Czy seks-roboty są przyszłością związków?

Wiele wskazuje na to, że zmierzamy ku przyszłości, w której ludzie, niezdolni do tworzenia znaczących relacji, zrośnięci z kolejnymi, nowymi gadżetami, pogrążą się w samotności i izolacji mając zamiast partnerów seksualnych niewolników - roboty.

Jest taki film, "Miłość Larsa” o samotnym, zagubionym mężczyźnie, który znajduje sobie w internecie dziewczynę. Wszystko by było w porządku, gdyby nie to, że dziewczyna jest gumową lalką. Lars jest w niej szalenie zakochany, więc rodzina, a po niej całe miasteczko postanawiają uczestniczyć w urojeniu mężczyzny i traktować gumową lalę jak człowieka. Równocześnie zaprzyjaźniona pani psycholog przeprowadza zakamuflowaną terapię, przeprowadzając Larsa przez kolejne fazy jego związku. Niewykluczone, że wśród nas żyć będzie coraz więcej "Larsów”.

Technologia zmieniła wiele w naszym życiu. Według socjologów i badaczy trendów, dzięki błyskawicznej i nieustannej możliwości komunikacji ludzie szybciej się poznają, szybciej zakochują, ale też szybciej odkochują i z większą łatwością zrywają. Wielość związków i rozwody stały się częścią "normalnego” życia. Zmienił się odbiór społeczny internetowego randkowania - kiedyś ludzie szukający partnerów w internecie byli uznawani za przegranych i zdesperowanych. Dziś, to zupełnie normalne, bo nikt przecież nie ma czasu na szukanie miłości w prawdziwym świecie. Poza tym - gdzie niby kogoś sensownego poznać, skoro wszyscy spędzają trzy czwarte życia zamknięci w szklanych domach i klimatyzowanych biurach?

Według amerykańskich badaczy wiele się zmieni w sferze związków i seksu. Aplikacje będą badać, czy związek jest udany i ma szanse przetrwać, czy nie. Partnerów będziemy mogli dobierać na podstawie analizy DNA, czyli zmierzonej i skategoryzowanej "chemii". Nowoczesną wersją najstarszego zawodu świata będą (już istniejący, ale nadal niszowi) profesjonalni przytulacze, dający namiastkę bliskości w świecie samotnych z wyboru. A takich jest coraz więcej - według badań z 2011 roku, przeprowadzonych w Japonii, która przoduje w trendzie, 61% kawalerów i 49% panien w wieku 18-34 nie jest i nie chce być w żadnym związku. W zalewie pornografii ludzi coraz mniej będą interesować prawdziwi partnerzy z prawdziwymi, niedoskonałymi ciałami.

Nie można oczywiście tego, jak żadnych badań dotyczących tak delikatnej sfery, traktować, jako prawdy objawionej. Ja na przykład nie korzystam i nigdy nie korzystałam z aplikacji randkowych, a od korzystających znajomych coraz częściej słyszę, że w internecie sami wariaci i nikogo sensownego poznać nie sposób. Z drugiej strony - kto wie? Dekadę temu pomysł wrzucania zdjęć jedzenia czy setek autoportretów "z ręki” do internetu brzmiałby niedorzecznie. Dziś, to norma.

Nie wiem, co jesz - nie wiem, czy żyjeszNie wiem, co jesz - nie wiem, czy żyjesz

Jeśli dłużej się nad tym zastanowić, te setki tysięcy zdjęć śniadań i obiadów na Instagramie to kompletny idiotyzm, ale nie zastanawiamy się, bo wszyscy się do nich przyzwyczaili. Więc może za kolejną dekadę aplikacja do oceniania życia uczuciowego będzie najzupełniej normalna?

Może zrywanie jest szybsze i łatwiejsze, ale w erze social mediów nigdy nie jest całkowite. Już nie da się, jak kiedyś, odciąć od byłego chłopaka czy dziewczyny i wyprowadzić z dzielnicy lub miasta. Jeżeli byliście przyjaciółmi na Facebooku to pewnie macie wspólnych znajomych i raczej nie unikniecie zobaczenia "przypadkiem”, co u byłej miłości słychać.

Czy taka czeka nas przyszłość?Czy taka czeka nas przyszłość?

Ale wracając do robotów (przecież miało być o seksie z robotami, a tu jakieś pseudosocjologiczne wywody!). Stworzenie humanoidów mających spełniać służebne funkcje w tej dziedzinie to jeden z głównych celów konstruktorów. Powstały już pierwsze maszyny odbiegające znacznie od wyobrażenia idealnego partnera, ale inżynierowie ciężko pracują nad stworzeniem jak najlepszej kopii idealnego człowieka. Pozostaje pytanie o miłość - czy relacja z maszyną jest prawdziwa, jeżeli naprawdę istnieje w umyśle zakochanego? I o moralność - czy wykorzystywanie pozbawionego samoświadomości robota nie jest niemoralne?

P.S. Wiem, że w "Ghost in the shell” to ludzki mózg zamknięty jest w skorupie robotycznego ciała, ale tak jakoś mi się skojarzyło.

Więcej o: