Grycanki i Louis Vuitton - czy ciastkarki powinny reklamować markę z takimi tradycjami?

Przeczytałam dziś, że panie Marta i Wiktoria Grycan zostały ambasadorkami Louis Vuitton w Polsce. Przeczytałam to na portalu plotkarskim więc może się okazać, że to nie jest prawda, a panie po prostu zrobiły sobie sesję zdjęciową na walizkach, bo miały taki kaprys. Ale pogdybajmy sobie i załóżmy, że jest to prawda i Grycanki będą "twarzami marki".

Instagram Marty Grycan

Instagram Marty Grycan

 

Jak zobaczyłam to zdjęcie to powiedziałam sobie po cichu: eee, co to kurwa jest? Pani Marta ubrana w skórzany stroik i kozaki (mamy czerwiec), jej córka podobnie. To był pierwszy zgrzyt. Coś jest nie tak. Drugi pojawił się jak ogarnęłam całość newsa. Ja tego po prostu nie kupuję. Nie wiem jakie są panie Grycan, bo ich nie znam. Wiem, że Weronika jest modelką size plus - ale czy ma podpisany kontrakt z jakąś konkretną marką? Pani Marta wiem, że miała program o ciastach na TLC (nie widziałam żadnego odcinka), napisała chyba nawet książkę o gotowaniu. Też nie wiem tego na pewno bo nie czytałam. W tym całym wywodzie chodzi mi o to, że dla mnie panie Grycan nie pasują do marki jaką jest LV.

To jest marka z tradycjami, którą na świecie reklamowały największe międzynarodowe sławy. Ludzie, którzy są naprawdę znani. Są znani ze swoich osiągnięć, które zawdzięczają DŁUGIEJ i żmudnej pracy. To nie są osoby, które wyskoczyły z worka celebrytyzmu (czy jest takie słowo w ogóle?) sezon temu. Oto przykłady osób, które brały udział w reklamie LV- Naomi Campbell, Madonna, Michaił Gorbaczow.

Panie Grycan mają znane nazwisko, to prawda. Nazwisko za którym stoi ich teść i dziadek, który jednocześnie odcina się od poczynań obydwu pań - przynajmniej oficjalnie w mediach. Tak więc w tym wydaniu nazwisko Grycan nie ma żadnej tradycji i żadnej wartości. Z tego co kojarzę to o paniach Grycan zrobiło się głośno jakieś dwa lata temu. Panie były zapraszane na różne pokazy mody i wtem, ktoś je sfotografował, ktoś zaczął o nich pisać i ktoś zaprosił je do telewizji. Panie stały się celebrytkami. No i super fajnie - udało im się to, o czym niektórzy mogą tylko pomarzyć. Serio, niektórzy chcieliby być znani z tego, że są znani. Ja mam to w nosie, jeżeli kogoś to uszczęśliwia to niech sobie będzie.

Ale mi chodzi o tę konkretną markę. Dla mnie to jest zgrzyt, ja nie wierzę w taki przekaz marki, ja nie wiem nawet co marka do mnie teraz mówi. Sorry, ale tandetne stroje w które zostały ubrane panie nie działają tutaj na plus. Może to i super znany projektant stoi za tymi skórzanymi ubraniami, ale w tym wydaniu wygląda to po prostu bazarowo. Ja tu nie widzę dwóch atrakcyjnych kobiet, ja tu widzę coś niefajnego.

 

Instagram Marty GrycanInstagram Marty Grycan

 

Nie będę obrażała pań Grycan, bo nie oto chodzi. I niby z jakiego powodu mam je obrażać? Za to, że ktoś z LV stwierdził, że one będą świetnie nadawały się na bycie ambasadorkami marki. Za to, że ktoś z działu PR chciał cośtam osiągnąć? No właśnie co? Ja bardzo bym chciała poznać stanowisko LV. Chciałabym wiedzieć dlaczego wybór padł właśnie na panie Grycan. Bo ja tego kompletnie nie rozumiem. Czy chodzi może o to, że akcesoria tej marki są bardzo drogie i mało kogo stać na nie? Pewnie tak. I to akurat jest wiarygodne, bo panie Grycan stać na LV.

Kurde, ale ja od marki takiego formatu oczekuję jakiegoś efektu wow w pozytywnym sensie tego słowa. Nie otrzymałam tego. Otrzymałam ciastkarki z problemami finansowymi, które są znane z tego, że są znane. Z całym szacunkiem dla pań - tak niestety jesteście postrzegane. PR, który miałyście do tej pory nie był zbyt korzystny. Możliwe, że mamy tutaj do czynienia z ociepleniem wizerunku pań Grycan. Ale to chyba też nie tędy droga. To ma być reklama LV, a nie dziewczyn.

Nie wiem, może ja się nie znam, może ten wybór jest słuszny, a mnie po prostu nie stać na torebkę od LV i tak zwyczajnie zazdroszczę, że to one, a nie ja jestem ambasadorką marki.

Więcej o: