Listy (książek) do Mikołaja. To chcemy na Gwiazdkę! [Część pierwsza: Aleksandra, Miss Olgu, Gosia]

Czy można sobie wyobrazić piękniejszy prezent pod choinką niż książka? Można, ale nie o tym będzie ten tekst. A tak zupełnie poważnie - ja bardzo lubię dostawać książki, zwłaszcza, gdy nadawca prezentu wyraźnie zadał sobie trud, by lektura była pode mnie...

Absolutnie nie będziemy ukrywać, że przyczynkiem do tego konkretnego cyklu o książkach była kusząca propozycja, która przyszła do nas ze strony (dosłownie!) Publio: co byśmy chciały przeczytać z ich wielgachnych zasobów i co byśmy poleciły naszym Czytelnikom? Ponieważ wszystkie reagujemy nerwowym podnieceniem na hasło, że ktoś chce dać nam dobrą książkę do przeczytania - od słów do czynów. Cykl czwartkowy, który do Świąt (a w swej moloksiążkowej wizji - dłużej!) będziemy Wam prezentować, jest naszym zupełnie subiektywnym wyborem ciekawych pozycji literackich

Żeby jednak zróżnicować Wam te porcje naszych literackich zachciewajek - polecamy grupowo. Dziś, wraz ze mną - doborowe towarzystwo: Miss Olgu i jej historyczne fascynacje oraz Aleksandra i jej poetycko i solidnie uzasadnione typy.

Publio   FochMiss Olgu

Miss Olgu

Moja lista książek to głównie tematy dookoła historyczne. Znajdziemy tutaj prawdę, zagadkę, ale i sensację - czyli to, co lubię najbardziej.

„Z historii narodów możemy się nauczyć, że narody niczego nie nauczyły się z historii.”- Georg Wilhelm Friedrich Hegel

Jak zauważycie na mojej liście, dwie pozycje dotyczą dyktatorów. Zawsze interesowały mnie motywy i konkretne czyny, które doprowadziły do narodzin zła. Bo tym jednym słowem można określić to czego dokonali dyktatorzy. Interesuje mnie również to jacy byli ci ludzie prywatnie, jakie były ich zainteresowania, cechy charakteru i jak zachowywali się oni w stosunku do swoich bliskich. Chciałabym poznać tajemnicę ich charyzmy, która pociągnęła za sobą innych ludzi. Chciałabym również wiedzieć jak to jest możliwe, że na przełomie wieków raz na pewien czas pojawia się taka „wybitna” jednostka i świat pozwala na jej panowanie.

Zawsze kiedy czytam lub oglądam programy poświęcone jakiemuś dyktatorowi przypominają mi się słowa Albert Camusa, które można znaleźć w "Dżumie"„Ale zawsze nadchodzi godzina w historii, kiedy ten, co ośmiela się powiedzieć, że dwa i dwa to cztery, jest karany śmiercią”. Te słowa są tak bardzo przerażające, bo są tak bardzo prawdziwe.

Na mojej liście znajdują się również kryminały i sensacja bo to jest zdecydowanie mój konik. Najbardziej czekam na „Damę z pieskiem” Mariana Zacharskiego. Do tej pory czytałam o samym Zacharskim, stąd jestem bardzo ciekawa co on sam ma do opowiedzenia.

1. „Najgroźniejsi dyktatorzy” - Shelly Klein

2. „Dama z pieskiem” - Marian Zacharski

3. „Watykan” - Klaus-Rüdiger Mai

4. „Inferno” - Dan Brown

5. „Pierścień Borgiów” - Michael White

6. „Skandaliści w koronach” - Andrzej Zieliński

7. „Życie prywatne dyktatorów XX wieku” - Anna Poppek

Publio   FochAleksandra

Aleksandra

"Sowiety od kuchni. Mikojan i radziecka gastronomia"

Irina Głuszczenko

Bo od dawna żywię szczególne uczucie do książek opisujących życie codzienne. Lubię wiedzieć, jak zdobywali, przyrządzali, gotowali, podawali, jedli i trawili. We wszystkich epokach, konfiguracjach i reżimach. W sowieckiej kuchni jeszcze nie byłam, chcę, muszę, dajcie mi.

"Balladyny i romanse"

Ignacy Karpowicz

Jednym zdaniem - bo brzmi jak polska odpowiedź na "Amerykańskich bogów" Gaimana. Naprawdę myśleliście, że skończę na jednym zdaniu? Haha. Wspomnę jeszcze, że Paszporty Polityki od lat są dla mnie dobrą rekomendacją i gwarancją satysfakcji. A opis w Publio bardzo zachęca. Mikołaju, proszę

"Brzechwa nie dla dzieci"

Mariusz Urbanek

Jak większości dzieci PRLu - Brzechwa towarzyszył mi od małego. Popisywałam się bez umiaru "Kaczką - dziwaczką" i "Na straganie" na wszystkich zebraniach rodzinnych, dopiero teraz rozumiem, że - ku rozpaczy zebranych. Pamiętam swój szok, kiedy - wcześnie nastoletnia - odkryłam w domowej biblioteczce "Opowiadania drastyczne" autora, który dotychczas kojarzył mi się wyłącznie z miłymi wierszykami. Szok i fascynację. Ciekawi mnie Brzechwa i epoka Brzechwy. Można nie pakować, od razu zacznę czytać.

"Przyszłem czyli Jak pisałem scenariusz o Lechu Wałęsie dla Andrzeja Wajdy"

Janusz Głowacki

Bo widziałam film i nie byłam zdegustowana, a rzadko zdarza mi się to na polskich filmach. Bo od czasów "Z głowy" jestem trochę taką piszczącą groupie autora. Bo jestem okropnie ciekawa - nie tego, jak było naprawdę podczas pracy nad filmem, bo tego nie wie nikt. Jestem ciekawa wersji Głowackiego. I tak, wiem, że będzie ściemniał, ubarwiał, naginał i manipulował. Cóż, robi to ładniej, niż inni, zeznający samą prawdę pod przysięgą. Mikołaju, tę pozycję proszę z butelką miłego wina. Choć może stosowniejsza będzie whisky?

"30 lat życia z Madzią. Wspomnienia o Magdalenie Samozwaniec"

Zygmunt Niewidowski

Panny Kossakówny kręcą mnie od (mojej) młodości, czyli od "Marii i Magdaleny" oraz od "Zalotnicy niebieskiej". Nie byłam fanką humorystycznej twórczości Magdaleny Samozwaniec, oczywiście płakałam ze śmiechu nad "Na ustach grzechu", ale wszyscy wiemy, jak było z autorstwem tej akurat książki. Lecz opowieści o Madzi zawsze jem ze smakiem. A relacji jej ostatniego męża jestem szczególnie ciekawa. Wiem, Mikołaju, to brzydkie podglądactwo. Możesz przymknąć oczy.

"Tetetka. Wspomnienia o Teresie Tuszyńskiej"

Mirosław Janusz Nowik

Przepiękna dziewczyna, która żyła w przeciekawych czasach i przesmutnie skończyła. Na strychu Babci były wszystkie roczniki "Filmu", przeglądałam z wypiekami. W hołdzie tamtym wzruszeniom - przynieś mi, Mikołaju, "Tetetkę", proszę!

"Autobiografia na czterech łapach (czyli Historia jednej rodziny oraz psów, kotów, krów, koni, jeży, żółwi, węży... i ich krewnych)"

Dorota Sumińska

Wołyń, hrabia, rodzinna saga i zwierzęta. Wszystko, co bardzo lubię - w jednym. Sam rozumiesz, Mikołaju, musiałam wrzucić tę książkę na listę. To musi być dobre.

Publio   FochGosia

Ja (Gosia)

Lubię literaturę kobiecą, ale nie w rozumieniu romansów i książek kucharskich, jak są skłonni ten termin interpretować złośliwi, ale książek pisanych przez kobiety lub opowiadających o ich życiu. Dlatego książki, które ja chciałabym dostać pod choinkę są wybrane wedle tego klucza. Co znamienne - nawet gdybym wchodząc do księgarni czy na stronę z ofertą książkową miała silne postanowienie, że tym razem wybiorę coś zupełnie innego, za każdym razem kończy się tak samo. Ewentualnie kupię coś nie z mojej bajki (na prezent - takie małe samooszustwo), a sobie do tego kilka "moich" książek.

Susan Sontag - "Jak świadomość związana jest z ciałem. Dzienniki, tom 2. 1964-1980" -  drugi z trzech tomów jej dzienników - koniecznie, bo mam pierwszy, mierzę się z nim po kawałku, bo nie jest to lektura do machnięcia na raz przed snem. Może drugi tom, a którym śledzimy przemyślenia z okresu „podziewczęcego” przyśpieszy czytanie pierwszego?

Czytając takie ikoniczne autorki albo o nich (jak w przypadku innej książki, której pożądam pod choinkę - „Trzy kobiety w dobie ciemności. Edith Stein, Hannah Arendt, Simone Weil”) czuję inspirację do podjęcia wielkich czynów. Niestety czas, jaki mogłabym przeznaczyć na zmienianie świata idzie na czytanie. Ale coś za coś!

Co jeszcze? Zainteresowały mnie dwie książki o kobiecej codzienności - o zmaganiach zwyczajnych i poszukiwaniach sensu wyższego w życiu na poziomie średnim: „Drobne szaleństwa dnia codziennego” Kai Malanowskiej i „Złudzenia, nerwice i sonaty” Sylwii Zientek. Kaję znam z chaotycznej nieco książki „Patrzę na ciebie, Klaro”, która mnie nie powaliła, ale zainteresowała osobą autorki na tyle, by dać jej jeszcze tę szansę. Sylwii nie znam, chętnie poznam. Można zapakować obie książki w jeden papier, ekologicznie.

I jeszcze trochę w tym temacie, ale bardziej dojrzale: nowa książka Sonii Raduńskiej. Po niedawnej lekturze „Białych zeszytów” jestem bardzo ciekawa, co kryje się pod tytułem "Solo". Jeśli iść tropem domysłów i wniosków po poprzedniej książce - znów będzie o dojrzewaniu do zadowolenia z samotności, która jest wyborem, a nie koniecznością.

Chris Cleave „Między nami” to zderzenie dwóch kobiecych światów - młodej dziewczyny, która uciekła z Nigerii i dojrzałej kobiety sukcesu. Nie wiem co to, ale chętnie się dowiem, bo lubię historie o dziwnych spotkaniach, które potrafią zmienić całe życie.

A na deser - felietony o lepszym życiu. Przemówił do mnie tytuł „Jesteś cudem” (wiem, dziękuję). Autorka - Regina Brett - dała już lekcje jak żyć („Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu”), teraz instruuje jak żyć lepiej. Zakładam, że skoro wyszło jej to pierwsze, ma coś do powiedzenia na temat podnoszenia standardów. Lubię formę felietonową, bo są takie wieczory, gdy mogę przyswoić tylko parę stron zanim osunę się w sen - zatem tę książkę też chętnie przyjmę!

Wszystkie książki, które wybrałyśmy są w specjalnej fochowej promocji i znajdziecie je tu.

Strzelamy Focha (z) książką!Strzelamy Focha (z) książką!

Więcej o:
Skomentuj:
Listy (książek) do Mikołaja. To chcemy na Gwiazdkę! [Część pierwsza: Aleksandra, Miss Olgu, Gosia]
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX