To lepsze od seksu? Pięć pokus głównych kobiety przed czterdziestką

Lubię seks, zawsze lubiłam. Całościowo, bez uprzedzeń, naturalnie. Może za wyjątkiem zabronionych prawnie perwersji. Trochę jak jedzenie.

Tatar - to lepsze niż seks!Tatar - to lepsze niż seks!

Ale nie, dziś nie będzie o samym seksie, tylko o tym, że znalazłam kilka rzeczy, które w przeróżnych okolicznościach mogą z nim konkurować. Zaznaczam: W MOIM PRZYPADKU. To znaczy myślałam, że ma tak więcej osób, ale z prowadzonej niedawno sondy (tak oczywiście, wykorzystałam znajomych i social media - Lubię to! ;) wynika, że nikt oprócz mnie nikt nie zna rzeczy równie kuszących co seks.

Wygląda na to, że wszyscy moi mniej więcej rówieśnicy nadal doznają erotycznego zamroczenia przy każdej możliwej okazji, społeczeństwo dookoła kocha się na potęgę dzień w dzień, w stu na sto przypadków wybierając jako jedyną rozrywkę seks właśnie.

Nie zauważyłam, żeby mój temperament zmalał z wiekiem. Może więc, zgodnie ze społecznym trendem, powinien rosnąć? Czy może sam seks jako dobro „teoretycznie” dostępne mi na stałe, wyrównał się w rankingu z kilkoma innymi przyjemnościami?

A może wcale nie jestem odosobniona? Może jednak oprócz mnie jest jeszcze ktoś, kto ma jakieś swoje poza erotyczne, nabyte z wiekiem, chciejstwa - piszcie koniecznie. Bardzo, bardzo jestem ciekawa. A to moja lista:

PIĘĆ POKUS GŁÓWNYCH KOBIETY PRZED CZTERDZIESTKĄ

1. ŻARCIE - moje sado-maso, udręka i ekstaza. Czyli z jednej strony jak przygotować, celebrować, wzbić się na kulinarne wyżyny, a potem pożreć tylko rozsądny kawałeczek. Zostałam wychowana na dobrym, domowym jedzeniu spożywanym przy stole w miłych warunkach i towarzystwie. Mama i babcie gotowały po mistrzowsku, co poskutkowało przekonaniem, że nie ma większej przyjemności niż jedzenie. Chociaż dobra kolacja to także świetna gra wstępna, dlatego nie lubię jej pomijać. Analogicznie za najbardziej aseksualne zachowanie uważam grzebanie widelcem w talerzu. Zawsze mam wrażenie, że jak ktoś nie ma apetytu na jedzenie, to nie ma apetytu na, powiedzmy, życie.

2. SEN - nie ma co wyjaśniać, pokusa znana chyba wszystkim rodzicom. Poważnie: jak mi napiszecie, że przy dzieciach sen nigdy nie wygrał u was z seksem, pójdę do seksuologa.

3. SERIAL - „Nie teraz Kochanie, zaraz przyjdę, dokładnie za 12,5 minuty, jak się skończy odcinek. Nie, Broń Boże nie usypiaj, ja bardzo chętnie, tylko jeszcze zobaczę końcóweczkę, bo to wiesz, finał trzeciego sezonu! Ale, że znowu przyjdę za dwie godziny? Nie, tym razem naprawdę, czwartego sezonu jeszcze nie nakręcili”.

4. ŚWIĘTY SPOKÓJ - Dzieci spakowane, Mój Pierwszy Mąż spakowany, ja kończę udzielać serii siedemdziesięciu zbędnych wskazówek. On znienacka „A może niech sama babcia się nimi zajmie, a ja zostanę z tobą?”. Ten głos, te ramiona, to spojrzenie. Mrrrau! A z drugiej strony moja pierwsza od 720 dni doba bez rodziny. Sumując „Hasta la vista, baby”.

5. BIEGANIE - Odkryłam kilka lat temu i nie ma co się rozpisywać - nic nie ROBI MI TAK DOBRZE jak przełajowa przebieżka. Czasami mam wrażenie, że ma to jakiś atawistyczny związek z ucieczką. Wiecie - biegnę, jak w czarno-białym filmie, sukienka z lat trzydziestych, włos rozwiany, upiorny śmiech na ustach, do tego koniecznie jakaś apokaliptyczna burza. Za mną wszystko wybucha, płonie, wali się. A ja odbiegam wolna jak ptaszek. Oj, tak tylko czasem myślę, jak już praca miesza mi się z dziećmi, obiad spłonął i nikt nie chce mnie zmienić w jeździe na mopie. Wtedy naprawdę - nic nie jest w stanie konkurować z bieganiem.

P.S. Kiedy pracowałam w męskiej redakcji moi koledzy lubili ponarzekać, że ich partnerki przedkładają nad seks pogawędki z przyjaciółkami. Nie wierzyłam wtedy i po kilkunastu latach małżeństwa zdania nie zmieniłam. Jeśli jakaś kobieta nie przerywa ploteczek, żeby gnać do łóżka, znaczy, że niewiele ją w tym łóżku czeka. Zarówno ja, jak i znane mi kobiety w obliczu seksu porzucamy pogawędki. Jesteśmy dorosłe, wiemy, że następnego dnia telefony nie znikną (za to z seksem małżeńskim nigdy nic nie wiadomo, o czym pisałam TUTAJ), więc żaden temat poniżej trupa w szafie nie jest w stanie z seksem wygrać.

Więcej o: