Przegląd jesiennej ramówki polskiej telewizji - chyba skuszę się na torrenty

Wielkimi krokami zbliża się jesień, więc telewizorek zaczął przedstawiać swoją ramówkę na najbliższy sezon. I w sumie wielka szkoda, że zerknęłam, co polskie stacje będą miały w repertuarze. Dzięki takim newsom rozumiem, dlaczego ludzie przestali oglądać telewizję, a do szewskiej pasji doprowadza ich płacenie abonamentu.

Co sezon - większy syf. Strach się bać, co będziemy mieć w wiosennej ramówce. Gniot, gniotem pogania. Jestem złośliwa i owszem. Ale mam do tego prawo jako widz. Pokrótce wymienię kilka superprodukcji, które będziemy mogli wkrótce oglądać.

Na TVN powrót "Perfekcyjnej pani domu" i jej sprzątania na obcasach. Do tego Magda Gessler i reklama Ulgixu, jakieś reality show "Wawa Non Stop", które nazywają telenowelą hybrydową. W TVN oczywiście też potańczymy, wygramy dom i dowiemy się jak tam ciąża, lub adopcja dziecka zarażonej wirusem HIV Zuzy z "Na wspólnej". A na deser Kuba Wojewódzki, który mnie osobiście przestał bawić już na poziomie "Idola". Ale spoko, może nie mam poczucia humoru po prostu.

TVP powita nas nowymi sezonami "Ojca Mateusza" , "Czasu Honoru", "Rodzinki pl" i jeszcze kilku innych seriali. Tutaj przyznam szczerze, że kibicuję. Co prawda nie jestem przekonana do ostatniego sezonu "Czasu Honoru", już z poprzednim miałam problem. To jest dobry serial, ale jak coś jest przeciągane, to robi się niestrawne. No, ale zobaczymy, może nie będzie tak źle.

Nie to, że mam podpisany jakiś kontrakt z TVP, albo że zwolnią mnie z płacenia abonamentu za to wychwalanie ich ramówki. Nic z tego, więc im też się oberwie, muhahhaha. Jak to telewizja publiczna lubią czasami smęcić i w tym sezonie również będą to robić. Na 100% będą puszczać kabarety od których mam wysypkę na całym ciele. Nie zapominajmy również o "Klanie", który od śmierci Ryśka już nie jest taki sam, ale liczę na więcej wątków kryminalnych, one kopią dupę normalnie. Strach się bać.

W "M jak Miłość" po śmierci Hanki nastąpiły tak duże zmiany w obsadzie, że serial ratuje tylko Kasia Cichopek - super mama, bracia Mroczkowie i Anna Mucha - super mama nr 2. Aaaa, bardzo kibicuję byłemu mężowi Małgosi, który okazał się gejem, a później znowu się w sobie zakochali i Małgosia zostawiła swojego męża numer 3 (czy 4?) dla byłego męża - geja. Ta historia jest tak zagmatwana, że nie umiem jej nawet stylistycznie opisać. Możliwe, też że zupełnie coś pokręciłam i Małgosia nie gra już w serialu. Jak ktoś wie, to niech się wypowie.

Jako osoba wybitnie uzdolniona muzycznie (suchy żarcik), zainteresowałam się serialem, który ma być puszczany na Viva Polska. Serial ten będzie opowiadał o pięknych, młodych i bogatych, a jego gwiazdami będą jacyś ludzie, których kompletnie nie kojarzę. Znaczy teraz już kojarzę, bo sprawdziłam na Pudelku. Będą panie blogerki, modelka amerykańskiego Playboya, trener personalny, ktoś z "You Can Dance" i z "Top model" i ktoś tam jeszcze. Tytuł serialu to "Miłość na bogato". Miałam nadzieję, że to taki smutny żart, ale nie, to będzie działo się naprawdę. Ponieważ mam w sobie coś z masochistki postanowiłam obejrzeć zapowiedź. Dziękuje Bogu, że nie miałam pod ręką widelca, bo wydłubałabym sobie oczy. Nie wierzycie? To macie i sami sobie oceńcie.

 

Zdjęcie ze strony viva-tv.plZdjęcie ze strony viva-tv.pl

 

Na koniec opowiem Wam o cudzie z rodziny Polsatu. Tam zawsze najlepsze rzeczy się dzieją. "Pamiętniki z wakacji" i niezapomniana kupa Pana Lucka w bidecie, czy "Malanowski i partnerzy"- prawdziwy serial kryminalny... Na Polsacie też się śpiewa, tańczy i recytuje. No wiadomo, ludzie lubią dobrą rozrywkę. Polsatek postanowił natomiast wejść z zupełnie nowym serialem, o którym jak przeczytałam, to ręce mi opadły. To już nawet nie jest straszno-śmieszno, to jest po prostu żenada jakich mało. Serial ma bardzo nośny tytuł "2XL" i opowiada o przygodach dwóch puszystych koleżanek. Rzeczone koleżanki to Laura i Agata, których marzeniem jest schudnąć i mieć idealną sylwetkę w rozmiarze S. Kobiety są samotne i zdesperowane, więc żrą na noc kolejne ciastka. Dokładnie taki jest przekaz tego super serialu. Kogoś mocno pogrzało! Czytam to i mam ochotę podejść do ekipy odpowiedzialnej za ten serial i ich osobiście kopnąć w piszczel.

Za reżyserię odpowiada Bodo Kox. Kurcze wiem, kto to jest, ale ostatnie co kojarzę, to jak cały wywiad opowiadał o tym, że w dowodzie ma wpisane Bodo Kox. No stary, super sprawa! Dobrze, że zmieniłeś sobie imię i nazwisko, ale niedobrze, że robisz gnioty, które utwierdzają tylko stereotypy. "Dziewczynę z szafy" mogłeś zrobić dobrze, a tutaj bierzesz się za coś tak płytkiego i pustego? Jestem po prostu zniesmaczona. Serial, który ma taki przekaz jest po prostu złem wcielonym. No bo co? Czy po pierwszym sezonie dziewczyny schudną i będą szczęśliwe, bo tylko rozmiar S może je uszczęśliwić? A może będą żarły te ciastka po nocy, będą obrywać od szczupłych koleżanek i przystojnych kolegów, ale "wiecie tak śmiesznie będzie". Ponabijajmy się z osób, które śmiały wyłamać się i noszą coś więcej niż S. Pokażmy wszystkim, jak wygląda "prawdziwe" życie kobiet w rozmiarze 2XL.

 

Zdjęcie ze strony superseriale.plZdjęcie ze strony superseriale.pl

 

Przecież takie babki na pewno są nieszczęśliwe i na pewno nie mogą mieć partnerów. Jeszcze czego! Nie po to Polsat ma w swojej ramówce reality show "Fat Killers", żeby nie móc jeszcze bardziej dojechać osób, które są nie wypruwają sobie żył na siłowni i lubią zjeść, albo co najgorsze mają predyspozycje do tycia.

Ja się nie zgadzam z takimi pomysłem na serial. Nie zgadzam się, żeby pieprzyć takie farmazony w telewizji i nie zgadzam się, żeby dobrzy aktorzy brali w tym udział. Kurcze jestem tym tak wkurzona, że skończę już pisać bo będę tylko przeklinać. Idę zatem na spacer i poważnie przemyślę rozpoczęcie korzystania z torrentów, skoro w telewizji dostaję takie kupsko.

P.S. polecam przeczytać wywiad z Markusem Tellenbachem prezesem TVN, który mówi, że dla rozwoju telewizji najważniejsza jest jakość kontentu. Hahahhaha

Więcej o: