapałam! Ha! Nie tylko obejrzałam, nie tylko byłam ubawiona, ale jeszcze ogarnęłam teksty. Wróciłam na pozycję Cool-Mamy, uff!

Rozumiem, że Maciej Frączyk dla wielu osób jest niestrawny. Oczywiście, że klnie, oczywiście, że żartuje z seksu, z kobiet, bywa niesmaczny. Ja wykorzystuje to jako bufor bezpieczeństwa w stylu „Tak, synu, ty i twoi kumple jesteście taaaacy źli i zbuntowani, oglądacie Niekrytego ”.

Bo przy tych wszystkich nastolatkowych i wujkowych żartach Maciej Frączyk jest niesamowicie grzeczny. Myślę, że grzeczniejszy niż połowa jego niezliczonych fanów. Potwierdza to pierwsza książka Niekrytego, jest w niej i o tym, kiedy można przeklinać i że warto się uczyć i że rodzice są naprawdę ważni (!).

Jest wiele rzeczy, którymi Maciej Frączyk skradł mi serce. Profesjonalizmem, pomysłem na sukces w internecie, odwagą, konsekwencją kreacji. Oczywiście najważniejsze jest to, że pozwolił mi wedrzeć się - czy chociaż wstawić stopę w drzwi - do świata mojego nastolatka. Dziś oglądam z synem wiele różnych vlogów, ale pamiętam, że to Niekryty Krytyk był pierwszy.

Więcej o: