Foch na YouTube: Kwestionariusz Focha - rzucam mięsem i okładam jednorożca

Mięsem tylko metaforycznie, choć materiał nagrywałyśmy w sklepie mięsnym Chrum.com, za to jednorożec naprawdę obrywa. Ale mnie sprowokował, skubany.

Jestem próżna, kapryśna i mam za złe. Oczywiście nie przyznaję się do tego w swoim kwestionariuszu sfochowanego Prousta. W ogóle jako metoda poznania mnie to kwestionariusz słabo się sprawdza, ale ma za to inne zalety: jest kurewsko absurdalny na przykład. Nie tylko za sprawą jednorożca, którego wyczarowała mi Agatka (a jak on się tak zakradł za mnie - bydlak!). Zwisające nad głową tusze i kiełbasy też robią swoje.

Moja próżność co prawda cierpi okrutnie, bo cały tłuszcz z tych pluszowych wędlin i mięs spłynął chyba na mnie i wyglądam trzy razy grubiej niż normalnie (proszem paniom a ta kamera pogrubia - foch!). No nic, jakoś to przełknę. Będę może miała motywację, by nic nie jeść (akurat!) już do końca roku. A może nawet świata, o ile nastąpi dajmy na to za godzinkę. Albo zrobię sobie kolejne "selfie", na którym będzie widać jaka jestem ładna i chuda TAK NAPRAWDĘ (ujęcie nr 374 na pewno pozwoli to wreszcie uchwycić).

Chciałam też wyrazić podziw i szacunek dla moich koleżanek, które wypełniły (na piśmie lub paszczą) ten kwestionariusz już wcześniej. Pytania są w gruncie rzeczy trudne i odpowiedzieć na nie coś sensownego - zwłaszcza z marszu, to spora sztuka. Mam wrażenie, że mi nie bardzo wyszła, a dziewczynom - jak najbardziej. Mogłaś się przygotować, przemyśleć powiecie - o rany, jak Wy mnie nie znacie...

Subskrybujcie, bo strzelę focha!

Więcej o: