W co się bawić? Polecam gry planszowe!

Na urlopie, na imprezie z przyjaciółmi, podczas długiego deszczowego weekendu - planszówki ratują życie w wielu sytuacjach, a i zabawić się można nie najgorzej.

Nie będę udawać ekspertki w tym temacie - mam wielu znajomych, którzy faktycznie łupią w planszówki regularnie i mieliby więcej i mądrzej do powiedzenia niż ja - ale renesans gier planszowych jest faktem. I warto sobie przypomnieć o tej rozrywce, którą przecież doskonale znamy z czasów naszego dzieciństwa - kto nie grał za młodu w Chińczyka i Eurobusiness, tego ominęło wiele dobra! Ach, te wszystkie wyjazdy na kolonie, podczas których przez dwa tygodnie lało, więc gierki na zmianę z karcioszkami pozwalały nie umrzeć z nudów. Kilka lat później doszły do tego RPG-i (noce na Mazurach, gdy do szóstej rano człowiek tudzież elf próbował ujść z życiem z przygody w D&D...), ale to już inna historia. Dziś na stole mamy planszówki.

Graj w gry!/fot. Sony Xperia ZGraj w gry!/fot. Sony Xperia Z

 

W czasach gdy nawet podczas spotkań towarzyskich każdy siedzi z nosem w swoim smartfonie, sprawdzając co tam na Facebooku, jak notowania na giełdzie i czy są nowe memy z kotkami, gry planszowe pozwalają zintegrować towarzystwo i sprawić by wszyscy się BAWILI ładnie zamiast dziubać paluchem po ekranie. Oczywiście, można zrobić zdjęcie planszy i wrzucić na fejsa, czemu nie (mam na swoim profilu całkiem sporo takich fot, jak się właśnie przekonałam). Przy planszówkach są śmiechy, emocje i WSPÓLNA zabawa - rzecz nie do przecenienia.

Jako się rzekło nie jestem ekspertem, ale kilka tytułów mogę z czystym sumieniem polecić - grałam i było fajnie. Warto spróbować zwłaszcza, że w wielu miastach funkcjonują wypożyczalnie planszówek, więc nie trzeba zaczynać od dużych nakładów finansowych, by przetestować jakąś grę.

Osadnicy z Catanu

Prosta gra dla dużych i małych (spokojnie można do gry włączać dzieci) polegająca na budowaniu cywilizacji (ni mniej, ni więcej!) na niezamieszkałej wyspie - niby układasz pionki na sześciokątnych kartonikach a tak naprawdę zdobywasz kontrolę nad surowcami, handlem i produkcją! Budzą się krwiożercze instynkty i wciąga jak bagno - po jednej rozgrywce na bank będzie kolejna! Polecam także rozszerzenie: Miasta i Rycerze.

Monopoly

Wspominałam coś o krwiożerczości? Ten klasyk nad klasykami obnaża moim zdaniem, co w kim drzemie - i zazwyczaj są to paskudne rzeczy. Kto sprzeda cię za dolara, kto oszuka własną matkę, kto jest łajza bez krzty talentu do interesów i kto kupi wszystkie dworce kolejowe. Och, lepiej aby władza nad światem nie przypadła nigdy w udziale kilku osobom, z którymi grałam, bo musielibyśmy płacić podatki za oddychanie!

Monopoly

Kolejka

Ciekawostka - gra wydana przez IPN. Jeśli ktoś wątpił w zasadność istnienia Instytutu, to po rozegraniu kilku partii przestanie. Bo Kolejka jest świetną grą i fajnie pomyślaną lekcją historii - dzięki niej cofamy się do czasów PRLu i próbujemy zdobyć (stojąc w kolejce i kombinując ile wlezie) rozmaite produkty: od papier toaletowego po meblościankę. Możliwość podkładania świni innym graczom zamienia niekiedy tę sympatyczną rozrywkę w śmiertelną rozgrywkę wg zasady oko za oko i ja cię jeszcze wykończę.

Kolejka

 

Kocham cię Polsko

Gra typu trivia - trzeba odpowiadać na pytania z rozmaitych dziedzin związanych z historią, kulturą i językiem naszego kraju. Pytania bywają proste albo koszmarnie trudne (sport) najwięcej śmiechu jest przy zadaniach typu odśpiewaj pierwsza zwrotkę piosenki "Wychowanie" T.Love bo okazuje się, że NIKT tych słów nie pamięta. Doskonale sprawdza się w większym towarzystwie i przy udziale napojów wyskokowych (to właściwie żadnej grze nie przeszkadza) - pół tegorocznego Sylwestra graliśmy w to znajomymi (a po uśpieniu bachorków, nad ranem rozegraliśmy jeszcze mecz ping-ponga - taki duch sportowy w nas nastał).

Kocham Cie Polsko

Wsiąść do pociągu: Europa

Tym razem budujemy koleje - władze nad Europą Anno Domini 1900 zdobywa ten, kto ma najwięcej dróg żelaznych. Zawsze marzyłam o Orient Expressie, więc w tę grę weszłam jak w masło - zwłaszcza, że jak większość gierek opartych na strategii i losowości dostarcza mnóstwo emocji a każda rozgrywka jest inna.

Carcasonne

Prościutka gra - tym razem w realiach średniowiecznych. Budujemy zamki i drogi, uprawiamy pola, zarządzamy klasztorami. Nie ma tu silnej rywalizacji, sporo zależy od przypadku (wylosowanych kart), ale gra się bardzo przyjemnie - spokojnie można wciągnąć w nią dzieciaki. Zawsze to okazja by przemycić jakąś dawkę wiedzy historycznej przy okazji.

Carcasonne

Niagara

Kolejna familijna rzecz z mocnym czynnikiem zabawowym - płynie się kajakiem po trójwymiarowej planszy zakończonej wodospadem. Może gierka nie jest zbyt dydaktyczna, bo trzeba zdobywać kolorowe kryształy - najlepiej okradając przy okazji współgraczy. No nic, wytłumaczymy smarkom, że w życiu za takie zuchwałe kradzieże idzie się do paki. A tu można co najwyżej spłynąć Niagarą.

Magia i miecz

Dla fanów fantasy i RPG-ów będzie jak znalazł: wyprawy, zaklęcia, elfy, magowie i skarby. dość skomplikowana rozgrywka, dużo elementów, które mogą nam skomplikować nasze zadanie - ale jeśli ktoś lubi wcieleniówki to nie ma siły aby raz rozpoczętą grę zakończył przed świtem.

Więcej o: